Trwa ładowanie...
d4l7gml
Problematyczny sondaż dla opozycji. Bartłomiej Sienkiewicz komentuje

Problematyczny sondaż dla opozycji. Bartłomiej Sienkiewicz komentuje

Aż 66,3 proc. Polaków twierdzi, że opozycja powinna zagłosować razem z PiS-em w sprawie funduszu odbudowy. 20,5 proc. ogółu ankietowanych uznaje, że powinna wstrzymać się od głosu, jeśli jej żądania nie zostaną spełnione. Najmniej popularny wybór - wskazywany przez zaledwie 2,7 proc. ankietowanych - to opcja głosowania razem ze Zbigniewem Ziobrą, czyli przeciwko funduszowi. 10,5 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Co na to Bartłomiej Sienkiewicz (PO)? - Propaganda rządowa wmówiła ludziom, że to są pieniądze, za którymi my musimy koniecznie zagłosować, ponieważ inaczej ich nie dostaniemy. Niestety 2 mld zł, jakie poszły na telewizję pana Jacka Kurskiego, swoje przynoszą - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Wszyscy jesteśmy za przyjęciem tych pieniędzy. Ścieżka formalna jest drugorzędna, ponieważ Polska tak naprawdę te pieniądze już dostała. Problem jest w tym, jak będziemy te pieniądze w kraju wydawać. To jest istota sprawy - podkreślił Sienkiewicz.

Zerkam sobie dzisiaj na pierwszą sRozwiń

Transkrypcja:

Zerkam sobie dzisiaj na pierwszą stronę Rzeczpospolitej i zastanawiam się, czy pan też widział ten wykres kołowy i sondaż. I pytanie "Jak powinna zachować się opozycja w głosowaniu nad Funduszem Odbudowy?" 66% ankietowanych uważa, że powinna zagłosować razem z PiS. Tak, ponieważ propaganda rządowa wmówiła ludziom, że to są pieniądze, które my musimy koniecznie zagłosować, ponieważ inaczej ich nie dostaniemy. E tam, myślę, że ludzie są mądrzejsi i w rządową propagandę nie wierzą. Bardzo bym chciał. Niestety 2 miliardy, jakie poszły na telewizję pana Jacka Kurskiego, swoje przynoszą. Panie redaktorze, oczywiście, że wszyscy jesteśmy za przyjęciem tych pieniędzy i bardzo byśmy je chcieli. I ścieżka formalna do tego jest drugorzędna, ponieważ Polska tak naprawdę te pieniądze już dostała. I to jak krajowe parlamenty będą ratyfikowały ten kluczowy element, jakim jest zapożyczenie się całej Unii Europejskiej, jest naprawdę drugorzędne. Równie dobrze można to zrobić w dwóch głosowaniach, jeśli pierwsze pójdzie nie pomyśli. Natomiast problem nie jest w tym, czy my mamy decydować o przyjęciu tych środków. Bo one są już. Problem jest w tym, jak my je będziemy w kraju wydawać i tu jest istota sprawy.
d4l7gml
d4l7gml
Więcej tematów