Trwa ładowanie...
d1pizjy
Bartłomiej Sienkiewicz: Jarosław Kaczyński wykorzystuje sojusz z Kościołem do szerzenia nienawiści

Bartłomiej Sienkiewicz: Jarosław Kaczyński wykorzystuje sojusz z Kościołem do szerzenia nienawiści

Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w starachowickim kościele Wszystkich Świętych w przeddzień rocznicy śmierci jego matki Jadwigi Kaczyńskiej wywołało falę oburzenia pod adresem prezesa PiS. Krytycy zarzucają mu, że wykorzystuje uroczystości religijne do działań politycznych. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy gościa programu "Newsroom WP" Bartłomieja Sienkiewicza. Były szef MSW nie szczędził ostrych słów pod adresem lidera Zjednoczonej i Prawicy i Kościoła Katolickiego w Polsce. Jego zdaniem Kościół wszedł z rządzącymi w skandaliczny sojusz, który szkodzi tej instytucji, ale pozostaje w nim z uwagi na korzyści finansowe. W ocenie Sienkiewicza, Kaczyński wykorzystał ów sojusz do głoszenia słów nienawiści z ołtarza, a żaden z hierarchów kościelnych nie odważył się dotychczas na to zareagować.

Skoro jesteśmy, panie ministrze, nRozwiń

Transkrypcja:

Skoro jesteśmy, panie ministrze, na krajowej szachownicy politycznej, bardzo dużym echem w weekend odbiło się wystąpienie, bo chyba tak to trzeba nazwać, Jarosława Kaczyńskiego podczas mszy świętej w przeddzień 8. rocznicy śmierci swojej matki Jadwigi Kaczyńskiej. Pan prezes wykorzystał tę religijną okazję do przemówienia także politycznego. Pytam pana o to, bo to jest miejsce, które jest, rozumiem, panu w pewnym sensie bliskie - Starachowice, województwo, z którego pan kandydował. Jak pan komentuje wykorzystywanie przez Kaczyńskiego takiej świętej dla wielu okazji, by robić politykę? Panie redaktorze, polski kościół katolicki notuje najwyższą w świecie dynamikę odejścia od kościoła ludzi młodych. I to są dane statystyczne samego kościoła. Kościół poprzez swoich hierarchów związał się ściśle z rządzącymi. A rządzący wiążą się ściśle z kościołem. Ten sojusz tronu i ołtarza trwa już bardzo długo i powoduje oburzenie i odejście od kościoła coraz większej liczby wiernych. Jest skandalem, jest czymś absolutnie achrześcijańskim, a Jarosław Kaczyński uwielbia sytuacje, w których demonstruje swoje absolutne lekceważenie dla uczuć innych ludzi i skorzystał z tej okazji, prawie że wynosząc na ołtarze swoją matkę. Od ołtarza głosił słowo nienawiści. Czy do tej pory, minęło od tego czasu 24 godziny, czy jakiś hierarcha katolicki się w tej sprawie wypowiedział? Nie, milczą, ponieważ wszyscy są tak naprawdę w tym kościele razem z Jarosławem Kaczyńskim. Czyli rozumiem, że pańskim zdaniem premier Kaczyński, występując w kościele, zachowując się w ten sposób, robi po prostu krzywdę polskiemu kościołowi? Jasne, ale polski kościół bardzo chce być skrzywdzony, ponieważ korzysta na tym finansowo. Ja przypomnę, że w czasie, kiedy zamyka się biznesy Polakom, gdzie dochodzi do sytuacji, w której nie mają możliwości działania gospodarczego, a równocześnie są karani za to, że próbują jakoś utrzymać się przy życiu, pseudo ksiądz Rydzyk z Torunia dostał od państwa 900 tysięcy złotych w ramach rekompensaty za czas COVID-u. To jest tak naprawdę istota związku kościoła z władzą, tu chodzi wyłącznie o pieniądze.
d1pizjy
d1pizjy
Więcej tematów