Trwa ładowanie...
d3t1fg0
Sylwester przed domem Kaczyńskiego. Marta Lempart: "Nie namawiamy"

Sylwester przed domem Kaczyńskiego. Marta Lempart: "Nie namawiamy"

Marta Lempart w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski odniosła się do tego, czy opozycja wpiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. - Mamy wsparcie polegające na tym, że politycy opozycji nie próbują nadawać swoich twarzy protestom - powiedziała Lempart. Dodała, że niektórzy chcą jednak to wykorzystać. - Są tacy, którzy próbują wskoczyć na krzesło wodzowskie i ogłaszają się wodzami kolejnego etapu rewolucji, ale traktujemy to w kategorii żartu - wyjaśniła aktywistka. Marta Lempart przekazała także, że politycy opozycji pomagają strajkującym m.in. wtedy, gdy dochodzi do zatrzymań protestujących przez policję. - Przychodzą i reagują tam, gdzie policja łamie prawo - wyjaśniła Marta Lempart i dodała, że wiele działań policji jest nielegalne. Aktywistka odniosła się także do wydarzenia utworzonego w internecie namawiającego do zorganizowania Sylwestra przed domem Jarosława Kaczyńskiego - Nie namawiamy do tego - powiedziała Lempart i dodała, że tego wydarzenia nie organizuje żadna organizacja.

Politycy, pani Marto, bardzo częstRozwiń

Transkrypcja:

Politycy, pani Marto, bardzo często próbują nam powiedzieć, że dbają o sprawy ważne dla nas wszystkich, tak jak je pani nazywa, czy pani widzi wsparcie dla waszej sprawy polityków ze strony opozycji, czy takie wsparcie jest wam potrzebne/ Tak, mamy zdecydowanie wsparcie, polegające na tym, że politycy opozycji nie próbują nadawać swoich twarzy protestom, nie uwłaszczają się na nich. Pokusa, żeby wskoczyć na - znaczy poza niektórymi, są tacy, którzy chętnie oczywiście próbują wskoczyć na jakieś takie krzesła wodzowskie i ogłaszają się wodzami następnego etapu rewolucji, ale bardziej traktujemy to w kategorii żartu. Politycy opozycji są z nami wtedy, kiedy osoby są zatrzymywane, wtedy kiedy trzeba interweniować na komisariatach. Jest sieć zarówno utworzona przez Koalicję Obywatelską, jak i przez Lewicę, posłanek i posłów, którzy przychodzą i reagują i bronią ludzi tam, gdzie jest łamane prawo. Tak jak powiedziałam, policja łamie prawo na rozkaz Jarosława Kaczyńskiego, łamie prawo masowo i cały czas. Każda pacyfikacja protestu jaka się odbywa, wszystko, co robi policja w trakcie protestów, jest nielegalne. Kordony, spisywanie, wywożenie ludzi. Czyli godzina policyjna w Sylwestra to też jest łamanie prawa? Tak, to jest nielegalne. Ponieważ nie ma przepisu, który by o nas... Czy może w takim razie warto pojawić się pod domem człowieka, który, jak pani mówi, rozkazuje policji? W tym czasie? My w związku z tym, że nie jesteśmy funkcjonariuszkami PiS-u i nie jesteśmy związane z partią rządzącą, jesteśmy dużo bardziej narażone na skutki pandemii, nie ma dla nas łóżek zabezpieczonych, nie mamy testów na wciągnięcie ręki, cała ta korupcja, która służy ludziom PiS-u, nie służy nam, tylko nas oddala i nasze rodziny od wsparcia jakiegokolwiek i mamy takie podejście, że jednak jeżeli mówimy o Sylwestrze, to mówimy o imprezie na wolnym powietrzu, nie mówimy o proteście w jakiejś sprawie, nie mówimy o wyjściu konkretnym, dlatego nie namawiamy do tego. Wiemy, że jest wydarzenie na Facebooku, ale błagam i proszę, i za państwa pośrednictwem proszę, sprawdzajcie organizatorów. Tutaj mamy grupę królewską, nieistniejące osoby, które wzywają, żeby iść pod dom Jarosława Kaczyńskiego. Nie organizuje tego żadna organizacja, nie nawołuje do tego nikt konkretny. To jest grupa na Facebooku, która wyłącznie służy dezinformacji, szerzeniu różnych kontrowersyjnych treści, więc tym bardziej nie polecamy tego. Szykujemy się na protest w momencie, kiedy się wydarzą rzeczy, kiedy trzeba będzie reagować na różne rzeczy albo w ramach naszych cyklicznych protestów, natomiast Sylwester, możemy sobie dorabiać do tego różne teorie, ale Sylwester jednak jest imprezą. W związku z tym, no nie, tak jak wzywamy do ostrożności, do noszenia maseczek, to nie wyzywamy do tego, żeby chodzić na imprezy w tej sytuacji, [...] nie badając osób, które przyleciały z Wielkiej Brytanii, których jest w Polsce kilkanaście tysięcy i mogą być obciążone wirusem tej nowej mutacji. Rząd absolutnie nic nie zrobił, żeby to powstrzymać, żeby się w ogóle dowiedzieć czy ktokolwiek z tym zmutowanym wirusem dotarł do Polski. A musimy zakładać, że tak, no bo przyleciało kilkanaście tysięcy ludzi.
d3t1fg0
d3t1fg0
Więcej tematów