Trwa ładowanie...
d28t3ci

Strzały w redakcji w Gdyni. Białorusin nie trafi do aresztu

Białorusin, któremu prokuratura postawiła zarzut usiłowania zabójstwa, nie trafi do aresztu. Taka jest decyzja sądu. Prokurator zdecyduje, czy złoży na nią zażalenie - mówi Wirtualnej Polsce p.o. Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk. 30-latek nie przyznaje się do winy. Zgodził się na ujawnienie swoich danych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Policja przed budynkiem w Gdyni, w którym padły strzały (East News)
d28t3ci

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski informuje nas, że sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o tymczasowy areszt dla Stsiapana Swizderskiego. Jak dodaje rzecznik chodzi o "brak wystarczających dowodów", by postawić mężczyźnie zarzut usiłowania zabójstwa.

"Okoliczności czynu i treść dowodów są objęte tajemnicą śledztwa" - tłumaczy Adamski. Postanowienie sądu jest nieprawomocne. - Prokurator po zapoznaniu się z uzasadnieniem sądu zdecyduje w ciągu siedmiu dni, czy złoży zażalenie do sądu - informuje WP Waryniuk.

Zobacz też: Pościg w Lublinie

30-latek został przesłuchany, nie przyznaje się do winy. Zgodził się na ujawnienie wizerunku. Svidzerski wygłosił też w sądzie, gdzie był ze swoim pełnomocnikiem, krótkie oświadczenie dla dziennikarzy.

- Jak ustaliliśmy, podejrzany oddał dwa strzały, w tym jeden strzał w kierunku pokrzywdzonego - mówiła w czwartek prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Tego samego dnia mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa.

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem w redakcji Thomson Reuters w Gdyni przy ul. Śląskiej - informowała nas policja w Gdańsku, odpowiedzialna za dochodzenie w tej sprawie. Stsiapan miał przyjść do redakcji z bronią, wdał się w szarpaninę z kolegą. Wtedy padły wspomniane strzały.

d28t3ci

Podziel się opinią

Share

d28t3ci

d28t3ci
Więcej tematów