Qaqwqwrqw

Stanisław Piotrowicz nie został odwołany. Burzliwe obrady sejmowej komisji

Poseł PiS Stanisław Piotrowicz nie został pozbawiony funkcji szefa sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka - to wynik dzisiejszego głosowania. Obrady przebiegały w nerwowej atmosferze i trwały krócej, niż oczekiwano.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Michałowi Szczerbie nie pozwolono na dokończenie odczytywania uzasadnienia wniosku
Michałowi Szczerbie nie pozwolono na dokończenie odczytywania uzasadnienia wniosku (Sejm.gov.pl)
Qaqwqwrqw

Przebieg posiedzenia sejmowej komisji komisji sprawiedliwości i praw człowieka od początku był burzliwy. Prace rozpoczęto od zajęcia się wnioskiem klubu PO-KO o odwołanie z funkcji szefa komisji Stanisława Piotrowicza.

Głosu udzielono Michałowi Szczerbie, który chciał przedstawić uzasadnienie. Powodem złożenia wniosku były dawne słowa Piotrowicza dotyczące umorzenia śledztwa w sprawie księdza z Tylawy oskarżanego o molestowanie dzieci.

Qaqwqwrqw

Wnioskodawcy twierdzili, że na ujawnionym w mediach nagraniu z listopada 2001 r. Piotrowicz jako szef prokuratury usprawiedliwiał księdza, którego sprawę wtedy umorzono. Kilka lat później duchowny został skazany.

Stanisławowi Piotrowiczowi też nie dano dojść do słowa

Gdy poseł PO zaczął odczytywać dosłowne opisy czynów, których dopuścił się ksiądz, przewodnicząca Małgorzata Wassermann zaprotestowała. - To co pan teraz robi, jest najwyższym poziomem manipulacji, jest też niesmaczne i niesprawiedliwe - powiedziała.

Qaqwqwrqw

I zarzuciła mu: "W pana partii są osoby, które mają potężne zarzuty i które były aresztowane, i to panu nie przeszkadza w żaden sposób". Do dyskusji włączyli się inni posłowie. Gdy Szczerba wrócił do przedstawiania uzadadnienia, Wassermann ponownie odebrała mu głos i uznała, że nie zastosował się do jej słów.

Głos zabrał Stanisław Piotrowicz. Zdążył tylko podziękować wnioskodawcom za złożenie wniosku i wyjaśnić, że to dla niego okazja do sprostowania kłamstw, które w związku z sytuacją sprzed lat są powielane.

Wypowiedź przerwała mu Kamila Gasiuk-Pihowicz. Posłanka chciała dokończyć odczytywanie wniosku za Szczerbę. Wassermann na to nie pozwoliła, mimo jej oburzenia. Ostatecznie zagłosowano za możliwością podjęcia decyzji ws. Piotrowicza bez dyskusji. Obecni na komisji posłowie wyrazili na to zgodę.

Qaqwqwrqw

W wyniku głosowania ustalono, że Piotrowicz nie zostanie odwołany.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw