Trwa ładowanie...
d1bjf3s
sąd

Stanisław Dąbrowski ma obawy co do lustracji

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Stanisław Dąbrowski powiedział w Polskim Radiu, że ma obawy co do lustracji po zlikwidowaniu stanowiska rzecznika interesu publicznego.

Share
d1bjf3s

Na kilka godzin przed wejściem w życie nowej ustawy lustracyjnej sędzia Dąbrowski zwrócił uwagę, że ta zmiana spowoduje, iż lustracja znajdzie się pod większym wpływem ze strony polityków. Przewodniczący przypomniał , że ustawa wprowadza pion prokuratorski w IPN-ie podległy dyrekcji IPN-u, a pośrednio premierowi, który powołuje szefa IPN-u. Dąbrowski ma nadzieję, że nie chodzi tu o wyeliminowanie takich przypadków jak oskarżenie wicepremier Gilowskiej przez rzecznika interesu publicznego. Uważa, iż jest pewne niebezpieczeństwo, że tylko niektóre sprawy trafią do sądów. Zapewnił jednak, że sędziowie nie ulegną żadnym naciskom politycznym.

Zdaniem przewodniczącego, podstawowym problemem przed którym staną sędziowie będzie podjęcie decyzji w sytuacjach gdy ktoś jest pomówiony o agenturalność, ale byli funkcjonariusze SB twierdzą, że fałszowali raporty na jego temat i ta agenturalność jest fikcją. Przypomniał, że przed podobnymi dylematami stawał często sąd lustracyjny, a teraz także sądy zwykłe będą musiały dochować w takich przypadkach zasady domniemania niewinności.

Stanisław Dąbrowski powiedział, że sprawy lustracyjne będą sądzić sędziowie okręgowi, a więc doświadczeni prawnicy, niemniej będą musieli uczyć się na bieżąco orzekania w sprawach lustracyjnych. Przypomniał, że parlament nie przyjął propozycji Krajowej Rady Sadownictwa by utrzymać Sąd Lustracyjny jako wydział sądu apelacyjnego w Warszawie i tym samym utrzymać kadrę wykształconą w sądzeniu tego typu spraw. Politycy zgodzili się natomiast na inną propozycję Rady - by ograniczyć do 20 liczbę sądów okręgowych uprawnionych do sądzenia spraw lustracyjnych. Niemniej - jak podkreślił sędzia Dąbrowski - i tak nie umożliwi to specjalizacji.

Wchodzą w życie nowe zasady lustracji. Likwidacji ulegają działające od 1999 r. Sąd Lustracyjny i urząd Rzecznika Interesu Publicznego. W razie wątpliwości co do prawdziwości czyjegoś oświadczenia, IPN wzywałby daną osobę do złożenia wyjaśnień, po czym miałby pół roku na wystąpienie do sądu o zbadanie prawdziwości oświadczenia.

d1bjf3s

Podziel się opinią

Share
d1bjf3s
d1bjf3s
Więcej tematów