Trwa ładowanie...
d1o8hgb
Solidarna Polska zagłosowała z opozycją. Borys Budka tłumaczy

Solidarna Polska zagłosowała z opozycją. Borys Budka tłumaczy

Wicepremier Piotr Gliński (PiS) będzie musiał przedstawić w Sejmie informację ws. procedury przyznawania rekompensat w ramach Funduszu Wsparcia Kultury. Wszystko przez 17 posłów Solidarnej Polski, którzy zagłosowali - jak opozycja - za uzupełnieniem porządku obrad Sejmu o ten punkt. Sprawę komentował w programie "Tłit" szef PO Borys Budka. - To było bardziej zagranie na nosie Kaczyńskiemu przez Ziobrę. Ziobro chciał pokazać, że jeśli wyda polecenie, to głosów ma odpowiednią liczbę - mówił. - Nie oszukujmy się, że to był sygnał do jakiejś wielkiej współpracy - to był sygnał do Jarosława Kaczyńskiego. Takie pokazanie ze strony Ziobry: ty mi Janusza Kowalskiego, to ja ci przynajmniej na chwilę pokażę, że mam większość - kontynuował Budka. - A poza tym Ziobro dał jasny sygnał: on się umie policzyć. I to jest też wyzwanie dla Jarosława Gowina. Ziobro mruga okiem do Konfederacji. Wie, że po tej umownej prawej stronie jest w stanie coś zrobić, a Gowin stoi przed wielkim dylematem, bo czas się kończy - podsumował szef PO.

Powiedział pan także w TVN24 chybaRozwiń

Transkrypcja:

Powiedział pan także w TVN24 chyba rano mniej więcej o tej porze, że wciąż pracujecie nad znalezieniem pięciu sprawiedliwych, prawda, którzy zostawiliby koalicję, przeszliby na stronę opozycji. No i siedemnastu dokładnie wczoraj posłów Solidarnej Polski głosowało tak samo jak wy. No to rzeczywiście była kwestia przepytania ministra kultury z tarczy dla artystów. Jeśli pan pozwoli, szybciutko tę listę siedemnastu nazwisk odczytam. Proszę skupić się i uważnie posłuchać, dobrze. Gosek, Kałużny, Kurowska, Sak, Warchoł, Wójcik, Kaczmarczyk, Kanthak, Olszewski, Szczudło, Woś, Ziobro, Kaleta, Kowalski, Ozdoba, Uruski i Woźniak. Siedemnastu posłów Solidarnej Polski głosowało wczoraj tak samo jak wy. Wśród tych siedemnastu nazwisk jest potencjalny sprawiedliwy, ten jeden z pięciu, który dobrze rokuje, panie przewodniczący? Może być krótka odpowiedź: tak lub nie. To było bardziej zagranie na nosie Kaczyńskiemu przez Ziobrę, to było taktyczne głosowanie. Ziobro chciał pokazać, że jeżeli wyda takie polecenie, to głosów ma odpowiednią liczbę. To była wewnętrzna walka. Wiedzieliście o tym wcześniej, panie przewodniczący, czy się dowiedzieliście o tym dopiero na sali plenarnej? Czy wcześniej wiedzieliście, domyślaliście się, może były jakieś informacje? Nie będę zdradzał kulisów, pozwoli pan redaktor. Jeszcze takich głosowań sporo przed nami. Ale to bardzo interesujące. Nie będę na ten temat. Świetnie, ja rozumiem, że to jest zagranie na nosie Kaczyńskiego, pan może tak to komentować, ale jestem przekonany, że wytrawny polityk Borys Budka taką sytuację - nawet jeśli chodziło o coś innego - potrafi wykorzystać. Czy pan wykorzysta taką sytuację? Na korzyść Platformy. Panie redaktorze, nie oszukujmy się, że to był sygnał o jakiejś wielkiej współpracy. To był sygnał do Kaczyńskiego, to były takie, myślę, ze strony Ziobry pokazanie: ty mi Janusza Kowalskiego, to ja ci przynajmniej na chwilę pokażę, że mam większość/ A poza tym Ziobro dał jasny sygnał - on się umie policzyć i to jest też wyzwanie dla Jarosława Gowina. Ziobro mruga okiem do Konfederacji, wie, że po tej umownej prawej stronie Kaczyńskiego jest w stanie coś zrobić. Natomiast Jarosław Gowin stoi przed wielkim dylematem, bo ten czas się kończy. To nie będzie tak, że trzy miesiące przed wyborami nagle Gowin obudzi się i powie: a to jednak ja wolałbym być w demokratycznym obozie. To będzie zdecydowanie za późno. Dzisiaj rozstrzyga się to, czy jest w stanie przejść na dobrą stronę mocy, czy też będzie dalej tkwił w obozie Kaczyńskiego.
d1o8hgb
d1o8hgb
Więcej tematów