Trwa ładowanie...
d1lnbg6
Słabe strony Andrzeja Dudy? Donald Tusk chciał zmienić pytanie

Słabe strony Andrzeja Dudy? Donald Tusk chciał zmienić pytanie

Na pytanie o to, czy rezygnując ze startu w wyborach prezydenckich, pomógł Andrzejowi Dudzie w reelekcji, Donald Tusk podrapał się po głowie i zapewnił, że jego intencja była dokładnie odwrotna. Jakie są słabe strony Dudy? - Musiałby pan to pytanie zmienić na "jakie są mocne strony?". Wtedy będzie dużo krótsza odpowiedź - stwierdził Tusk w programie WP #Newsroom. Jego zdaniem Duda jest faworytem, ale nie ze względu na własne przymioty, tylko dlatego, że "ma za sobą ogromną machinę partyjno-państwową". Cały wywiad z Donaldem Tuskiem w niedzielę o godz. 18:00 na WP.

Poprosiliśmy czytelników WirtualneRozwiń

Transkrypcja:

Poprosiliśmy czytelników Wirtualnej Polski o przysłanie pytań do pana. Pytań jest oczywiście bardzo dużo, ja tylko kilka w trakcie tej naszej rozmowy przeczytam, ale pani Kamila z Warszawy pyta. Czy nie uważa pan, że zagwarantował pan reelekcję Andrzejowi Dudzie przez swoją decyzję o niekandydowaniu? No postarałem się na to pytanie odpowiedzieć. Moja intencja była dokładnie odwrotna. Uważam, że ryzyko biorąc pod uwagę stan przygotowań PiS-u do atakowania mnie, no bo też to obserwowałem. Wydaje mi się, że raczej utrudniłem reelekcję, niż ułatwiłem. Znaczy, mówiąc krótko tak. Jeśli Andrzej Duda jest w okolicach 50%, bo to trzeba nazywać jakby też konkretami. To pytanie jest, kto może te 2, 3, 4% wątpiących przeciągnąć na swoją stronę? A jakie są słabe strony prezydenta Dudy? Jako kandydata o reelekcję. Czy jako przeciwnika politycznego. Jeśli miałbym serio odpowiedzieć na to pytanie, to musiałby pan to pytanie zmienić. Nie, ale nie jako prezydenta, ale jako kandydata. Musiałby pan to pytanie zmienić. Na jakie? Jakie ma mocne strony? 40-parę procent poparcia to chyba wskazuje, że to jest mocny kandydat. Bo wtedy będzie dużo krótsza odpowiedź. Ja nie mówię, że on nie jest mocnym kandydatem, jeśli chodzi o poparcie. Ma za sobą wielką machinę partyjno-państwową. Ma za sobą 5 lat prezydentury, która była prezydenturą - ja to nazwałem kiedyś bardzo brutalnie, ale uważam, że uczciwie. To jest karykatura prezydentury. Bo dla każdego, prawie każdego Polaka prezydent - przynajmniej w marzeniach, to ma być ktoś, kto jest ponad partiami politycznymi, kto jest niezależny, kto jest największym autorytetem. Ja mam ciągle w oczach te bardzo przykre i takie ponure momenty, kiedy pan prezydent Duda kłaniając się nisko, chce podać rękę Jarosławowi Kaczyńskiemu, a ten się odwraca z obrzydzeniem i idzie dalej. To mnie obraża. Ja nie lubię prezydenta Dudy, ale to jest prezydent mojej Ojczyzny, mojego kraju. Jeśli ktoś tak upokarza prezydenta Polski, to upokarza mnie i wszystkich nas, wkoło. I dlatego... Ja nie uważam prezydenta Dudy za mocnego kandydata. Natomiast wiem, że w Polsce dzisiaj jest sytuacja, w której obóz polityczny prezydenta Dudy ma wyraźną przewagę nad opozycją. No, to jest dość oczywiste. Tak i dlatego on jest bardzo poważnym faworytem w tych wyborach, ale nie ze względu na przymioty własne. Nie ze względu na to, że jest dobrym prezydentem. I nie jest niezwyciężony, pana zdaniem? Oczywiście, że... W ogóle nie na niezwyciężonych.
d1lnbg6
d1lnbg6
Więcej tematów