Sensacyjne odkrycie w Polsce. Sprzed 17 mln lat
Naukowcy odkryli szczątki krokodyla sprzed 17 mln lat w kopalni "Bełchatów". Pochodzą z epoki miocenu - ostatniej tak ciepłej i wilgotnej w dziejach Ziemi. To rzuca nowe światło na historię tego regionu.
Co musisz wiedzieć?
- Gdzie dokonano odkrycia? Szczątki krokodyla sprzed 17 mln lat odnaleziono na terenie kopalni "Bełchatów”, w Polu Szczerców.
- Kto dokonał odkrycia? Odkrycia dokonali naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego, Instytutu Paleobiologii PAN oraz Morawskiego Muzeum Ziemskiego.
- Dlaczego to odkrycie jest ważne? To najdalej wysunięte na północ szczątki krokodyla z okresu miocenu, co poszerza wiedzę o zasięgu tych gadów w przeszłości.
Jakie są szczegóły odkrycia w kopalni Bełchatów?
Naukowcy odkryli szczątki krokodyla na terenie kopalni "Bełchatów”. Znalezisko pochodzi z epoki miocenu, która charakteryzowała się ciepłym i wilgotnym klimatem, sprzyjającym rozwojowi różnorodnej fauny i flory.
- Poszukiwaliśmy szczątków kręgowców i był to jedyny fragment, który udało nam się wtedy znaleźć. Na początku przypominał zwykły kawałek kości. Dopiero gdy go wypreparowaliśmy i obejrzeliśmy jego drugą, bardzo charakterystyczną stronę, to już nie było wątpliwości, że to jest płytka skórna krokodyla, czyli osteoderm - powiedział dr Marcin Górka z Wydziału Geologii UW.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Widowiskowa erupcja wulkanu na Hawajach. Potężna eksplozja lawy
Dlaczego to odkrycie jest wyjątkowe?
Odkrycie jest szczególnie istotne, ponieważ to najdalej wysunięte na północ szczątki krokodyla z tego okresu. Wcześniejsze znaleziska krokodyli z miocenu były znane z bardziej południowych rejonów Europy.
"Odnaleziona przez nas płytka nie posiada stuprocentowych cech, które mogły świadczyć, z którym rodzajem mamy do czynienia. Jednak najprawdopodobniej był to wymarły już Diplocynodon – krewny współczesnych aligatorów – tłumaczy dr Górka.
Nie jest łatwo znaleźć tak maleńki, ok. 30-mm fragment na tak obszernym wyrobisku. - To niemal tak jak podczas grzybobrania. Co z tego, że ktoś chodzi po lesie, jak nie ma szczęścia? Trzeba mieć więc szczęście. Ale też trzeba wiedzieć, czego się szuka, żeby nie rzucać się na wszystko; żeby to oko było trochę wyczulone - przyznał dr Górka.
Jak dodał, praca na terenie kopalni wymaga dużej uważności. - Wizyty w kopalni zawsze są związane z zagrożeniem. Zdajemy sobie sprawę, że dla pracowników i dyrekcji jesteśmy pewnym obciążeniem. Muszą oni dbać o nasze bezpieczeństwo, a przy okazji nieco odrywamy ich od obowiązków. Jesteśmy więc niesłychanie wdzięczni za umożliwienie nam tej pracy - podkreślił geolog z UW.
Praca opublikowana przez polsko-czeski zespół badaczy prezentuje kilka wcześniejszych znalezisk szczątków krokodyli z obszaru Czech i Polski. W skład opisanego materiału wchodzi również archiwalne znalezisko zęba krokodyla z płytkowodnych osadów morskich z Pińczowa.
Ząb ten odkrył prof. Andrzej Radwański w latach 60.–70. XX wieku. Kolejny z przedstawionych szczątków to ząb z czeskich Židlochovic, sprzed około 14 mln lat. Pochodzi on z kolekcji prof. Antona Rzehaka, jednak nigdy nie został wspomniany w żadnej z jego prac, mimo że na odręcznie sporządzonej etykiecie badacz prawidłowo zidentyfikował go jako ząb krokodyla.
Miocen był okresem, w którym klimat był cieplejszy o 3-4 stopnie niż obecnie, co sprzyjało rozwojowi bujnej roślinności i różnorodnych gatunków zwierząt. Szczątki krokodyli, takie jak te odkryte w Bełchatowie, są rzadkością i dostarczają cennych informacji o przeszłości klimatycznej i geograficznej regionu.
Odkrycie zostało opisane w artykule opublikowanym w "Acta Palaeontologica Polonica”, co podkreśla jego znaczenie dla nauki i historii naturalnej.
Przeczytaj także: