Trwa ładowanie...
dhwauzj

Senator PiS chciał nasłać na żonę prokuratorów. Znamy decyzję śledczych

Senator PiS Waldemar Bonkowski został oskarżony przez żonę m.in. o grożenie jej rodzinie atrapą broni, a także o przemoc psychiczną i ekonomiczną, wreszcie o zdradzanie jej z działaczką PiS poznaną na miesięcznicach smoleńskich. W reakcji chciał, aby żoną zajęli się prokuratorzy - w listopadzie złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wirtualna Polska poznała decyzję śledczych - odmówili wszczęcia postępowania.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prokuratorzy nie wszczęli postępowania przeciw żonie Waldemara Bonkowskiego. Zawiadomienie złożył sam senator PiS.
Prokuratorzy nie wszczęli postępowania przeciw żonie Waldemara Bonkowskiego. Zawiadomienie złożył sam senator PiS. (PAP, Fot: Marcin Obara)
dhwauzj

Prokuratura Rejonowa w Malborku odmówiła wszczęcia postępowania z zawiadomienia senatora PiS Waldemara Bonkowskiego - dowiedziała się Wirtualna Polska. Polityk oskarżył swoją żonę o zniesławienie, po tym jak opowiedziała ona dziennikarce o przemocy psychicznej i ekonomicznej, jaką miał stosować jej mąż. Wywiad opisywaliśmy tutaj. Waldemar Bonkowski miał też grozić bronią rodzinie swojej żony, w tym niepełnoletniemu bratankowi. U źródeł rodzinnego konfliktu miał leżeć romans senatora z działaczką PiS, poznaną podczas jego wyjazdów na miesięcznice smoleńskie.

Śledztwa nie będzie

Polityk zarzucił żonie kłamstwo i złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie, ale ta poprosiła o przekazanie sprawy do innej jednostki. Bonkowski jest w Kościerzynie wpływową postacią, zapewne więc śledczy nie chcieli być posądzeni o stronniczość. Sprawą zajęli się prokuratorzy z Malborka, którzy odmówili wszczęcia postępowania - poinformowała WP prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, pod którą podlegają jednostki w Kościerzynie i Malborku.

Decyzję argumentuje tym, że przestępstwo zniesławienia jest ścigane z oskarżenia prywatnego, a ściganie z oskarżenia publicznego ma miejsce tylko w przypadku uzasadnionego interesu społecznego. W przypadku zawiadomienia Waldemara Bonkowskiego nie doszukano się takiego. - Myślę, że mój prawnik już złożył zażalenie na tę decyzję - mówi Wirtualnej Polsce Waldemar Bonkowski.

dhwauzj

Niewinny? To nie tak

Polityk traktuje decyzję prokuratury jako dowód swojej niewinności. - Proszę pana, gdyby uznali, że rzeczywiście groziłem komuś bronią czy znęcałem się, to nie tylko wszczęto by postępowanie, ale już dawno wyprowadziliby mnie w kajdankach. A skoro umorzono, to nie trzeba dużego wysiłku intelektualnego, żeby stwierdzić, że zdaniem prokuratury tamte zarzuty się nie potwierdziły - przekonuje senator.

Problem w tym, że to tak nie działa. W przypadku takich zgłoszeń, prokuratorzy nie zajmują się treścią zarzutów, tylko sprawdzają, czy zachodzi uzasadniony interes społeczny, na podstawie którego to oni, a nie prywatny oskarżyciel mieliby się zająć rzekomymi pomówieniami. Senator wciąż musi się więc liczyć tym, że to on może stać się obiektem zainteresowania śledczych.

dhwauzj

Podziel się opinią

Share
dhwauzj
dhwauzj
Więcej tematów