WP

Seksafera z Niesiołowskim. Polityk zwierza się, jak teraz reagują na niego ludzie

Poseł Stefan Niesiołowski zwierzył się "Newsweekowi", jak po ujawnieniu historii związanych z domniemaną seksaferą, reagują na jego widok zwykli ludzie. Okazuje się, że wcale nie utracił sympatii. Najwyżej czasem ktoś zauważa z ironią "O! Niesiołowski".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jak ludzie reagują na seksaferę? Wytykają go palcem "O! Niesiołowski"
Jak ludzie reagują na seksaferę? Wytykają go palcem "O! Niesiołowski" (East News, Fot: omasz Jastrzebowski/REPORTER)
WP

Wywiad ze Stefanem Niesiołowskim to główny temat najnowszego wydania tygodnika "Newsweek". Ukaże się w poniedziałek. Polityk kojarzony z PO, a obecnie poseł ugrupowania PSL-UED mierzy się z trudnym dla siebie tematem w rozmowie z Tomaszem Lisem.

Pytany, jak ludzie reagują na niego po doniesieniach o seksaferze, odpowiada: - Bardzo uprzejmie. Na sto sympatycznych uśmiechów, słów poparcia, to jedno, dwa są negatywne. Pukanie się w czoło. Zdanie „rozkradliście Polskę”. Coś takiego.

- A czasem są personalnie negatywnie? Nawiązujące do ostatnich wydarzeń? - dopytuje Tomasz Lis.
- O tym nie chciałbym mówić. Ale nie. Takich nie miałem. „O, Niesiołowski” z takim ironicznym tonem, to się zdarza, ale jedno na sto, może osiemdziesiąt - dodaje polityk.

WP

Dlaczego nazwał Schetynę kreaturą

Jak wynika z wywiadu, w Platformie Obywatelskiej dużo wcześniej mówiono już o kulisach seksafery. Przypomnijmy, Niesiołowski miał kilka lat wcześniej przyjmować korzyści majątkowe w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów.

Po ujawnieniu sprawy przez CBA, wyciekły rozmowy pomiędzy podejrzanymi biznesmenami. Materiały jeszcze bardziej kompromitowały 75-letniego polityka. Miał domagać się licznych spotkań z kobietami, spełniania wymyślnych zachcianek, a podczas igraszek zarwał łóżko.

Niesiołowski ma teraz żal do Grzegorza Schetyny. Za to, że po ujawnieniu seksafery pogrążył go komentarzem, "w sejmie mówiono o tym już dawno".

WP

- Schetyna był uprzejmy włączyć się w kampanię opluwania mnie przez przeciwników politycznych na podstawie sfałszowanych i nielegalnych podsłuchów oraz insynuacji i przecieków, które trafiały do pisowskich gazet - komentuje dla "Newsweeka" polityk. - Zarzuty są wyjątkowo odrażające… te przecieki… kłamliwe i bezprawne zresztą. Jakaś korupcja… Grosza nie wziąłem… jakieś łapówki… To wszystko pojawia się w pisowskich mediach - żali się Stefan Niesiołowski.

W rozmowie Niesiołowski deklaruje, że już nie będzie kandydował. W związku z zarzutami złożył wniosek do Sejmu, w którym zrzeka się immunitetu.

Co w innych tygodnikach? Trotyl w Tupolewie, Polexit, Chaos w szkołach

Tygodnik "Sieci" zapowiada sensacyjny tekst o znalezieniu śladów materiałów wybuchowych na szczątkach wraku Tu-154M. Odkrycia mieli dokonać brytyjscy eksperci z Forensic Explosives Laboratory, jednostki podległej brytyjskiemu ministerstwu obrony.

WP
Tygodnik "Sieci"
Podziel się

- Ta informacja miała być skrywana przez śledczych - donoszą dziennikarze tygodnika. - Na zdecydowanej większości z 200 próbek przekazanych przez Prokuraturę Krajową w maju 2017 r. laboratorium podległemu brytyjskiemu ministerstwu obrony odkryto ślady substancji używanych do produkcji materiałów wybuchowych - piszą autorzy Marek Pyza i Marcin Wikło.

Tygodnik "Wprost" publikuje raport na temat zapowiadanego strajku nauczycieli. Oskarża minister edukacji Annę Zalewską o wprowadzenie chaosu do szkół. - Jeśli uczniowie i rodzice nie odczuli dotąd za bardzo skutków pospiesznej reformy edukacji, to zasługa nauczycieli, którzy starali się, jak mogli, gasić szkolny pożar. A że nikt im tego nie wynagrodził, szykują się do strajku - donosi "Wprost".

WP

Jeden z tekstów "Wprost" poświęca dramatycznej sytuacji prezesa wydawnictwa wydającego tygodnik Michała M. Lisieckiego. Autorytety prawnicze bronią prezesa PMPG Polskie Media. Przytaczane są opinie ekspertów, którzy uważają, że Michał M.Lisiecki przebywa w areszcie bezprawnie.

Z kolei tygodnik "Do Rzeczy" analizuje sprawę Polexitu. Rafał A. Ziemkiewicz opisuje, jak wewnętrzna polityczna wojna nie pozwala przygotować Polsce planu B w sprawie obecności w Unii Europejskiej.

- Każdy, kto przeciwstawia się jakimkolwiek, nawet najgłupszym trendom płynącym z Unii Europejskiej, od razu okrzyknięty zostaje zwolennikiem Polexitu. Tymczasem nikt z polityków nie wyobraża sobie wyjścia Polski z UE - zapowiada publicysta.

WP

Tymczasem rzeczowy plan, będący podsumowaniem interesów Polski w UE jest potrzebny. Wspólnota trzeszczy w szwach, a wiele unijnych instytucji zwyczajnie zawiodło nadzieje obywateli krajów członkowskich.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP