Sąd: areszt dla Arkadiusza Ł. ps. Hoss, podejrzanego o wyłudzania metodą na wnuczka

Arkadiusz Ł ps. Hoss, podejrzany o wyłudzenia metodą na wnuczka ma trafić do aresztu - zdecydował warszawski sąd okręgowy. - Sąd przychylił się do decyzji prokuratury, ponieważ istnieje obawa, że "Hoss" będzie mataczył. Wbrew temu, co mówił, nie ma stałego miejsca zamieszkania, podawał nieprawdziwe informacje - powiedział WP prokurator Paweł Szpringer. Obrońca mężczyzny zapowiedział zażalenie na dzisiejszą decyzję sądu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

W czwartek SO uchylił decyzję Sądu Rejonowego i zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt. Arkadiusz Ł. ps. Hoss zostanie zatrzymany z chwilą ustalenia jego miejsca zamieszkania i trafi do aresztu - zapowiedział prok. Paweł Szpringer.

Oszustwa na ponad 1,5 mln zł

"Hoss" jest podejrzany o cztery oszustwa wobec obywateli Niemiec, Szwajcarii oraz Austrii na kwotę ponad 1,5 mln zł. Obrońca, mec. Aleksander Kowzan powiedział też, że złoży zażalenie na czwartkową decyzję.

- Strony mają 7 dni na złożenie zażalenia - powiedziała dziennikarzom sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych. Według niej, teraz policja ma podjąć działania, "by ten areszt mógł być urzeczywistniony".

- Każdy sąd ma prawo do własnej oceny, temu służy postępowanie odwoławcze, żeby zweryfikować ocenę sądu I instancji - podkreśliła sędzia Leszczyńska-Furtak, pytana o ocenę uchylenia decyzji SR. - SO uznał, że (ta decyzja) jest po prostu nieprawidłowa; miał inne zdanie na ten temat; uznał, że te wszystkie okoliczności, które w tej sprawie zaistniały, uzasadniają zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego - oświadczyła.

- Już same zarzuty popełnienia czterech przestępstw, każdego w zorganizowanej grupie przestępczej, wskazują na to, że tymczasowe aresztowanie jest po prostu konieczne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania - dodała.

- Nie odnosimy się do kontekstów politycznych - oświadczyła sędzia Leszczyńska-Furtak. - Zdarza się nam popełniać błędy, od tego jest instancja odwoławcza, aby te błędy naprawiać - podkreśliła.

Obrońca Arkadiusza Ł. mec. Aleksander Kowzan oświadczył natomiast, że aresztowanie jego klienta "jest jawnym złamaniem konstytucji". Odwołał się tym samym do wcześniejszych informacji podawanych przez Prokuraturę Krajową, że sam wniosek prokuratury o aresztowania Hossa był rozpatrywany przez sąd pierwszej instancji po prawnie ustalonym terminie - 24 godzin. - Jest to jawne naruszenie konstytucji i europejskiej konwencji praw człowieka, oczywiście będzie zaskarżenie tej decyzji z naszej strony - powiedział.

40-50 tys. euro kradli za każdym razem

Arkadiusz Ł., został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Według śledczych mężczyzna jest pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie - jak wynika ze śledztwa - mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Prokuratura wnioskowała o jego aresztowania Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował jednak o nie uwzględnieniu tego wniosku. Orzekł natomiast wobec "Hossa" poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

Arkadiusz Ł. został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Według śledczych mężczyzna jest pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - tzw. na wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie - jak wynika ze śledztwa - mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Prokuratura wnioskowała o jego aresztowanie; Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował jednak o nieuwzględnieniu tego wniosku. Orzekł natomiast wobec "Hossa" poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.