Trwa ładowanie...
ycipk-4lngow

Rzym. Tysiące ludzi protestowało na wiecu "sardynek" na ulicach Wiecznego Miasta

Kilkadziesiąt tysięcy osób przeszło w sobotę ulicami Rzymu w proteście "sardynek" - przeciwników prawicowej Ligi Matteo Salviniego. Organizatorzy mówią o liczbie 100 tys. demonstrujących, jednak według policjantów było ich "zaledwie" 35 tys.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Włochy. Tysiące osób demonstrujących w Rzymie pod szyldem "sardynek"
Włochy. Tysiące osób demonstrujących w Rzymie pod szyldem "sardynek" (PAP, Fot: PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI)
ycipk-4lngow

Pierwsza z serii manifestacji "sardynek" we włoskich miastach rozpocząła się w listopadzie w Bolonii - miał to być wyraz sprzeciwu wobec Ligi, która po wystąpieniu z koalicji rządowej i sromotnej porażce postawiła sobie za cel przejęcie władzy w przyszłorocznych wyborach samorządowych.

"Sardynki" miały być alegorią bezbronnych ryb, które stoją w opozycji do Matteo Salviniego ukazanego jako rekin. Protesty zostały zdominowane głównie przez młode pokolenie. Rzym w sobotę stał się kolejnym miastem po Florencji, Mediolanie i Turynie, gdzie odbyły się pokojowe i kolorowe demonstracje.

ycipk-4lngow

Po ulicach Wiecznego Miasta, razem z protestem, szła polska aktorka - Katarzyna Smutniak - ostatnio grająca u włoskiego oscarowego reżysera Paolo Sorrentina. Artystka nie omieszkała podzielić się zdjęciami z pochodu na Instagramie.

Zobacz też: Dobitny sondaż o Banasiu. Reakcja Radosława Fogla

ycipk-4lngow

Mattia Santori, 32-letni lider nieformalnego ruchu, przypomniał w stolicy kraju, że podobnie jak w przypadku innych miast, place stały się miejscem protestu przeciwko "dyskryminacji" i "ponuremu suwerenizmowi".

"Tak naprawdę sardynki nigdy nie istniały, na placach były wszędzie osoby, które są w stanie odróżnić politykę od marketingu" - cytuje wypowiedź Santoriego RMF.

ycipk-4lngow

Bolończyk wymienił także postulaty, które przyświecają obywatelskiemu ruchowi. W grę wchodzi m.in. anulowanie dekretu bezpieczeństwa, który zaostrzył politykę migracyjną. Twórcą tego prawa był ówczesnym szef MSW Matteo Salivini. Dodatkowo "sardynki" domagają się od polityków, aby ci nie prowadzili "nieustannej kampanii wyborczej".

Santori zaapelował także - choć nie bezpośrednio - do przywódcy Ligi. Podczas przemówienia poprosił ministrów o to, aby komunikowali się z obywatelami wyłącznie poprzez kanały instytucjonalne. Były wicepremier znany był (tak jak kilku światowych polityków) z bezpośredniej formy komunikacji z wyborami - m.in. Twittera czy Facebooka.

Były minister spraw wewnętrznych póki co nie zareagował na aluzje przywódcy obywatelskiego zrywu. Pierwszą możliwą okazją będzie niedzielny wiec w Barii. Polityk na południu Włoch ma wystąpić z przemówieniem pod hasłem: "Wyzwolić Apulię" - dodaje RMF.

ycipk-4lngow

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: RMF

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-4lngow

ycipk-4lngow
ycipk-4lngow
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów