Rosyjski rządowy samolot leci do Waszyngtonu. Wszyscy liczą na przełom
Rządowy Ił-96 wystartował w sobotę rano z lotniska w Petersburgu. Maszyna kieruje się do Stanów Zjednoczonych. Cel tego kursu, który ma się zakończyć na waszyngtońskim lotnisku, nie jest znany. Według informacji kanału Nexta, maszyna leci po rosyjskich dyplomatów.
05.03.2022 | aktual.: 05.03.2022 19:52
O tym budzącym nadzieję ruchu z Rosji, mogącym zwiastować początek rozmów o warunkach zakończenia krwawej interwencji w Ukrainie, poinformowała na Twitterze "Rzeczpospolita".
Wiadomość jest efektem obserwacji strony flightradar24. Lądowanie zaplanowane jest na 13.32, jednak adnotacja o szacunkowym przylocie podaje czas wcześniejszy. Jednak obserwatorzy, śledzący cały czas przemieszczający się samolot, donoszą o pewnych problemach w podróży - maszyna musiała na przykład ominąć Islandię.
Mnożą się jednak w sieci spekulacje, dotyczące zarówno celu podróży, jak i sposobów, w jaki rządowy Ił pokonuje przestrzeń powietrzną i jak - w obliczu sankcji - napełniony zostanie bak na drogę powrotną.
Po południu białoruski niezależny kanał informacyjny Nexta podał wiadomość na Twitterze, że maszyna leci po rosyjskich dyplomatów.
Przypuszczenia dotyczą też ewentualnych rozmów rządowej delegacji Kremla ze Stanami Zjednoczonymi. Nie wiadomo jednak, czy na pokładzie maszyny są rosyjscy dyplomaci.
Zwiastowałoby to rozpoczęcie rozmów w innym tonie niż piątkowa wypowiedź prezydenta Rosji podczas dialogu z Olafem Scholzem, kanclerzem Niemiec. Putin utrzymywał jeszcze wczoraj, że informacje o ofiarach wojny to "ukraińska propaganda".
Rosyjski rządowy samolot leci do Waszyngtonu. Wszyscy liczą na przełom
W sobotę o zawieszeniu broni w Mariupolu i Wołnowasze oraz o otwarciu korytarzy humanitarnych dla cywilów informował doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, cytowany przez Suspilne. Wcześniej zatrzymanie agresji i zadbanie o cywilną ludność zadeklarowało ministerstwo obrony Rosji. Zawieszenie miało obowiązywać od godziny 9 czasu kijowskiego, jednak mer Mariupola, Wadym Bojczenko, poinformował w mediach społecznościowych, że ostrzał trwa.
Obietnica zawieszenia broni i dbałości o cywilów mogła być płaszczyzną do rozmów ewentualnej rosyjskiej delegacji w Waszyngtonie. Jednak naddzieje na to rozwiała informacja agencji Reuters. To tylko lot, który miał zabrać wydalonych z USA za szpiegostwo pracowników misji Rosji przy ONZ oraz ich rodziny.
Rząd USA zatwierdził lot wyczarterowany przez rząd rosyjski. Samolot zabierze Rosjan, pracujących w Misji ONZ. Personel rosyjski został wydalony za tak zwane "nadużycie przywileju pobytu" - poinformował agencję rzecznik departamentu stanu Ned Price.