Trwa ładowanie...

Rosja wznawia naloty w Syrii. Za kilka miesięcy Trump, Putin i Asad będą po jednej stronie?

• Rosja intensyfikuje bombardowania w Syrii • To koniec względnego spokoju, który trwał od kilku tygodni • Chrzest bojowy przeszedł lotniskowiec "Admirał Kuzniecow" • Duet Putin-Trump liczy, że wkrótce dołączy do nich Donald Trump • Trump nazywał strategię USA w Syrii "szaleństwem i idiotyzmem" • Wejście Trumpa na Bliski Wschód może wywrócić całą sytuację do góry nogami
Share
Rosja wznawia naloty w Syrii. Za kilka miesięcy Trump, Putin i Asad będą po jednej stronie?
Źródło: Wikimedia Commons
d4fc6lv

Rosja wznowiła kampanię nalotów w syryjskich prowincjach Aleppo, Hims i Idlib. Do intensyfikacji ataków dochodzi w rejonach opanowanych przez grupy rebeliantów.

Chrzest Kuzniecowa

Jest to historyczna chwila, bowiem największy rosyjskich okręt przechodzi właśnie swój chrzest bojowy. Zwodowany w połowie lat 80., wszedł do służby w 1991 roku, ale dopiero teraz po raz pierwszy wziął udział w walkach.

d4fc6lv

Minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu, obwieścił, że ruszyła "wielka operacja polegająca na przeprowadzeniu przytłaczających ataków". Pierwsze samoloty już startują z pokładu lotniskowca "Admirał Kuzniecow".

Nowe naloty w Aleppo uchwyciła Bana Alabed, 7-latka, która razem ze swoją matką na prowadzi regularne relacje na Twitterze ze wschodniej części miasta.

Szef resortu dodał, że w rejonie rozlokowano fregatę "Admirał Grigorowicz", która ostrzeliwuje pozycje rebeliantów za pomocą pocisków manewrujących.

d4fc6lv

Oskarżenia z obu stron

W pierwszych nalotach na pięć dzielnic Aleppo zginęło co najmniej trzech cywili, a 10 kolejnych zostało rannych. Nawrót nalotów oznacza zakończenie względnie spokojnego okresu w rebelianckich wschodnich rejonach Aleppo. Przerwa w nalotach trwała około 20 dni.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że w ciągu ostatnich 24 godzin lotnictwo zbombardowało trzy szpitale w miejscowościach pod Aleppo. We wtorkowy poranek w ataku na placówkę we wsi Awaidżel, na zachód od stolicy prowincji, zginęła co najmniej jedna osoba. Zaatakowany szpital służył też jako schronienie dla pacjentów z innego szpitala, zbombardowanego kilka godzin wcześniej.

Szef Obserwatorium informował, że na Aleppo spadły także bomby beczkowe. Po raz pierwszy od 18 października.

d4fc6lv

Ataki na cywilne obiekty nie są niczym nowym w Syrii. Od miesięcy regularnymi celami nalotów są szpitale, cywilna infrastruktura, a nawet humanitarne konwoje. Zarówno Rosja, jak i Syria wypierają się ataków na tego typu obiekty, podkreślając, że mierzą wyłącznie w pozycje terrorystów.

Jeśli zaś chodzi o Kreml, ten oskarżył rebeliantów o użycie broni chemicznej. Według Siergieja Szojgu w ostatnich dniach trzech żołnierzy armii syryjskiej zginęło w takim ataku, a dziesiątki kolejnych trafiły do szpitali.

Nowe podejście Trumpa

W rozmowie telefonicznej Putin i Trump zgodzili się co do współpracy w zakresie walki z "międzynarodowym terroryzmem i ekstremizmem". Prezydent-elekt USA zapowiadał już wcześniej, że chciałby wspólnie z Asadem i Putinem przeciwstawić się Państwu Islamskiemu.

d4fc6lv

Staffan de Mistura, przedstawiciel ONZ i Ligi Arabskiej w Syrii, stwierdził równocześnie, że wojna w Syrii wymaga "zupełnie nowego podejścia w kwestii politycznego rozwiązania". W rozmowie w telewizji BBC w umiarkowany sposób pochwalił Trumpa. Zdaniem dyplomaty, nowy prezydent prawidłowo rozkłada priorytety, bo po pierwsze chce zwalczać ISIS, a po drugie chce dobić targu z Rosją. W opinii de Mistury, to dwa najważniejsze kroki w kierunku zakończenia wojny.

W czasie prezydentury Obamy Waszyngton wspiera niektóre ugrupowania rebelianckie, walczące z Asadem, które uznawał za umiarkowane. Celem Stanów Zjednoczonych jest zniszczenie ISIS oraz doprowadzenie do odsunięcia Asada. USA nie szukały porozumienia z Rosją, uznając, że ta nie skupia się na eliminowaniu islamistów, a na ochronie interesów Asada i pośrednio swoich (Moskwa ma w Syrii bazę marynarki wojennej). Z takiego podejścia prawie na pewno zrezygnuje Trump, bo walkę z ISIS i Asadem jednocześnie nazywał już "szaleństwem i idiotyzmem".

Duet szuka trzeciego

Tandem Putin-Asad doskonale czuje zmianę klimatu w Białym Domu. Baszar al-Asad w poniedziałkowym wywiadzie dla portugalskiej telewizji RTP stwierdził, że Trump będzie "naturalnym sojusznikiem", jeśli tylko dotrzyma obietnic wyborczych. Syryjski przywódca był jednak ostrożny i zastrzegł, że jeśli prezydent USA miałby przejść na inną stronę konfliktu, musiałby stawić czoła politycznym przeciwnikom i mediom głównego nurtu.

d4fc6lv

Samo przejście Stanów Zjednoczonych na stronę Rosji i Syrii jest teoretycznie możliwe, choć także skomplikowane. Wystarczy rzut oka na mapę konfliktu, by zobaczyć, że nie jest on prostym konfliktem islamiści kontra Asad i Putin.

W wojnie uczestniczą także Kurdowie, którzy w wojnie widzą szansę na swoją niepodległość. Mamy Państwo Islamskie, które zwalcza zarówno Asada, jak i rebeliantów, od tych skrajnie ekstremistycznych, jak dawny Front al-Nusr, po ugrupowania o bardziej świeckim charakterze. W konflikt pośrednio zaangażowana jest też Turcja, państwo NATO. W tym samym wywiadzie, w którym Asad nazywał Trumpa "naturalnym sojusznikiem", Erdogana określił mianem "chorego człowieka". - To megaloman. Jest oderwany od rzeczywistości - mówił o tureckim liderze. Transfer Trumpa przy tak skomplikowanej układance wywróci wszystko do góry nogami.

Zobacz też: Powstaną Wojska Obrony Terytorialnej

d4fc6lv

Podziel się opinią

Share
d4fc6lv
d4fc6lv
Więcej tematów