Trwa ładowanie...
d8ee02n

Robert Biedroń: "Nie jestem szalupą ratunkową dla PO"

Robert Biedroń odżegnuje się od przystąpienia do Koalicji Obywatelskiej. Unika jednak odpowiedzi na pytanie, gdzie jest elektorat tworzonej przez niego partii.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Robert Biedroń w lutym ogłosi program swojej partii
Robert Biedroń w lutym ogłosi program swojej partii (East News, Fot: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER)
d8ee02n

- Koalicja Obywatelska poniosła w tych wyborach klęskę. Wystarczy spojrzeć, ile uzyskała mandatów w sejmikach wojewódzkich. Oczywiście, na ich szczęście, ich narracja o zwycięstwie przebiła się do opinii publicznej. Ale stracili miejsca w radach miast, radach powiatów, w sejmikach, stracili prezydentów - stwierdził Robert Biedroń w wywiadzie opublikowanym na portalu kulturaliberalna.pl.

Polityk odrzuca możliwość koalicji z Platformą Obywatelską. - A co ja mam wspólnego ze Schetyną i Platformą? Chciałbym dowiedzieć się od was, skoro ktoś próbuje mnie wciskać w ramiona Schetyny. Ja nie jestem szalupą ratunkową dla Platformy - stwierdził.

"Dwie partie podpaliły kraj"

Robert Biedroń unika jednak odpowiedzi na pytanie, gdzie jest elektorat tworzonej przez siebie partii. - Mój elektorat jest w Polsce, to są Polki i Polacy. Wy się czujecie ekspertami i mówicie: „Nie, nie, to trzeba doprecyzować! To powinny być takie wybrane grupy, na przykład kobiety!” - obruszył się.

d8ee02n

Polityk nie omieszkał też skrytykować PO i obarczyć ją winą za "podpalenie kraju". Jego zdaniem ewentualna wygrana Platformy nic w Polsce nie zmieni. - Wojna polsko-polska to nie jest wojna Polek i Polaków, tylko wojna dwóch partii politycznych, które podpaliły nam kraj i jeszcze każą nam temu kibicować. Szantażują nas, że jak nie będziemy dolewać oliwy do ognia i nie opowiemy się po jednej z dwóch stron, to Polska straci, to nie będzie demokracji - powiedział.

"Wypłynę na błękitne oceany"

Zdaniem Biedronia spór między PiS a PO jest "jałowy", a Polacy oczekują czegoś innego niż wydaje się obu partiom. - Większość Polaków nie głosuje ani na PiS, ani na PO. Niegłosujący to największa polska partia. Oni stoją z boku i myślą, że to jest jakiś obłęd. To nie jest ich życie - skomentował.

Polityk wierzy, że uda mu się zmobilizować Polaków do wyborów. - Ja opowiadam inną historię. I ona nie jest kierowana do tych czy do tamtych. Ona jest po prostu kompletnie inna. Problem w tym, że mnie ciągle próbuje się powstrzymać, żebym ja z tego miejsca, gdzie rekiny się pożerają, nie wypłynął na błękitne oceany. A ja wiem, że nam tam będzie lepiej - powiedział.

Źródło: kulturaliberalna.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d8ee02n

Podziel się opinią

Share

d8ee02n

d8ee02n
Więcej tematów