ycipk-1jj6k4

Raport KE. Połowa Polaków nie wierzy w niezależność sądów

Już 50 proc. Polaków deklaruje, że nie ufa w niezawisłość polskich sądów. Tak wynika z opublikowanego w piątek raportu Komisji Europejskiej ws. unijnego wymiaru sprawiedliwości.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Protest przeciwko reformie sądownictwa w Płocku
Protest przeciwko reformie sądownictwa w Płocku (PAP, Fot: Marcin Bednarski)
ycipk-1jj6k4

To o 5 pkt. proc. więcej niż rok wcześniej - jeszcze w 2017 r. nieufność wobec polskiego wymiaru sądownictwa deklarowało 45 proc. Polaków, rok później - jak pokazuje raport - już co drugi uważał, że sytuacja w krajowych sądach jest "zła" lub "bardzo zła". Jako powody utraty zaufania wymieniano na pierwszym miejscu: naciski lub wpływy ze strony polityków i rządu, na drugim: presję ze strony grup interesów np. ekonomicznych, na trzecim podkreślano to, że aktualny status i pozycja sędziów nie gwarantuje im niezależności.

Obniżenie się statusu polskich sędziów zauważyli także ankietowani unijni przedsiębiorcy. Tym samym Polska znalazła się w grupie sześciu unijnych krajów, których mieszkańcy nie wierzą w niezależność swojego sądownictwa. Oprócz Polaków, na liście tej znajdują się także Włosi, Hiszpanie, Bułgarzy, Słowacy i Węgrzy, którzy znaleźli się na miejscu ostatnim. Tu już 76 proc. społeczeństwa nie wierzy w to, że sędziowie są niezależni. Z kolei najwyższym poziomem zaufania cieszy się wymiar sądownictwa w Danii, gdzie 87 proc. mieszkańców uważa sądy za niezawisłe oraz w Finlandii, gdzie sędziom ufa 83 proc. Finów. Tak samo myśli 74 proc. Niemców.

Dyscyplinująca ręka ministra

ycipk-1jj6k4

Tzw. unijna tablica wyników pomiaru sprawiedliwości 2019 (ang. Justice Scoreboard) ma na celu porównanie funkcjonowania władzy sądowniczej we wszystkich krajach członkowskich.

Zobacz także: Paweł Kowal w "Racji Stanu": "Nie chcę tego ostro komentować, ale dla mnie to jest nieprofesjonalne"

- Publikujemy ten raport w chwili, gdy wyzwania związane ze stanem praworządności w niektórych krajach zaczynają się piętrzyć. Cieszy mnie, że wiele krajów usprawniło system sądownictwa, niestety są też takie, które idą w przeciwnym kierunku. I nadal zbyt wielu mieszkańców UE nie wierzy w niezależność sędziów - powiedziała prezentując raport, komisarz UE ds. sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Vera Jourova.

ycipk-1jj6k4

Raport opublikowany jest już po raz siódmy, ale po raz pierwszy wzięto w nim pod uwagę system dyscyplinowania sędziów oraz sposób ich powoływania w poszczególnych krajach UE.

- Postępowania dyscyplinarne wobec sędziów to jedne z najbardziej wrażliwych elementów, jeśli chodzi o niezależność sądownictwa. Zgodnie z wytycznymi Trybunału Sprawiedliwości UE, organy dyscyplinujące sędziów nie mogą być narzędziem politycznej kontroli decyzji sędziowskich - podkreślają autorzy raportu.
Protest przed Sądem Najwyższym w Warszawie

Protest przed Sądem Najwyższym w Warszawie

Z opublikowanego przez KE raportu wynika, że w większości krajów UE decyzję o nałożeniu na sędziego sankcji dyscyplinujących, podejmuje sąd, jego przewodniczący albo rada sądownicza złożona z sędziów powoływanych przez innych sędziów. I tak jest m.in. w Niemczech, Holandii, Portugalii czy Chorwacji. W Polsce izba dyscyplinarna złożona jest z sędziów nominowanych przez ministra sprawiedliwości. Także formalne postępowania dyscyplinarne przeciwko sędziom podlegają de facto ministrowi.

ycipk-1jj6k4

Jeśli chodzi o sposób powoływania sędziów do rad sędziowskich – w większości krajów członkowskich sędziowie są nominowani i wybierani przez innych sędziów, w kilku: wybierani przez grono sędziowskie, ale żeby objąć stanowisko potrzebują jeszcze formalniej akceptacji parlamentu (Bułgaria, Holandia, Rumunia), w Hiszpanii sędziowie proponują kandydatów a parlament ich powołuje. W Polsce po nowelizacji w 2017 r. ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, 15 sędziów-członków rady wybiera Sejm, a nie jak wcześniej środowiska sędziowskie. Kandydatów może zgłosić albo grupa 25 sędziów albo sami obywatele (grupa co najmniej 2 tys. osób), ostateczna decyzja o przyznaniu stanowiska leży jednak w rękach polityków.

Władza nad prokuratorem

Autorzy raportu przyjrzeli się także organizacji prokuratur w poszczególnych państwach Unii, czyli m.in. temu kto powołuje/odwołuje prokuratorów, kto nadzoruje funkcjonowanie prokuratury i kto dyscyplinuje prokuratorów.

W Polsce minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym (Polska jest jedynym krajem UE, gdzie obie te funkcje są łączone) i to on wydaje ogólne wytyczne ws. funkcjonowania prokuratury, instrukcje dotyczące konkretnych postępowań, decyduje o promocji jednych prokuratorów i odsuwaniu od spraw innych. On też decyduje o powoływaniu i odwoływaniu prokuratorów krajowych. W innych państwach członkowskich kompetencje te są rozdzielone pomiędzy różne instytucje np. w Niemczech kontrolę nad prokuraturą pełni prokurator generalny, a minister sprawiedliwości może jedynie wydać ogólne wytyczne, co do działania prokuratury. Podobnie jest np. w Danii, Francji i Szwecji.

ycipk-1jj6k4

Czytaj też: Polska znów tłumaczy się ze zmian w sądach w TSUE
KRS przed unijnym Trybunałem w Luksemburgu
PiS złożyło nowy projekt ustawy o SN. To już ósma nowelizacja

Sprawa polska

Autorzy raportu przypomnieli, że od 2016 r. wobec Polski toczy się procedura ws. naruszenia praworządności. Aktualnie w Trybunale Sprawiedliwości UE toczą się 3 postępowania ws. zmian w systemie sądownictwa w Polsce.

W październiku 2018 r. w Luksemburgu odbyła się rozprawa w sprawie czystki emerytalnej w polskim Sądzie Najwyższym. TSUE nakazał Polsce wprowadzenie środków tymczasowych, czyli zawieszenie przepisów o wysyłaniu sędziów SN na wcześniejszą emeryturę i przywrócenie do pracy sędziów, którym w międzyczasie nakazano odejść (Polska się dostosowała). W marcu br. TSUE zajął się rozpatrywaniem pytań prejudycjalnych polskiego Sądu Najwyższego ws. nowej KRS. A na początku kwietnia Komisja Europejska wszczęła wobec Polski kolejne postępowanie – tym razem o podważanie niezależności sędziów przez nowy system dyscyplinarny. Póki co sprawa toczy się jeszcze na poziomie instytucjonalnym, ale niewykluczone, że także trafi do Luksemburga.

ycipk-1jj6k4

- Unia Europejska jest wspólnotą prawa. Przestrzeganie praworządności i wyroków TSUE nie jest opcjonalne, ale obligatoryjne – skomentował przewodniczący KE Jean-Claude Juncker.

Jowita Kiwnik Pargana Deutsche Welle

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1jj6k4

ycipk-1jj6k4
ycipk-1jj6k4