Putin nie wymieni obrońców Azowstalu na swojego przyjaciela. "Inna kategoria ludzi"
Rosja nie chce wymiany prorosyjskiego oligarchy Wiktora Medwedczuka na ukraińskich obrońców zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu. Zdaniem rzecznika Kremla "to zupełnie inna kategoria ludzi i trudno mówić o jakichkolwiek wymianach".
25.05.2022 | aktual.: 25.05.2022 18:08
Dmitrij Pieskow w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami zapowiedział, że nie dojdzie do wymiany obrońców Azowstalu na prorosyjskiego oligarchę Wiktora Medwedczuka.
Rzecznik Kremla wyjaśnił, że Medwedczuk jest obywatelem Ukrainy i nie ma żadnego związku z Rosją. - Nie jest też żołnierzem, dlatego nie ma mowy o jakiejkolwiek wymianie, a jeżeli chodzi o osoby, które oddały się do niewoli w Azowstalu, to są to żołnierze i członkowie nacjonalistycznych grup. To zupełnie inna kategoria ludzi i ciężko mówić o jakichkolwiek wymianach - stwierdził Pieskow cytowany przez portal Ukraińska Prawda.
Kim jest Medweczuk?
Prorosyjski oligarcha Wiktor Medweczuk to przyjaciel Władimira Putina, który miał zastąpić prezydenta Wołodymyra Zełenskiego po przejęciu przez Rosjan władzy w Kijowie. Milioner 16 kwietnia został umieszczony w areszcie na mocy decyzji sądu. Wcześniej zbiegł z aresztu domowego, w którym przebywał od maja 2021 roku. Ucieczka ta nastąpiła 26 lutego, dwa dni po rozpoczęciu inwazji rosyjskiej na Ukrainę.
12 kwietnia Zełenski poinformował, że Medwedczuk został ujęty. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, polityk próbował w przebraniu przedostać się do miejsca, gdzie czekali na niego wysłannicy rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Zobacz także
Medwedczuk to jeden z liderów zabronionej prorosyjskiej frakcji Opozycyjna Platforma-Za Życie. Uważany był za lobbystę interesów Rosji w Ukrainie, czemu miał poświęcić ostatnie dwie dekady. Putin jest ojcem chrzestnym jego córki.
Zatrzymany przez służby Kijowa prorosyjski oligarcha obciążył w zeznaniach byłego prezydenta Ukrainy, o czym we wtorek poinformowały ukraińskie służby. Wiktor Medwedczuk zeznał, że Petro Poroszenko miał czerpać zyski z ukraińsko-rosyjskiego ropociągu. Przedstawiciele Poroszenki mówią, że to nie jest prawda.
Czytaj też:
Źródło: Ukraińska Prawda/WP Wiadomości