Trwa ładowanie...
d3cthn8
Koronawirus w Polsce. Profesor Andrzej Horban rozpętał burzę. Teraz przeprosił

Koronawirus w Polsce. Profesor Andrzej Horban rozpętał burzę. Teraz przeprosił

- Rano udzielałem wywiadu i powiedziałem, że przykre, że w Polsce nie robi się masek, a okazuje się, że się robi - tłumaczył w programie "Newsroom" prof. Andrzej Horban. - Nasza Agencja Rezerw Materiałowych kupuje już tylko i wyłącznie maski od polskich producentów, którzy stanęli na wysokości zadania - podkreślił. Powiedział, że to zmusza go do staropolskiego "odszczekania" swoich słów. Przeprosił wszystkich przedsiębiorców i obywateli, którzy mogli się poczuć urażeni jego słowami. Dopytywany, czy rząd rozważa dofinansowanie do kupna maseczek, choćby dla rodzin wielodzietnych, Horban powiedział, że można to przemyśleć, ale najważniejsze, by je nosić. Jego zdaniem maseczki chirurgiczne nie są drogie i każdy może sobie na nie pozwolić.

Panie profesorze, z jakiej maseczkRozwiń

Transkrypcja:

Panie profesorze, z jakiej maseczki korzysta pan na co dzień, kiedy chodzi pan po ulicy, kiedy spaceruje pan w galerii handlowej? Z czego pan korzysta? Ja korzystam z porządnej maseczki spełniającej wszystkie normy medyczne, ale żeśmy się do tego przyzwyczaili. Natomiast jak już przy okazji pani redaktor się o to pyta, to muszę powiedzieć, że dzisiaj rano udzielałem wywiadu panu Piasecznemu i grzecznie powiedziałem, że się trochę znam na medycynie, a nie znam się na ekonomii i od razu się okazało, że rzeczywiście mam rację, że się nie znam, ponieważ stwierdziłem, że to bardzo przykro jest, że w Polsce nie robi się masek. Okazuje się, że się robi. Nasza Agencja Rezerw Materiałowych kupuje już tylko i wyłącznie maski od od polskich producentów, którzy stanęli na wysokości zadania i okazuje się, że wykonują te maseczki. A nawet na eksport je wysyłają, co poniekąd zmusza mnie do mnie do tak zwanego staropolskiego odszczekania tego, co mówiłem. Jestem dumny z tego powodu, że jednak robimy i może w związku z tym będziemy optowali, żeby dłużej trwała epidemia, to może chociaż producenci maseczek na tym zarobią w Polsce. To trochę ponury żart. Czyli panie profesorze, reasumując, przeprasza pan po prostu przedsiębiorców, którzy mogli poczuć się urażeni tą wypowiedzią dla TVN24. I wszystkich obywateli, tak jest. Jednak robimy. Bardzo się cieszę. Robimy maseczki, teraz te maseczki są obowiązkowe. Przyłbice mogą być tylko elementem dodatkowym do tych maseczek. Panie profesorze, jeżeli dojdziemy do takiego stanu tak jak w innych krajach, że te maseczki profesjonalne będą obowiązkowe i jeżeli kogoś nie będzie stać w naszym kraju na kupienie takiej maseczki, to co, rząd powinien takim osobom kupować te maseczki? Nie no, maseczki są dość tanie, bo przecież maski chirurgiczne są groszowe. Przed epidemią tak zwana maska chirurgiczna kosztowała dosłownie 10 gr w hurcie. Więc to nie jest znowu jakiś wydatek, który by zaburzył czynności każdego. Panie profesorze, ale te maseczki chirurgiczne też mają określoną wytrzymałość czy też trwałość. A jeżeli rodzina jest wielodzietna to te wydatki będą się mnożyć. To może w takich sytuacjach warto pomóc. Oczywiście można wszystko rozważyć, wszystko można rozważyć. Ważne jest, żeby nosić te maseczki.
d3cthn8
d3cthn8
Więcej tematów