WP

Prezydencja odpowiada jasno Polsce ws. wyboru szefa Rady

Polska sygnalizuje, że będzie chciała doprowadzić do odłożenia decyzji ws. wyboru szefa Rady Europejskiej. Premier Malty, kierującej pracami Unii, tymczasem jasno odpowiedział w tej kwestii.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej
Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej (Rada Europejska)
WP

Joseph Muscat powiedział, że decyzja w sprawie wyboru szefa Rady Europejskiej ma zapaść dziś. Dodał, że ten punkt jest w programie szczytu, który po południu rozpoczyna się w Brukseli. Polska tymczasem sygnalizuje, że będzie chciała doprowadzić do odłożenia decyzji. Premier Malty takiego scenariusza nie przewiduje.

Przeczytaj także: Witold Waszczykowski: będziemy robić wszystko, by nie doszło do głosowania ws. Donalda Tuska

- Zwykle, kiedy jakiś punkt znajduje się w programie, to zapada decyzja. Oczywiście każdy kraj może robić to, co dla niego jest najlepsze. Nie mam zamiaru przeszkadzać w tym, co zdecydował polski rząd. Ale moje stanowisko jest jasne, muszę uwzględnić opinię każdego kraju. I są jasne zasady regulujące to, co ma się dziś wydarzyć. Nie ja o nich decyduję, wyznaczają je traktaty - powiedział premier Malty.

WP

Przeczytaj także: Polska może zablokować wybór Tuska? Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę

Joseph Muscat nie wymienił nazwiska Donalda Tuska, ale wiadomo, że to właśnie poparcie dla obecnego szefa Rady sondował w unijnych krajach. Pytany o kandydaturę polskiego rządu - Jacka Saryusz-Wolskiego - premier Malty powiedział, że może być zaprezentowana. - Nie mogę powstrzymać nikogo od udziału w dyskusji. Nie mogę mówić, co premier Polski ma zrobić, a czego nie - dodał szef maltańskiego rządu.

Polska ma plan "B"

Zgodnie z traktatami, do wyboru szefa Rady Europejskiej potrzebna jest kwalifikowana większość, czyli 21 krajów. Polski rząd jednak ma plan "B" w sprawie głosowania nad kandydaturą Donalda Tuska na szefa RE. - Nie musi dziś dojść do głosowania. Będziemy robić wszystko, by nie doszło. Poinformujemy partnerów, że szczyt jest zagrożony. Jest margines manewru - powiedział Witold Waszczykowski. Szef MSZ przyznał też, że "teoretycznie możliwe jest", że - w wypadku ponownego wyboru obecnego "prezydenta UE" - Polska nie podpisze konkluzji brukselskiego szczytu.

WP

- Nie chcemy, by decyzja była podejmowana dziś. Jest nowy kandydat, trzeba się nad nim zastanowić. Powinien mieć możliwość zaprezentowania się. Dajmy mu szansę - apelował szef polskiej dyplomacji. Podkreślił, że rząd podtrzymuje kandydaturę Jacka Saryusza-Wolskiego i jest on jedynym oficjalnym kandydatem na szefa RE.

Polub WP Wiadomości
WP
WP