Premier Bułgarii wcale nie skrytykował Donalda Tuska. Dementuje

W mediach - zarówno zagranicznych, jak i polskich - pojawiła się informacja, że premier Bułgarii Bojko Borysow odniósł się krytycznie do Donalda Tuska. Czy rzeczywiście tak było? Polityk zaprzecza.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Od 2014 roku Donald Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej
Od 2014 roku Donald Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej (PAP, Fot: Wiktor Dąbkowski)
WP

Wizyta Tuska podczas uroczystości przekazania władzom Bułgarii półrocznego przewodnictwa w Unii Europejskiej odbiła się szerokiem echem. Z dwóch powodów. Po pierwsze, szef Rady Europejskiej zabłysnął, kiedy przemówił po bułgarsku. Dostał brawa. Po drugie, miał zostać skrytykowany przez premiera Bułgarii za ingerowanie w polską politykę. Wygląda na to, że wcale tak nie było.

Między innymi portal Politico podał informację o tym, Bojko Borysow negatywnie ocenił Donalda Tuska. Premier Bułgarii na swoim twitterowym koncie zdementował jednak te doniesienia. "Nie komentowałem ani nie kwestionowałem bezstronności i neutralności przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Nigdy bym tego nie zrobił" - zapewnił.

- Mówiłem o potrzebie dla nas jako prezydencji RE, byśmy pozostali bezstronni i neutralni w obliczu wszczętej wobec Polski procedury z art. 7 - dodał.

WP

Rzeczywiście, bułgarski polityk użył liczby mnogiej. - Politycy należący do jednej rodziny centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej są przyjaciółmi, ale musimy zachować bezstronność i neutralność - mówił.

WP

Co więcej, reakcja Borysowa na wystąpienie Tuska w języku bułgarskim również nie świadczy o jego niechęci do polskiego polityka. - Po tym, co usłyszeliśmy, żadne wystąpienie nie ma sensu - powiedział premier Bułgarii zachwycony językowymi umiejętnościami Tuska.

Jak Tusk ingeruje w polską politykę?

Szef Rady Europejskiej wielokrotnie komentował to, co dzieje się w Polsce. Już w 2018 roku ukazał się wywiad, którego Tusk udzielił "Tygodnikowi Powszechnemu".

- Dla PiS rachunek korzyści z obecności w UE sprowadza się do bilansu płatności, z całkowitym pominięciem innych korzyści, jak wspólny rynek, porządek prawny, gwarancje bezpieczeństwa itd. Dopóki nie jesteśmy płatnikiem netto, gra jest dla nich warta świeczki - podkreślił.

WP

Zobacz też: Donald Tusk w rozmowie z "TP": nawet gdybym mógł, to nie wybrałbym się na emeryturę

Jednym z bardziej kontrowersyjnych wpisów Tuska w mediach społecznościowych był ten, w którym szef RE sugerował, że działania PiS to być może "plan Kremla".

WP

Źródło: Twitter/WP

Polub WP Wiadomości
WP
WP