Trwa ładowanie...
d2d65p6

Posłanka PiS może zostać odwołana z misji w USA. Poleciała obserwować, nie komentować wybory

Posłanka PiS Barbara Bartuś złamała zasadę bezstronności obserwatora wyborów. Polka poleciała do USA nadzorować głosowanie z ramienia OBWE. Może zostać odwołana, jeżeli okaże się, że poważnie naruszyła kodeks postępowania.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Posłanka Barbara Bartuś z prezydentem Andrzejem Dudą
Posłanka Barbara Bartuś z prezydentem Andrzejem Dudą (Barbara Bartuś / Facebook)
d2d65p6

- Wszelkie sondaże wskazują, że Republikanie stracą Izbę Reprezentantów, ale ja kibicuję i liczę, że tak się nie stanie i że te prognozy też będą mylne – powiedziała Barbara Bartuś stojąc przed Białym Domem w Waszyngtonie.

Krótkie nagranie z posłanką PiS opublikował na Twitterze Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby Bartuś nie poleciała do USA na wybory w ramach misji obserwacyjnej OBWE. Joanna Kluzik, była minister edukacji w rządzie PO przypomniała, że posłana jest szefową polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE.

- Wszyscy obserwatorzy z ramienia naszej organizacji wyjeżdżający na misję podpisują kodeks postępowania – mówi Wirtualnej Polsce Lauren Baranowska z warszawskiego Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, które wysłało obserwatorów do USA. - Jeden z punktów tego kodeksu postępowania zakłada zachowanie neutralności. Dlatego będę musiała to dokładnie sprawdzić.

d2d65p6

Pierwszy punkt kodeksu postępowania obserwatorów OBWE dostępny w internecie wyraźnie mówi, że wysłannicy tej organizacji mają obowiązek pozostać bezstronni. Oznacza to, że obserwatorom nie wolno publicznie wyrażać preferencji w stosunku do kandydatów rywalizujących w wyborach.

Pogaduchy Morawieckiego z Georgette Mosbacher

Donald Trump walczy z uchodźcami tworząc obozowiska

d2d65p6

Baranowska podkreśla, nie może skomentować przypadku poseł Bartuś przed porozumieniem się z rzecznikiem OBWE, który towarzyszy misji w Waszyngtonie.

- Bez wątpienia bardzo poważnie potraktujemy i zbadamy ten przypadek – zapewnia Baranowska. - Przestrzeganie kodeksu postępowania jest bardzo istotne dla prawidłowego funkcjonowania naszych misji obserwacyjnych. Dlatego podejmiemy odpowiednie kroki, jeżeli stwierdzimy naruszenie kodeksu postępowania Porozmawiamy z tą osobą, sprawdzimy jak poważna jest ta sprawa i wyciągniemy odpowiednie konsekwencje. W przeszłości zdarzały się przypadki, gdy prosiliśmy wysłanników o opuszczenie misji, ale najpierw musimy zbadać sprawę, zanim jakakolwiek decyzja zostanie podjęta - dodaje.

Po kilku godzinach Marek Wałkuski napisał, że Bartuś "przyznaje, że jej wypowiedź na temat wyborów w USA była niefortunna". Posłanka pełniąca rolę obserwatora OBWE stwierdziła że "te słowa nie powinny paść.

Wybory całej Izby Reprezentantów oraz części senatorów i gubernatorów odbędą się we wtorek 6 listopada, a z powodu różnicy czasu wyniki poznamy dopiero w 7 listopada nad ranem. Sondaże wskazują na to, że w połowie kadencji Donalda Trumpa Amerykanie pokażą Republikanom żółtą kartkę. Sympatycy urzędującego prezydenta stracą kontrolę nad Kongresem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2d65p6

Podziel się opinią

Share

d2d65p6

d2d65p6
Więcej tematów