WAŻNE
TERAZ

Karol Nawrocki w WP o Tusku i Trumpie

"Proszę, mam trójkę dzieci". Mobilizacja w Ukrainie stała się faktem

Widok żołnierzy z karabinami w ośrodku turystycznym, siłowni czy galerii handlowej stały się codziennością. Normą staje się także nalot komisarzy wojskowych (TCC) na restauracje. Kolejne szokujące nagranie pochodzi ze Lwowa. - Proszę. Jestem żołnierzem, mam trójkę dzieci, jedno z nich jest w szpitalu. To ja zadzwoniłem pod numer 112 i mnie złapali - mówi mężczyzna, który chwilę później zostaje wyniesiony przez wojskowych. W Ukrainie nazywają ich "porywaczami ludzi", a o przymusowej mobilizacji mówi się głośniej niż kiedykolwiek.

TG"Porywacze ludzi". Szokujące sceny na ulicach Ukrainy
Źródło zdjęć: © TG
Mateusz Czmiel

W niedzielę na kanałach Telegramu ostrzegających przed nalotami pracowników terytorialnego centrum rekrutacji (TCC) pojawiło się nagranie, na którym wojskowi aresztują mężczyznę. Na nagraniu słychać krzyk: - Proszę. Jestem żołnierzem, mam trójkę dzieci, jedno z nich jest w szpitalu. To ja zadzwoniłem pod numer 112 i mnie złapali - mówi mężczyzna, który chwilę później zostaje wyniesiony przez wojskowych. Do zdarzenia miało dojść we Lwowie.

Przemoc i zastraszanie. Łapanki w Ukrainie stają się normą

"Ukraińscy mężczyźni zgłaszają przypadki błędnych zawiadomień o poborach, nieprofesjonalnych komisjach lekarskich i taktyk przymusowej mobilizacji" - donosi "The New York Times".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ekspert o przyjaźni z Ukrainą: Przestańmy liczyć na prezenty

Armia ukraińska doszła do ściany. Dramatycznie brakuje żołnierzy, o czym mówi się od wielu miesięcy, a werbownicy do armii stają się coraz bardziej agresywni. Są potwierdzone przypadki, że mężczyźni siłowo są porywani z ulic i przewożeni do ośrodków werbunkowych. Tam stosuje się wobec nich przemoc i zastrasza.

Według prawników, działaczy i Ukraińców, wobec których zastosowano taktykę przymusu, rekruterzy skonfiskowali paszporty, pozbawili pracy i co najmniej w jednym przypadku próbowali wysłać osobę niepełnosprawną umysłowo na szkolenie wojskowe.

Filmy przedstawiające żołnierzy wpychających ludzi do samochodów i przetrzymujących mężczyzn wbrew ich woli w ośrodkach werbunkowych coraz częściej pojawiają się w mediach społecznościowych i lokalnych doniesieniach prasowych.

Surowa taktyka jest wycelowana nie tylko w uchylających się od poboru, ale także w ludzi, którzy w normalnych okolicznościach byliby zwolnieni ze służby – jest to oznaka poważnych wyzwań, jakie stoją przed armią Ukrainy, utrzymanie liczebności wojsk w wojnie z dużymi stratami i przeciwko znacznie większemu wrogowi.

Prawnicy i aktywiści twierdzą, że agresywne metody znacznie wykraczają poza uprawnienia rekruterów, a w niektórych przypadkach są nielegalne. Wskazują, że osoby werbujące, w przeciwieństwie do funkcjonariuszy organów ścigania, nie są uprawnione do zatrzymywania cywilów, nie mówiąc już o zmuszaniu ich do poboru do wojska.

Nadużycia prawa spowodowane stanem wojennym

Niekonwencjonalna taktyka doprowadziła tej jesieni do wielu spraw sądowych, w których mężczyźni kwestionują to, co ich zdaniem stanowi błędne zawiadomienia o poborach, nieprofesjonalne komisje lekarskie i wymuszoną mobilizację. Jak wynika z publicznie dostępnych danych, w samym listopadzie wydano 226 orzeczeń sądowych związanych z mobilizacją.

Sprawę komplikuje fakt, że w Ukrainie obowiązuje stan wojenny od czasu inwazji Rosji w lutym 2022 r.; niektórzy prawnicy twierdzą, że stworzyło to podstawę do subiektywnej interpretacji – i nadużyć – przepisów dotyczących poboru do wojska.

"Coraz bardziej agresywna taktyka rekrutacji przypomina, że ​​siła robocza jest najważniejszym i ograniczonym zasobem Ukrainy. Jest także miarą brutalnego wpływu na obywateli prawie 22 miesiącach krwawych walk" - czytamy.

Chociaż Ukraina ściśle strzeże danych dotyczących ofiar, urzędnicy amerykańscy szacują, że ta liczba przekroczyła 150 tys.

Wybrane dla Ciebie
Ile Polacy wydadzą na święta? Te kwoty padają najczęściej
Ile Polacy wydadzą na święta? Te kwoty padają najczęściej
Tusk podzieli los Kaczyńskiego? "Jest takie zagrożenie"
Tusk podzieli los Kaczyńskiego? "Jest takie zagrożenie"
Nie żyje Rob Reiner. Trwa śledztwo w sprawie zabójstwa znanego reżysera
Nie żyje Rob Reiner. Trwa śledztwo w sprawie zabójstwa znanego reżysera
Kościół wzywa do rozpisania nowych wyborów w Hiszpanii
Kościół wzywa do rozpisania nowych wyborów w Hiszpanii
Działo się w nocy. Atak na plaży w Sydney. Wiadomo, kim byli sprawcy
Działo się w nocy. Atak na plaży w Sydney. Wiadomo, kim byli sprawcy
"Precyzyjna operacja". Aresztowania po ataku na żołnierzy USA w Syrii
"Precyzyjna operacja". Aresztowania po ataku na żołnierzy USA w Syrii
Premier Finlandii: Rosja to zagrożenie dla Europy
Premier Finlandii: Rosja to zagrożenie dla Europy
Powódź w Maroku. Co najmniej 21 osób zginęło, wielu rannych
Powódź w Maroku. Co najmniej 21 osób zginęło, wielu rannych
Mrągowo. BMW potrąciło 13-latkę. Dziewczynka była na pasach
Mrągowo. BMW potrąciło 13-latkę. Dziewczynka była na pasach
Jose Antonio Kast nowym prezydentem. Prawica wraca do władzy w Chile
Jose Antonio Kast nowym prezydentem. Prawica wraca do władzy w Chile
Netanjahu: Zbliżamy się do ukończenia pierwszej fazy planu Trumpa
Netanjahu: Zbliżamy się do ukończenia pierwszej fazy planu Trumpa
200 tys. dolarów za dziecko. Kontrowersyjny proceder w USA
200 tys. dolarów za dziecko. Kontrowersyjny proceder w USA