Polska aresztowała Ukraińca podejrzanego o wysadzenie Nord Stream 2. Dla wielu jest bohaterem

Polska nie miała innego wyjścia, jak zatrzymać ukraińskiego nurka poszukiwanego przez Niemcy, a próby "oszukania" ich służb wywołałyby skandal - uważa dr Anna Grabowska-Siwiec, była funkcjonariuszka ABW. W rozmowie z WP komentuje wątpliwości wokół zatrzymania Wołodymyra Z., podejrzewanego przez niemiecką prokuraturę o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream 2.

 Nurek podejrzany o wysadzenie gazociągu Nord Stream 2. W tle skutek eksplozji podwodnej
Źródło zdjęć: © East News | AA, ABACA
Tomasz Molga

We wtorek ziarno wątpliwości wobec reakcji polskich organów zasiał Maciej Wąsik, europoseł PiS. Jego zdaniem Polska nie powinna pomagać w skazaniu człowieka, który mógł uderzyć w machinę wojenną Władimira Putina skuteczniej niż unijne sankcje czy dyplomatyczne deklaracje. "Nie wiem, czy ten człowiek rzeczywiście to zrobił, ale jeśli to on, to zerwał z uzależnieniem Europy od rosyjskiego gazu" - napisał na portalu X. I w swoim stylu zarzucił, że ekipa Donalda Tuska pomaga Niemcom.

Przypomnijmy, że zniszczony we wrześniu 2022 r. gazociąg Nord Stream 2 był przedsięwzięciem biznesowym Gazpromu oraz kilku niemieckich spółek. Doszło do zatrzymania dostaw gazu do Niemiec. Dlatego to niemieckie organy wszczęły śledztwo, a ich służby ruszyły tropem wykonawców sabotażu. O podłożenie ładunków niemieckie służby podejrzewają obywatela Ukrainy Wołodymyra Z. - wybitnego nurka. Został on zatrzymany w Pruszkowie koło Warszawy, a środę sąd w Warszawie zdecydował o aresztowaniu mężczyzny na siedem dni.

Mjr dr Anna Grabowska-Siwiec, emerytowana funkcjonariuszka kontrwywiadu ABW, wskazuje, że decyzja o zatrzymaniu wynikała z międzynarodowych zobowiązań. - To kwestia wiarygodności wobec naszych partnerów. Polskie służby musiały wykonać ruch, inaczej godziłoby to w sens współpracy Polski i Niemiec, będących w jednym sojuszu. Inne działanie byłoby niedopuszczalne i wprost sprzeczne z prawem, bo zatrzymanie odbyło się na podstawie europejskiego nakazu - tłumaczy rozmówczyni WP, która dziś jest wykładowcą Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku.

"Milczeć i bić się w pierś". Minister ostro do Niemców ws. Nord Stream

Burza o zatrzymanie Ukraińca. Polska współpracuje z Niemcami

Była funkcjonariuszka dodaje, że Polska nie może pozwolić sobie na podważanie mechanizmów współpracy kontrwywiadowczej. - Gdybyśmy "oszukali" Niemców, oni i tak by się o tym dowiedzieli. Co więcej, w sytuacji, gdybyśmy to my potrzebowali ich pomocy, na przykład w przypadku innego aktu sabotażu dotyczącego Polski, nie moglibyśmy już na nią liczyć - mówi dalej Grabowska-Siwiec.

Podkreśla przy tym, że w Polsce toczy się obecnie wiele postępowań dotyczących działalności rosyjskiej "agentury proxy" - od podpaleń po próby sabotażu infrastruktury. - Większość z tych spraw udaje się prowadzić właśnie dzięki współpracy międzynarodowej, w tym z niemieckimi służbami. Polska nie jest aż taką potęgą kontrwywiadowczą, by mogła obyć się bez tej pomocy - zaznacza ekspertka.

Przecież wspieramy Ukrainę w wojnie z Rosją. Ja bym go traktował jak żołnierza, który wykonał zadanie. Jeśli rzeczywiście wysadził kremlowski rurociąg, którym Putin zasysał pieniądze na wojnę, to zrobił Europie przysługę. Teraz na wniosek wkurzonych Niemców mielibyśmy aresztować takiego człowieka? Jeśli nie ma mocnych dowodów, nie wydałbym go Niemcom. Jeśli takie dowody są, tym bardziej odmówiłbym ekstradycji

Maciej Wąsik,
europoseł PiS

Operacja "Średnica". Jak rozwalono gazociąg?

Wołodymyr Z., 44-letni instruktor nurkowania, miał być kluczową postacią w wykonaniu akcji sabotażowej. Według ustaleń niemieckich służb to główny nurek operacyjny odpowiedzialny za podłożenie ładunków na trzech nitkach gazociągu Nord Stream. Mężczyzna po zatrzymaniu nie przyznał się do zarzutu.

Obrońca Wołodymyra Z., adwokat Tymoteusz Paprocki, przekazał dziennikarzom, że jego klient nie może być karany za ewentualne działania podejmowane w czasie wojny w Ukrainie, jeśli polegały one na niszczeniu rosyjskiej infrastruktury gazowej.

Już raz Wołodymyr Z. uniknął zatrzymania w Polsce. 21 czerwca 2024 r. niemieckie władze przesłały do Polski ENA wobec nurka. Próba zatrzymania zakończyła się jednak fiaskiem. Mężczyzna miał przekroczyć granicę polsko-ukraińską w samochodzie oznaczonym tablicami dyplomatycznymi ambasady Ukrainy w Warszawie.

Jak tłumaczyła Prokuratura Krajowa, nazwisko Ukraińca nie znajdowało się w bazie osób poszukiwanych Straży Granicznej, co umożliwiło mu swobodne przekroczenie granicy. Jednak - jak opisywał tygodnik "Der Spiegel" - w niemieckich służbach dominowało przekonanie, że polskie władze celowo sabotowały akcję, chroniąc podejrzanego przed ekstradycją.

Niemieccy prokuratorzy ustalili, że Serhij K., były oficer ukraińskiej służby SBU i kapitan armii ukraińskiej, był głównym organizatorem akcji sabotażowej wymierzonej w Nord Stream 2. Po odejściu z armii działał w sektorze prywatnym, pozostając aktywnym w stowarzyszeniu rezerwistów służb bezpieczeństwa.

Operacja "Średnica" została przeprowadzona przez ośmioosobową grupę: organizatora, sternika jachtu, czterech nurków i eksperta od materiałów wybuchowych. Zespół wykorzystał jacht "Andromeda", wynajęty w Rostocku na fałszywe dokumenty. Sabotażyści przez blisko trzy tygodnie przemieszczali się po wodach Bałtyku przez Rügen do Bornholmu, gdzie dokonali ataku.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najciekawsze śledztwa, wywiady i analizy dziennikarzy WP. Konkretnie i bez lania wody. Nie przegapisz tego, co najważniejsze!

Wybrane dla Ciebie
Polacy odwracają się od UE. Rośnie liczba zwolenników Polexitu
Polacy odwracają się od UE. Rośnie liczba zwolenników Polexitu
Znaczny skok temperatur. Prognoza pogody na 5 dni
Znaczny skok temperatur. Prognoza pogody na 5 dni
Spotkanie w Miami po wizycie w Moskwie. Ukraina negocjuje plan Trumpa
Spotkanie w Miami po wizycie w Moskwie. Ukraina negocjuje plan Trumpa
Utajnione obrady Sejmu. Wiadomo, co przedstawi Tusk
Utajnione obrady Sejmu. Wiadomo, co przedstawi Tusk
NATO wzmacnia obecność na wschodzie. Myśliwce dotarły do Polski
NATO wzmacnia obecność na wschodzie. Myśliwce dotarły do Polski
Tajne spotkania Niemiec i Rosji w Abu Zabi. Niemieckie media ujawniają
Tajne spotkania Niemiec i Rosji w Abu Zabi. Niemieckie media ujawniają
Kiedy ustawa o praworządności trafi do Sejmu? Jasna deklaracja Żurka
Kiedy ustawa o praworządności trafi do Sejmu? Jasna deklaracja Żurka
Gorąca noc w Rosji. Drony uderzyły w port i rafinerię
Gorąca noc w Rosji. Drony uderzyły w port i rafinerię
Działo się w nocy. Admirał Bradley tłumaczył się przed Kongresem
Działo się w nocy. Admirał Bradley tłumaczył się przed Kongresem
"Groźba agresji". Kolumbia reaguje na słowa Trumpa
"Groźba agresji". Kolumbia reaguje na słowa Trumpa
Kolejny atak na łódź przemytników na Pacyfiku. Zginęły cztery osoby
Kolejny atak na łódź przemytników na Pacyfiku. Zginęły cztery osoby
"Dobrowolnie będą przepraszać". Kadyrow odgraża się Europie
"Dobrowolnie będą przepraszać". Kadyrow odgraża się Europie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości