Trwa ładowanie...
d4knrs6
RMF FM

Policjanci o Kajetanie P.: był bardzo oszczędny i niewiele jadł

• Śledczy ujawniają szczegóły pościgu i schwytania mężczyzny
• Były bibliotekarz chciał uciec do Tunezji dzięki przemytnikom
• W poszukiwaniach pomógł profil psychologiczny ściganego
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Policjanci o Kajetanie P.: był bardzo oszczędny i niewiele jadł
(Policja)
d4knrs6

Pił tylko wodę, mleko i jadł owoce. Był bardzo oszczędny - relacjonuje w rozmowie z RMF FM oficer z poznańskiej policji, który brał udział w poszukiwaniach Kajetana P. Na jaw wychodzą nowe szczegóły dotyczące pościgu i schwytania na Malcie mężczyzny podejrzanego o brutalne zabójstwo kobiety w Warszawie.

Kryminalni, którzy tropili Kajetana P., mówią o wyścigu z czasem. Był tylko krok od ucieczki Polaka z Malty do Afryki. Policjanci uważają, że były bibliotekarz chciał wykorzystać nielegalny kanał przerzutu ludzi do Tunezji.

- W hotelu, w którym mieszkał - a do którego przyszli policjanci - nie zdążono jeszcze po nim posprzątać. Właścicielka powiedziała, że on żegnając się i wychodząc, na pytanie, czy jeszcze wróci, powiedział, że Malta jest za mała i że widział już wszystko i wyjeżdża - opowiada oficer z Poznania.

d4knrs6

Funkcjonariusz ujawnia, że w poszukiwaniach pomógł profil psychologiczny ściganego. - Wiedzieliśmy, że jest to osoba, która jest wyjątkowo oszczędna. W Poznaniu była taka sytuacja, że kupując jakąś rzecz pokłócił się o grosz z osobą, która go obsługiwała - dodaje funkcjonariusz.

Kajetan P. nie zmienił damskiej kurtki, w której był widziany po raz ostatni. To ułatwiło jego identyfikację m.in. na nagraniach z kamer monitoringu.

Morderstwo w Warszawie

Kajetan wpadł w ręce śledczych na Malcie 17 lutego. Sąd w La Valletcie jeszcze tego samego dnia wydał zgodę na jego ekstradycję do Polski. Maltański sąd także skazał go w ekspresowym tempie: na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za posiadanie noża oraz fałszywe zawiadomienie o zgubieniu paszportu.

d4knrs6

Kajetan P. na początku lutego w mieszkaniu na warszawskiej Woli zabił - jak twierdzą śledczy - młodą nauczycielkę języka włoskiego, z którą w jej mieszkaniu umówił się na lekcję. Zwłoki rozczłonkował, taksówką zawiózł do swojego mieszkania w sąsiedniej dzielnicy. By zatrzeć ślady, podpalił je i uciekł. Kiedy zebrane na miejscu zbrodni ślady, w tym DNA, wskazały na P., policja uruchomiła zakrojone na niespotykaną dotąd skalę poszukiwania.

Kajetan P. zostanie przewieziony do Polski prawdopodobnie samolotem rejsowym.

d4knrs6

Podziel się opinią

Share
d4knrs6
d4knrs6
Więcej tematów