Podtopienia i wysokie stany rzek na Dolnym Śląsku
Podtopione budynki gospodarcze, pola i lokalne drogi oraz wysoki stan wód w dolnośląskich rzekach, to wynik utrzymujących się od kilku dni w regionie opadów deszczu.
29.09.2010 | aktual.: 29.09.2010 08:20
Nigdzie do tej pory nie wylały większe rzeki, a podtopienia w większości przypadków spowodowała woda spływająca z pól i gwałtownie przybierających małych rzeczek. Sytuacja w regionie powoli się stabilizuje.
Jak poinformował dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu, stany alarmowe są przekroczone na 32 wodowskazach w regionie, zaś ostrzegawcze na 18. - Wody w rzekach powoli opadają, choć są również miejsca, gdzie odnotowujemy nieznaczne przybory - powiedział dyżurny.
Wciąż najgorsza sytuacja panuje w powiecie zgorzeleckim, który ucierpiał w sierpniowej powodzi. Tam podtopionych zostało około 250 gospodarstw w gminach Bogatynia, Pieńsk, Zgorzelec, Węgliniec, Zawidów i Sulików. Podtopione zostały również drogi lokalne i pola uprawne. - Obecnie sytuacja się stabilizuje, rzeki w naszym regionie opadają, zarówno po stronie czeskiej, jak i polskiej - poinformowano w Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Zgorzelcu.
Podtopienia są również w powiatach złotoryjskim, lwóweckim i lubańskim. Nigdzie do tej pory nie było potrzeby ewakuacji mieszkańców. Jedynie w miejscowości Uniejowic w powiecie złotoryjskim ewakuowano siedem osób, ponieważ osuwająca się zmienia zagrażała dwóm budynkom mieszkalnym.
W regionie ogłoszono alarmy powodziowe w powiatach zgorzeleckim, lwóweckim, lubańskim oraz bolesławieckim. Alarmy obowiązują również w gminach Zagrodno, Pielgrzymka i Platerówka, Marciszów oraz mieście Nowogrodziec. W pięciu miejscach na Dolnym Śląsku obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.