Trwa ładowanie...

Płock. 19-latek zmarł po interwencji policji. Funkcjonariusze z zarzutami

Płock. Dwóch funkcjonariuszy usłyszało zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych, narażenie 19-letniego mężczyzny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Mieszkaniec Łodzi zmarł kilkanaście godzin po interwencji policji.
Share
Płock. Śmierć 19-latka, policjanci z zarzutami
Płock. Śmierć 19-latka, policjanci z zarzutamiŹródło: WP.PL, Fot: Maciej Stanik
d35asfp

O sprawie informuje Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Co więcej, jeden z funkcjonariuszy usłyszał dodatkowo zarzut poświadczenia nieprawdy w protokole doprowadzenia pokrzywdzonego w celu wytrzeźwienia do pomieszczenia dla osób zatrzymanych.

Oprócz funkcjonariuszy zarzuty postawiono również lekarce płockiego szpitala oraz ratownikowi, który kierował zespołem karetki pogotowia. Grozi im do 5 lat więzienia.

Przypomnijmy: zdarzenie miało miejsce w nocy z 20 na 21 czerwca w Płocku. Mężczyzna spędzał czas z znajomymi. Po północy między nimi a inną grupą doszło do kłotni, 19-latek został uderzony. Stracił przytomność po uderzeniu z twardym podłożem.

d35asfp

Zobacz także: Miller podpowiada opozycji, jak wygrać z PiS

Na miejsce przyjechała policja i zespół ratownictwa medycznego. Początkowo funkcjonariusze odwołali w rozmowie z dyspozytorem pogotowia przyjazd karetki. Jednak znajomi 19-latek przekonywali, że jego stan jest zły. Innego zdania byli ratownicy. Uznali, że spożywał alkoholu i nie ma przeciwwskazań by przekazać go patrolowi policji, który zdecydował o zatrzymaniu mężczyzny. Poświadczyła to jedna z lekarek z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku.

d35asfp

Płock. Biegli wskazują na przyczynę śmierci 19-latka

Stan 19-latka zaczął pogarszać się po przewiezieniu do Komendy Miejskiej Policji. Około godziny 5 znów trafił do szpitala. Był nieprzytomny. Tym razem lekarze stwierdzili bardzo rozległe obrażenia głowy. Podjęto działania, jednak 22 czerwca (dzień po zatrzymaniu) mężczyzna zmarł.

Śledczy ustalili, że 19-latek zmarł na skutek rozległego urazu czaszkowo-mózgowego, co wynikało z błędnej oceny, iż jego stan jest konsekwencją spożycia alkoholu. Jednak jak wynika, z opinii wydanej przez biegłych, skala doznanych obrażeń była tak duża, że nie gwarantowała możliwości uratowania życia - nawet w przypadku szybszego udzielenia pomocy medycznej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: RMF FM

d35asfp

Podziel się opinią

Share
d35asfp
d35asfp
Więcej tematów