Trwa ładowanie...
d29p8g1
d29p8g1
"PiS pokazuje, że się boi". Adrian Zandberg komentuje słowa Tuska

"PiS pokazuje, że się boi". Adrian Zandberg komentuje słowa Tuska

"Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce" - cytuje w programie "Tłit" słowa...

"Odór przestępstwa, gangu i mafii,Rozwiń

Transkrypcja:

"Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce, wymaga absolutnych jednoznaczności, jeśli chodzi o rządy prawa w Polsce. Moja prośba do kandydatów, żeby w tej sprawie nie pozostawiali złudzeń". Przyjmuje pan ten apel Donalda Tuska? Bardzo dużo słów, ale jak rozumiem, chodzi po prostu o stwierdzenie prostego faktu. Że ataki rządzących na sądy są niezgodne z ustawodawstwem europejskim. A może chodzi o to, że niektórzy sugerują, że właściwie już zaczynamy żyć w państwie mafijnym. Że CBA wchodzi do NIK-u, NIK wchodzi do prokuratury. No widzi pan, to jest właśnie ten problem, że jeżeli się w tak bardzo obrazowy sposób buduje zdania, to czasem w tych zdaniach zaczyna umykać sens. Wśród licznych metafor. Wie pan, ja w tej sprawie wyraźnie dosyć chyba mówiłem, że to z czym mamy do czynienia, to jest kompromitacja państwa. I to jest długofalowo, dalekosiężnie pewnie nawet większy problem, niż konkretny bank, który ma konkretne brzydkie relacje biznesowe. Problem jest taki, że jeżeli dochodzimy do sytuacji, w której służby prześlepiły to, że facet trafiający na jedno z ważniejszych stanowisk publicznych, ma takie relacje biznesowe. To w praktycznie każdym europejskim kraju minister, koordynator służb specjalnych nie tylko spaliłby się ze wstydu, ale po prostu podałby się honorowo do dymisji. W Polsce to nie następuje, tylko formacja rządząca tego polityka broni. To jest pierwszy punkt, bo ludzie na to patrzą i ludzie to widzą. Ale to nie tylko tyle. Prawo i Sprawiedliwość wszystkich swoich polityków broni. Joanna Lichocka powinna zostać ukarana? To w tej sprawie Koalicyjny Klub Lewicy złożył wniosek o to, żeby pani Lichocka została ukarana. I nie mam wątpliwości, że ukarana być powinna, ale proszę pozwolić, że dokończę jeszcze tamtą sprawę, bo... Ale to pan rozmawiał wtedy w Sejmie z Jarosławem Kaczyńskim. Jak pan myśli, dlaczego w takim razie Prawo i Sprawiedliwość murem stoi za Joanną Lichocką i nie będzie kary dla niej? Tak jak coraz więcej osób mówi. Wie pan, ja myślę, że Prawu i Sprawiedliwości się wydaje, że w ten sposób pokazuje, że jest twarde. A mi się wydaje, że w ten sposób pokazuje, że jest słabe. Bo, jeżeli ktoś nie umie z dystansem spojrzeć na działania polityków swojego własnego obozu. Jeżeli nie umie przyznać się do błędu, to nie pokazuje tego, że jest silne, że jest twarde. Tylko pokazuje, że jest ktoś słaby, że się boi. I to jest trochę też to, co było moim wrażeniem z tej rozmowy. Że Prawo i Sprawiedliwość wcale nie czuje się pewnie i słusznie nie czuje się pewnie. Ale to w takim razie, co panu Jarosław Kaczyński powiedział? Że pan odnosi wrażenie, że się czuje PiS słabe. No już wspominałem o tym zresztą publicznie. Jarosław Kaczyński zaczął mówić o jakichś wydarzeniach w Pucku i pytał mnie o jakiś demonstrantów w Pucku, którzy zachowali się w sposób też niekulturalny. Ja nie znam demonstrantów z Pucka. Natomiast znam regulacje, które mówią o tym, do czego zobowiązana jest poseł na Sejm Rzeczypospolitej. I wiem, że pani Lichocka te granice przekroczyła, i powinna za to zostać ukarana. Gdyby Prawo i Sprawiedliwość podchodziło do sprawy racjonalnie, to po pierwsze padłoby od razu słowo przepraszam. A po słowie przepraszam, przyszłyby kary dyscyplinarne. Natomiast, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość będzie swoje posłanki broniło, nie patrząc na fakty, to moim zdaniem, tak jak powiedziałem przed chwilą. Pokazuje w ten sposób nie siłę, ale słabość.
d29p8g1

d29p8g1
Więcej tematów