Trwa ładowanie...
di1btar
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Paweł Kowal i Jacek Saryusz-Wolski: Ukraina potrzebuje pomocy wojskowej Zachodu

Ukraina potrzebuje pomocy wojskowej Zachodu, bez niej poniesie porażkę - ocenili Paweł Kowal i Jacek Saryusz-Wolski. Kowal podkreślił, że Zachód musi przerwać dostawy broni do Rosji, a zacząć sprzedawać ją Ukrainie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Paweł Kowal i Jacek Saryusz-Wolski: Ukraina potrzebuje pomocy wojskowej Zachodu
(WP.PL, Fot: Konrad Żelazowski)
di1btar

Władze Ukrainy oświadczyły, że wojska rosyjskie przejęły kontrolę nad Nowoazowskiem i szeregiem innych miejscowości na południu obwodu donieckiego. Wysoki rangą przedstawiciel NATO powiedział z kolei, że "dobrze ponad tysiąc" rosyjskich żołnierzy działa obecnie na terytorium Ukrainy. Po informacjach o wtargnięciu rosyjskich wojsk na terytorium Ukrainy, zwołano na czwartek wieczorem czasu polskiego nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Europoseł PO Jacek Saryusz-Wolski podkreślił, że na Ukrainie mamy do czynienia z wojną. - Są dwa scenariusze, oba złe. Zgodnie z pierwszym, mniej złym, jeśli w ogóle tak można mówić, rosyjskie wojska opanują Donbas i przesuną się w kierunku Krymu. Według drugiego, gorszego, Rosjanie przejmą pas między Donbasem a Transnistrią, łącznie z Odessą - ocenił. Drugi scenariusz oznaczałby ograniczenie Ukrainie dostępu do Morza Czarnego.

W ocenie Saryusz-Wolskiego "dalsze sankcje na pewno będą przedmiotem rozmowy podczas sobotniego szczytu w Brukseli", ale prawdopodobnie nie przyniosą rozstrzygnięć. Jak podkreślił, decyzja w sprawie dalszych sankcji może zapaść na szczycie NATO w walijskim Newport 4-5 września. Jego zdaniem UE może zareagować wzmożeniem sankcji najcięższego kalibru i dostarczeniem broni Ukrainie. - Unię stać na takie rozwiązania, ale czy będzie wola polityczna, to jest znak zapytania - ocenił Saryusz-Wolski.

di1btar

Europoseł PO, "biorąc pod uwagę determinację Rosji i pogwałcenie przez nią wszystkich możliwych reguł prawa międzynarodowego", nie widzi możliwości, by w krótkim okresie wycofała się ona z Ukrainy. - W długim okresie może zadziałać nałożenie tak ciężkich sankcji, jakie Unia i Stany Zjednoczone zastosowały wobec Iranu, a więc totalna izolacja gospodarcza. Upadek gospodarki może zmusić Rosję do rewizji działań - powiedział.

Były eurodeputowany Paweł Kowal uznał, że "jeżeli Ukraina nie otrzyma pomocy, w tym także pomocy wojskowej, sprzętu, to jest skazana na porażkę". - I za to będzie ponosił odpowiedzialność Zachód - dodał. Jak mówił, Ukraina radziła sobie przez cały lipiec z ofensywą w Donbasie; potem Rosja odwróciła uwagę Zachodu białym konwojem i spotkaniami dyplomatycznymi, które do niczego nie doprowadziły, w tym czasie rozszerzając swój dostęp do Ukrainy, otwierając na ponad 100 km granicę rosyjsko-ukraińską i dozbrajając rebeliantów.

Kowal podkreślił, że "Zachód musi przerwać dostawy broni do Rosji". - Zachód powinien pomóc armii ukraińskiej w taki sposób, żeby armia ukraińska sama - co chcę zaakcentować - miała szansę poradzić sobie z rebelią - zaznaczył. Dodał, że "Ukraina nie jest na żadnej czarnej liście, tam można sprzedawać broń na takiej samej zasadzie, jak wiele innych towarów".

Wciąż możliwe w ocenie Kowala jest "wymuszenie metodami dyplomatycznymi zamknięcia granicy oraz wprowadzenia monitoringu granicy przez OBWE lub inną organizację międzynarodową bez prawa weta Rosji w sprawie tego, kto jest obserwatorem".

Jak podsumował Kowal, jeżeli nie będzie odporu Zachodu, to sprawdzi się stary sowiecki dowcip: "Z kim graniczy Związek Radziecki? Z tym, z kim chce".

di1btar

Podziel się opinią

Share

di1btar

di1btar
Więcej tematów