Trwa ładowanie...

Oto historia LynLee, dziewczynki która urodziła się dwa razy

• Podczas badania USG ciężarnej Margaret Boemer stwierdzono nieprawidłowość w rozwoju płodu
• Jak się okazało dziecko miało guza bardzo rzadkiego guza rosnącego "wraz" z dzieckiem
• Aby uratować dziecko, trzeba było przeprowadzić skomplikowaną operację, w trakcie której dziecko zostało na moment wyjęte z łona matki

Share
Oto historia LynLee, dziewczynki która urodziła się dwa razy
Źródło: PAUL VINCENT KUNTZ
dy7tct7

Będąca w 5 miesiącu ciązy Margaret Boemer idąc na standardowe badanie USG nie spodziewała się diagnozy, którą usłyszała. Jak dowiedziała się od lekarzy, w łóżysku prócz dziecka rośnie także guz zrośnięty z maleństwem.

Jak się okazało wraz z małą LynLee w brzuchu Margaret rośnie także guz zwanym potworniakiem okolicy krzyżowo-guzicznej (SCT). Jest to rzadko występujący guz (1 : 35 000-40 000 żywych urodzeń) i jednocześnie najczęściej występujący nowotwór u płodów.

dy7tct7

Lekarze przedstawili Boemer sprawę jasno. Dziecko ma niewielkie szanse na przeżycie, ponieważ guz toczy walkę z płodem i odcina go od krwi matki. Jednak istnieje możliwość wykonania operacji, w trakcie której nowotów zostanie oddzielony od płodu i usunięty. Kobieta nie zwlekała z decyzją. - Chciałam, aby moje dziecko się urodziło, chciałam aby mała LynLee żyła. Jeżeli w ten sposób mogłam ją uratować, to wiedziałam że nie powinnam zwlekać - powiedziała dziennikarzom Margaret.

Operacja przebiegła pomyślnie. W jej trakcie na 20 minut LynLee została wyjęta z łożyska. Było to konieczne, ponieważ lekarze musieli oddzielić guz od dziecka. Po wszystkim włożyli płód z powrotem do łona matki.

Jeden z lekarzy powiedział, że to cud, iż nauka pozwala nam na dokonanie tak skomplikowanych zabiegów. - To niewyobrażalne, że możemy wyjąć dziecko z łożyska, przeprowadzić zabieg, a następnie umieścić je z powrotem tak, by zarówno płód jak i matka mogli przejść resztę ciąży - skomentował.

Mała LynLee 4 tygodnie później urodziła się cała i zdrowa. Margaret twierdzi, że uratowanie życia jej córeczki, było warte każdej chwili spędzonej w szpitalu. W przyszłości będzie też mogła powiedzieć, że jej maleństwo przyszło na świat dwa razy.

dy7tct7

Podziel się opinią

Share
dy7tct7
dy7tct7
Więcej tematów