Trwa ładowanie...
ycipk-uonjt6

Oskarża księdza o molestowanie. Szokujące słowa w liście do abpa Gądeckiego

Były ministrant, teraz 41-letni mieszkaniec Wielkopolski, oskarżył o molestowanie księdza ze swojej parafii. Twierdzi, że już dwa lata temu opisał szokujące fakty w liście do abpa Stanisława Gądeckiego, ale kuria nie zareagowała właściwie. Władze kościelne zaprzeczają.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piotr Adamczak twierdzi, że był molestowany jako ministrant przez proboszcza z Wielkopolski
Piotr Adamczak twierdzi, że był molestowany jako ministrant przez proboszcza z Wielkopolski (Agencja Gazeta, Fot: Łukasz Cynalewski)
ycipk-uonjt6

Piotr Adamczak z wielkopolskich Wojnowic postanowił powiedzieć otwarcie o swoich traumatycznych przeżyciach sprzed 25 lat po obejrzeniu filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". Zdecydował się również opublikować list do metropolity poznańskiego abpa Stanisława Gądeckiego z lutego 2017 r., w którym alarmował ws. przeszłości księdza Jerzego - dziś 64-latka.

Napisał wprost, że jest ofiarą księdza, który nadal pracuje wśród wiernych.

"Objął nas lewą ręką, wykręcając głowy w przeciwnym kierunku, bardzo mocno, abyśmy nie widzieli, że prawą ręką się masturbuje. (...) Druga sytuacja: wszedł ksiądz Jerzy zakluczył drzwi od środka, stanął za mną, ściągnął mi spodnie, majtki i masturbował mnie - napisał Piotr Adamczak o tym, co działo się na początku lat 90 na plebanii ks. Jerzego.

ycipk-uonjt6

Zobacz także: Miller odpowiada Giertychowi ws. Biedronia

Mieszkaniec Wielkopolski uważa, że władze kościelne nie podjęły po tym liście właściwych kroków.

Twierdzi, że otrzymał sygnały o tym, że duchowny rok temu chodził w Poznaniu po kolędzie z ministrantami. - A przecież prosiłem, by trzymali go z dala od dzieci - relacjonuje 41-latek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" to, co działo się po poinformowaniu kurii o zarzutach o molestowanie.

ycipk-uonjt6

Dodaje, że przedstawiciele kurii zapewniali go o odejściu księdza z kapłaństwa, co okazało się nieprawdą. Wyjaśnia, że o skłonnościach ks. Jerzego od lat nieoficjalnie mówią też inni mieszkańcy i dlatego ks. Jerzy był wielokrotnie przenoszony.

Tajne postępowanie w Watykanie. Przeprosin nie ma

Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej archidiecezji przekonuje reporterów "GW", że przed zgłoszeniem Adamczaka nie było żadnych niepokojących sygnałów. Mówi, że ks. Jerzy już w marcu 2017 r. został pozbawiony urzędu proboszcza i wtedy zakazano mu kontaktów z dziećmi oraz młodzieżą.

ycipk-uonjt6

O sprawie powiadomiono wówczas też prokuraturę, ale ta odmówiła wszczęcia śledztwa "z uwagi na przedawnienie karalności czynów zabronionych". Kuria informuje, że sprawą 64-latka nadal zajmuje się watykańska Kongregacja Nauki Wiary, ale jej prace nie są jawne.

Duchowny mieszka teraz w Domu Księży Emerytów w Poznaniu i pracuje w archiwum archidiecezji. Dziennikarzom gazety nie udało się z nim porozmawiać, bo miał wyjechać na urlop.

Piotr Adamczak do teraz nie doczekał się przeprosin.

Doniesienie ws. abpa Gądeckiego

ycipk-uonjt6

Przypomnijmy, że w reakcji na debatę publiczną wokół filmu braci Sekielskich zawiadomienie do prokuratury ws. arcybiskupa Stanisława Gądeckiego złożyła Partia Razem. Jej działacze, uważają, że hierarcha wiedział o przypadkach pedofilii, ale nie poinformował o nich organów ścigania.

Dowodami są doniesienia medialne i kościelny raport. Episkopat stwierdził, że te zarzuty są bezpodstawne.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

ycipk-uonjt6

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-uonjt6

ycipk-uonjt6
ycipk-uonjt6