Trwa ładowanie...
d10267z
Ojciec Tadeusz Rydzyk porównał się do Jezusa. Oskarżyciel zabrał głos
lux veritatis

Ojciec Tadeusz Rydzyk porównał się do Jezusa. Oskarżyciel zabrał głos

Szymon Osowski był gościem Patrycjusza Wyżgi w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. Prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska był pytany o proces wytoczony przeciwko Lux Veritatis – fundacji na czele której stoi o. Tadeusz Rydzyk. Osowski opowiedział o tym, jak Watchdog Polska próbowała uzyskać informacje o funduszach fundacji zasilanej przez rządowe dotacje. Osowski podkreślił, że na mocy przepisów Lux Veritatis powinna przekazać dane "niezwłocznie, do 14 dni, w wyjątkowych przypadkach do dwóch miesięcy". – Jest mi trochę przykro, że od ostatniego tygodnia dużo w telewizji Trwam i Radiu Maryja jest informacji o Watchdog Polska (…) a tak naprawdę tego czasu nie poświęcono na udostępnienie informacji – powiedział gość WP. Jednak fundacja tego nie zrobiła, a sprawa trafiła do sądu. Podczas rozmowy pojawiła się również kwestia ostatniej wypowiedzi o. Rydzyka, który mówił o podobieństwie do Jezusa. – Żadnej z tych spraw, by nie było gdyby (…) fundacja Lux Veritatis działała przejrzyście i odpowiadała w pełni na nasze pytania, to nasze postępowanie skończyłoby się cztery lata temu – ocenił szef Watchdog Polska. Więcej w materiale wideo.

Panie prezesie, jedna rzecz, ja chRozwiń

Transkrypcja:

Panie prezesie, jedna rzecz, ja chciałem zapytać - czego oczekujecie i czego tak naprawdę chcecie od ojca Tadeusza Rydzyka, a właściwie nie od ojca Tadeusza Rydzyka, tylko jego Fundacji Lux veritatis? Czego oczekujecie na drodze prawnej przecież sądowej? Rzeczywiście teraz głośno się o tej sprawie zrobiło ze względu na to, że rozpocznie - jeszcze się nie rozpoczął, ale rozpoczyna się proces karny członków zarządu Fundacji Lux veritatis. Sprawa zaczęła się cztery lata temu, złożyliśmy zapytanie do Fundacji Lux veritatis o udostępnienie informacji, skąd ma środki publiczne. Czyli tak naprawdę nasze podatki, skąd płyną do Fundacji oraz jak te środki publiczne z naszych podatków Fundacja wydaje. I powinni byli to po prostu pokazać i o tym powiedzieć, tak? Niezwłocznie, do 14 dni, w wyjątkowych przypadkach do dwóch miesięcy. Nie zrobili tego? Na początku nie zrobili, dopiero w sytuacji, w której wystąpiliśmy na drogę sądową, dostaliśmy informację co do pierwszej części tych naszych pytań, czyli skąd te pieniądze publiczne płyną. Natomiast do dziś nie dostaliśmy informacji, jak one są wydatkowane. Zapadł tam wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał, że to nieodpowiadanie miało rażący charakter oraz wymierzył grzywnę, to zostało podtrzymane przez naczelny Sąd Administracyjny. Po czym zdecydowaliśmy się, w związku z tym, że dalej nie mieliśmy tych informacji, to zdecydowaliśmy się na złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, w ustawie o dostępie do informacji publicznej jest taka możliwość, że jeżeli ktoś nie dostaje informacji i widzi, że mimo że jest taki obowiązek udostępnienia, widzi, że to postępowanie nieudzielającego może mieć taki charakter przestępstwa, może złożyć zawiadomienie - my złożyliśmy. Prokuratura nie chciała się tą sprawą zajmować. Po naszych zażaleniach stała się możliwość, że my za prokuraturę wnieśliśmy akt oskarżenia i w tej chwili rozpoczyna się proces karny. Natomiast sytuacja jest dosyć prosta z punktu widzenia prawa i tego, że od 20 lat są jasne przepisy związane z dostępem do informacji publicznej. I nie byłoby tego postępowania dzisiaj karnego, gdyby Fundacja nam dała pełne, odpowiedziała na wszystkie pytania. A do dziś tego nie robi. No ja mogę powiedzieć, odwołam się do takich słów, że jest mi trochę przykro, że na przykład od ostatniego tygodnia bardzo dużo w Telewizji Trwam i w Radiu Maryja jest informacji o stowarzyszeniu siedziba obywatelska Watchdog Polska, kto nas finansuje, jak działamy, czy jesteśmy dobrzy czy źli, a tak naprawdę tego czasu nie poświęcono na udostępnienie informacji. A być może brakuje po tamtej stronie argumentów prawnych, bo po tego rodzaju argumenty natury, nie wiem jak to nazwać, chyba takiej religijne, nie wiem, czy wprost religijnej się sięga. Przeczytam panu cytat: "Być ciąganym po sądach, doświadczać kłamstwa, oszczerstw szerzonych nie tylko w Polsce, ale i w świecie, szerzonych w radiach, telewizjach, prasie, internecie za czynienie dobra, służenie Panu Bogu, ojczyźnie, rodakom, ludziom to szansa na to, by choć trochę być podobnym do Pana Jezusa, który za bezgraniczną miłość był odrzucony, sądzony, strasznie znieważony, katowany, ukrzyżowany przez tych, których darzył i darzy bezgraniczną miłością". No to chyba tak o tej sprawie mówi ojciec Tadeusz Rydzyk. Porównuje się do Jezusa w tej sprawie. Znam tę wypowiedź, akurat miałem możliwość przeczytania tego. Nie chciałbym też komentować tego typu wypowiedzi. My z osobami, które są oskarżone, chcemy się spierać na sali sądowej w tym naszym procesie. Natomiast ja mogę powiedzieć tak ogólnie i powtórzę to, co powiedziałem przed chwilą - żadnej z tych spraw by nie było, jak byśmy dostali informacje, czyli tak naprawdę gdyby Fundacja Lux veritatis przejrzyście by działała i odpowiadała w pełni na nasze pytania, to postępowanie skończyłoby się 4 lata.
d10267z
d10267z
Więcej tematów