Trwa ładowanie...

Ambasador Rosji oblany farbą w Warszawie. Są wyniki kontroli wewnętrznej w policji

Podczas składania wieńca, przez delegację rosyjską 9 maja na warszawskim cmentarzu, ambasador Siergiej Andriejew został został oblany czerwoną farbą. Komenda Stołeczna informuje dzisiaj, że nie stwierdziła uchybień w działaniach policji, która zabezpieczała ceremonię.

Oblanie farbą rosyjskiego ambasadora. Policja nie dopuściła się uchybień. East News, Warszawa, Oblanie farbą rosyjskiego ambasadora. Policja nie dopuściła się uchybień. East News, Warszawa, Fot: Piotr Molecki
d40c0j7
d40c0j7

Po incydencie z 9 maja pojawiły się głosy policyjnych ekspertów i byłych funkcjonariuszy, że podczas zabezpieczenia doszło do błędów. Wytykano między innymi zbyt późną reakcję na atak na ambasadora. Po incydencie w policji przeprowadzono postępowanie wewnętrzne.

- Komplet dokumentów frafił do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w celu podjęcia dalszych decyzji. Zaznaczam, że nie są prowadzone żadne postępowania dyscyplinarne - mówi Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z dziennikarzami RMF24.pl

d40c0j7

Rosyjski ambasador oblany "sztuczną krwią". Ukraińska dziennikarka przyznała się

9 maja przed przed Cmentarzem-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie na Siergieja Andriejewa czekała grupa protestujących osób z ukraińskimi flagami. Wielu z nich miało na ubraniach plamy czerwonej farby, symbolizujące krew. Skandowano hasła takie jak "faszyści", "rasiści" i "zabójcy". Kiedy Andriejew próbował złożyć kwiaty, został oblany czerwoną substancją. Do ataku na ambasadora przyznała się ukraińska dziennikarka Iryna Zemliana.

Polski minister spraw zagranicznych nazwał oblanie ambasadora Rosji czerwoną substancją incydentem, który nie powinien był się wydarzyć. - Wydarzenie to (...) stanowi incydent, który nie powinien mieć miejsca, (to) incydent ze wszech miar godny ubolewania. Dyplomaci cieszą się szczególną ochroną, niezależnie od polityki, jaką prowadzą rządy, które oni reprezentują - powiedział Zbigniew Rau.

Po incydencie ambasador Polski w Moskwie Krzysztof Krajewski został wezwany do rosyjskiego MSZ. - Zostałem wezwany do MSZ Rosji, gdzie wyrażono ustny protest w związku z incydentem na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich 9 maja. W reakcji powtórzyłem dosłownie pełne stanowisko MSZ RP, wyrażone przez ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua w reakcji na incydent - powiedział szef polskiej placówki w Moskwie.

Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich znajduje się przy ul. Żwirki i Wigury w Warszawie i zajmuje obszar 19 hektarów. Powstał kilka lat po zakończeniu II wojny światowej, ma charakter rozległego parku. Spoczywają tam szczątki ponad 20 tys. żołnierzy poległych w latach 1944-1945.

d40c0j7

Źródło: Rmf.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d40c0j7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

d40c0j7
Więcej tematów