Trwa ładowanie...
ddjyfan
Nowe obostrzenia: żłobki i przedszkola zamknięte. "Jest coraz gorzej"

Nowe obostrzenia: żłobki i przedszkola zamknięte. "Jest coraz gorzej"

Żłobki i przedszkola będą zamknięte od 27 marca do 9 kwietnia. Opieką mają być objęte tylko dzieci rodziców wykonujących zawód medyczny i służb porządkowych. - Decyzja rządu nas nie zaskoczyła, bo sytuacja w tym kierunku się rozwijała. Widzimy też to rosnące napięcie w przedszkolach, a jest coraz gorzej - powiedział w programie "Newsroom" WP Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Gość Agnieszki Kopacz przyznał, że rodzice różnie zareagowali na nowe obostrzenia, ale wskazał na konieczność takich działań przy zagrożeniu stabilności systemu ochrony zdrowia. - Przedszkola są jednak rozsadnikami pandemii. Dzieci po sobie tak często nie pokazują choroby, ale typowy przykład jest taki, że dziecko chodzi do przedszkola, a później rodzice i dziadkowie chorują. I tak się to rozprzestrzenia - mówił Pleśniar.

Ta dzisiejsza decyzja czy też dzisRozwiń

Transkrypcja:

Ta dzisiejsza decyzja czy też dzisiejsza informacja o tym, że żłobki i przedszkola zostaną zamknięte, zaskoczyła was czy wiedzieliście o tym wcześniej? Nie, nie zaskoczyła, ponieważ sytuacja wyraźnie rozwijała się w tym kierunku. Nie zaskakuje nas też z tego powodu, że widzimy to rosnące napięcie, czujemy, obserwujemy w przedszkolach - naprawdę jest coraz gorzej. Jest coraz gorzej, ale zamknięcie żłobków i przedszkoli będzie się wiązało z dużymi problemami, szczególnie dla rodziców, którzy pewnie kontaktują się z wami. Jak oni to komentują, jakie są nastroje wśród rodziców i dzieci? No wiadomo, to jest różnie. Trudno być zadowolonym z tego, że nie ma się opieki dla dzieci. Jednak, tak jak przedstawiciel rządu stwierdzają, tutaj trzeba się dołączyć. Już w tej chwili nie ma miejsca na badanie, jak tu by czegoś nie zamknąć. W tej chwili naprawdę walczymy o to, żeby służba zdrowia podołała, żeby więcej zachorowań nie spadło na jej konto. A przedszkola są jednak rozsadnikami pandemii. Dzieci w prawdzie nie pokazują po sobie tak często objawów choroby, ale mamy liczne przykłady - typowy przykład jest taki, że dziecko chodzi do przedszkola, a po jakimś czasie rodzice, a potem dziadkowie chorują i to się po prostu rozprzestrzenia. Musimy chwilkę wytrzymać.
ddjyfan
ddjyfan
Więcej tematów