Nowe obostrzenia. Ekspert nie kryje rozczarowania: Szczepienia powinny objąć wszystkich
Nowe obostrzenia, które w trakcie IV fali epidemii zdecydował się wprowadzić rząd, to krok w dobrą stronę - uważa dr Konstanty Szułdrzyński, członek Rady Medycznej przy premierze. - Moim zdaniem obowiązkowe szczepienia powinny jednak objąć wszystkich, a nie tylko wybrane grupy zawodowe - zaznacza.
07.12.2021 15:00
- Zobaczymy, jak będzie z egzekwowaniem w praktyce nowych obostrzeń. Od tego zależy efekt. Lepiej teraz niż wcale - tak dr Konstanty Szułdrzyński z Rady Medycznej przy premierze odpowiada na pytanie, czy wprowadzenie nowych ograniczeń nie jest już spóźnione.
Nauka zdalna pomiędzy 20 grudnia a 9 stycznia w szkołach podstawowych i średnich, ale z wyłączeniem żłobków i przedszkoli. Ograniczenie limitów do 30 procent obłożenia obiektów publicznych m.in. hoteli, restauracji, kościołów, a wstęp powyżej tego limitu za okazaniem certyfikatu zaszczepienia. Od 1 marca obowiązek szczepień dla trzech grup zawodowych: medyków, nauczycieli i służb mundurowych. To główne punkty rządowej odpowiedzi na IV falę epidemii i zagrożenie wariantem koronawirusa Omikron.
Obowiązek szczepień. To było w rekomendacji, ale w... lipcu
- W obecnej sytuacji, wobec informacji o Omikronie, powinniśmy wprowadzić obowiązkowe szczepienie przeciwko COVID-19 dla wszystkich grup społecznych. Nie rozumiem, dlaczego tego nie ma - mówi dalej dr Konstanty Szułdrzyński. Przypomniał, że Rada Medyczna rekomendowała zaszczepienie pracowników branży gastronomicznej, handlu (np. kasjerów), urzędników administracji publicznej oraz służb porządkowych. Rekomendację eksperci wydali jeszcze 28 lipca, czyli przed IV falą epidemii.
We wtorek minister zdrowia poinformował, że obowiązek zaszczepienia po 1 marca będzie dotyczył medyków, służb mundurowych i nauczycieli. W tych grupach większość osób i tak jest już zaszczepiona: lekarze w 92 proc., wojsko i służby w 87 proc., nauczyciele w około 80 proc. (dane Rządowego Centrum Analiz).
Dodajmy też, że minister zdrowia wprowadza obostrzenia w momencie, kiedy na COVID-19 umiera kilkaset osób dziennie, a jednocześnie poziom zakażeń wyraźnie spada w trzech województwach: podlaskim, lubelskim i mazowieckim. Uzasadniając je, Adam Niedzielski ostrzegł przed ryzykiem V fali zachorowań, którą mógłby wywołać wariant koronawirusa Omikron.