Trwa ładowanie...
dukj88g
Nowe obostrzenia od 12 lutego. Komentarz członka rady medycznej przy premierze

Nowe obostrzenia od 12 lutego. Komentarz członka rady medycznej przy premierze

- Moglibyśmy spróbować otwarcia restauracji. Mamy za sobą okres, kiedy działały w reżimie sanitarnym - przypomniał w programie "Newsroom" kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Krzysztof Tomasiewicz. Członek rady medycznej przy premierze zauważył jednocześnie, że w wakacje normy sanitarne zbyt często były ignorowane, przez co trudno jest podjąć taką decyzję. - Cały czas jesteśmy na tej samej liczbie zgonów, bo jest wyznacznikiem tego, że ludzie dalej ciężko chorują i umierają - podkreślił Tomasiewicz. I dodał: "myślę, że te decyzje i tak są dosyć odważne, biorąc pod uwagę co się dzieje wokół nas, wokół Polski". Lekarz opisał również, w jaki sposób wyglądają zebrania rady medycznej przy premierze Mateuszu Morawieckim. - Są pewne kwestie sporne - przyznał i dodał, że eksperci nie są informowani, jakie decyzje ostatecznie podejmie rząd. - Poza kwestią ferii, gdzie mieliśmy duży spór na temat tego, jak to powinno wyglądać, do tej pory te pozostałe decyzje są rzeczywiście takie, jak ustala rada - powiedział prof. Tomasiewicz. Ekspert odniósł się również do kwestii związanych ze sportem. W jego ocenie są "małe szanse" na to, by otwarto siłownie, biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia naukowe związane z ryzykiem zakażenia w miejscach, gdzie ludzie ćwiczą.

Panie profesorze, co zatem z kolejRozwiń

Transkrypcja:

Panie profesorze, co zatem z kolejnymi branżami? Siłownie już nie mogą się doczekać, kiedy będą otwarte, restauracje również. Jakie są rekomendacje Rady Medycznej, co doradziliście premierowi i ministrowi? Proszę państwa, jeśli chodzi o restauracje, tutaj ja mówię, że my moglibyśmy spróbować otwarcia restauracji. Mamy ze sobą okres, kiedy te restauracje działały w reżimie sanitarnym, ale doskonale wiemy, że o ile na początku te, wydawało się, te zalecenia były przestrzegane, to później wszyscy widzieliśmy, co się działo w czasie wakacji ubiegłego roku. A mieliśmy przecież zdecydowanie inną sytuację epidemiologiczną. Także tutaj boimy się, że poluzowanie, otwarcie restauracji w takim normalnym trybie działania mogłaby spowodować, że jednak te normy byłyby nieprzestrzegane. Panie profesorze, pozwolę sobie tutaj przerwać, bo bardzo ważny jest dla naszych widzów, także internautów, konkret. Czy za dwa tygodnie, za trzy tygodnie te restauracje zostaną otwarte, nie wiem, w reżimie sanitarnym przy 50-procentowym na przykład obłożeniu gości? Pani redaktor, ja tego nie wiem. Po prostu my nie wiemy, czy coś się stanie ze dwa tygodnie. Zresztą zwróćcie państwo uwagę, że dzisiejsze decyzje zostały podjęte w trybie warunkowym. Słyszałem krytykę, że to jest tryb warunkowy, ale tak naprawdę zobaczymy, jaki będzie rozwój sytuacji epidemiologicznej. My jesteśmy cały czas na tej samej praktycznie liczbie zgonów, co jest wyznacznikiem tego, że ludzie dalej ciężko chorują i umierają. Liczba zakażeń mniej więcej też taka sama, doskonale wiemy, że to nie oddaje tej rzeczywistej liczby zakażeń, których jest wielokrotnie więcej. Gdzieś tam strach przed trzecią falą, strach przed tym, co się dzieje w krajach zachodnich. Myślę, że to i tak te decyzję w tej chwili są dosyć odważne, biorąc pod uwagę to, co się dzieje wokół nas, wokół Polski. Panie profesorze, ale jednak warunkowe. Dlaczego warunkowe? Dlaczego warunkowe, że po pierwsze zobaczymy, jak będą przestrzegane zalecenia; pamiętamy, że reżim sanitarny to jest takie słowo wytrych w tym wszystkim, ale każdy będzie wiedział na czym ten reżim sanitarny ma polegać. My już wiemy w odniesieniu do hoteli, prawda, jak to ma działać. A druga kwestia jest taka, że my zobaczymy, jak w ciągu tych najbliższych dwóch tygodni będzie przedstawiała się sytuacja epidemiologiczna. My w dalszym ciągu mamy naprawdę ciężko chorych ludzi i tych zakażeń wcale nie jest tak mało. Panie profesorze, minister zdrowia, Adam Niedzielski wypowiedział się, że jeżeli ta epidemia będzie przyspieszać, no to będzie musiał postawić ten krok wstecz. Tak rzeczywiście się stanie, jeżeli tych zakażeń nagle będzie więcej, to te obostrzenia będą przywracane? Znaczy to oczywiście będzie decyzja ministra Niedzielskiego i rządu, natomiast obawiam się, że może tak być, to nie jest wykluczone. Panie profesorze, a jak to wygląda od kulis, te spotkania Rady Medycznej? Czy to jest tak, że premier mówi "dobrze, to teraz głosujemy, kto jest za otwarciem siłowni" po oczywiście wysłuchaniu wszystkich głosów i wtedy wy się zgłaszacie, wysyłacie jakieś odpowiedzi. Jak to wygląda w praktyce? Jest to rozmowa, są to wypowiedzi w danym temacie każdego członka Rady - znaczy oczywiście tych, którzy są chętni do wypowiadania, zajmowania swojego stanowiska. Nie ma żadnego głosowania. Natomiast dochodzimy do pewnych, zazwyczaj jakiegoś konsensusu - tak jak powiedziałem, są pewne kwestie sporne. My na koniec rady nie jesteśmy informowani, jakie ostatecznie decyzje będą podejmowane przez rząd i przez ministra zdrowia. Natomiast tak jak powiedziałem, poza kwestią ferii, gdzie mieliśmy spór duży w zakresie tego, jak to powinno wyglądać, to do tej pory te pozostałe decyzje są rzeczywiście takie, jak ustala Rada. Zresztą kształt, kolejność szczepienia w Narodowym Programie Szczepień też w większości, prawie w całości jest, no może nie w całości, ale w większości jest zgodny z tym, co rekomendowała Rada w tym zakresie. Panie profesorze, dopytam jeszcze o jedno obostrzenie dotyczące właśnie siłowni. Jakie były wasze oceny, opinie na temat otwarcia siłowni? Bo właściciele siłowni twierdzą, że jest tam reżim sanitarny i naprawdę może być tam bezpiecznie. Pani redaktor, to jest trudny temat. Tutaj zdania były raczej na nie, raczej zdania były... Zresztą zwróćcie państwo uwagę, że ten sport, który został przywrócony w tej chwili, to jest w zakresie otwartej przestrzeni. Tam nie ma mowy o zamkniętych pomieszczeniach, tak naprawdę to jest wszędzie na otwartym powietrzu, co biorąc pod uwagę baseny i korty w okresie zimowym, jest rzeczą taką bym powiedział w małym zakresie i mało prawdopodobną. Także no tutaj ewidentnie są badania, które pokazują, że człowiek, który, jaki ma duży wysiłek i jest to przyspieszony oddech, to w pomieszczeniu zamkniętym wiąże się to z większym ryzykiem zakażenia. Zresztą to, co ostatnio się pokazały, te prace, które mówią, że zdecydowanie najważniejsza jest droga jedna kropelkowa, oddechowa, nawet bardziej niż droga dotykowa, w sensie powierzchni. A więc tutaj wydaje się, że na razie niestety chyba przy tej sytuacji są niewielkie szanse na to, żeby te siłownie i branża fitness mogły działać w takim zakresie. Wiem, że trwają prace nad tym, jak ten reżim sanitarny powinien wyglądać. Ja nie potrafię tutaj zająć stanowisko, od razu się przyznaję, bo uważam, że znając siłownię, no nie wiem, czy jest w stanie to działać w zakresie, nie wiem, 1/10, 1/5 klientów. Tutaj to jest naprawdę trudny temat i myślę, że co ekspert i czy co jakaś wypowiedź, to inne zdanie w tym zakresie.
dukj88g
dukj88g
Więcej tematów