Niemieckie turystki zorganizowały flash mob w Hiszpanii. Ludzie myśleli, że to atak terrorystyczny

• Pięć niemieckich turystek stanęło przed hiszpańskim sądem
• Zostały oskarżone o zakłócanie porządku publicznego
• Młode kobiety wywołały panikę w turystycznym miasteczku
• Ludzie myśleli, że doszło do ataku terrorystycznego
• 11 osób zostało rannych, jeden z turystów trafił do szpitala z atakiem serca

We wtorek około godziny 10 wieczorem na jednej z uliczek Platja d'Aro w Katalonii wybuchła panika. Ludzie w popłochu uciekali z kawiarenek i restauracji krzycząc, że słyszeli strzały, że na ulicy są terroryści z bronią. Wkrótce okazało się, że nie ma żadnych terrorystów, a przyczyną zamieszania był flash mob zorganizowany przez młode niemieckie turystki.

Dziewczyny umówiły się za pośrednictwem mediów społecznościowych na pełnej turystów ulicy. Miały udawać paparazzich, którzy gonią wyimaginowanego celebrytę, by zrobić mu zdjęcie.

Flash mob okazał się jednak głupim pomysłem: biegnące, krzyczące młode kobiety ze statywami do aparatów fotograficznych, zamiast zdziwienia i uśmiechu na twarzach przechodniów, wywołały panikę.

#platjadaro grabant quan encara no sabia ni què passava... quins desgraciats. pic.twitter.com/4mTRlB4iv5

— Claudia Geli Ivars (@c_geli) 3 sierpnia 2016

- Jadłem kolacje z żoną i 8-miesięczną siostrzenicą na tarasie jednej z restauracji, 500 metrów od miejsca zdarzenia. Nagle ogarnął nas tłum około 400 osób, które krzyczały "Uciekajcie!, to zamach". Schowaliśmy się z dzieckiem w kuchni restauracji - opowiada lokalnej prasie jeden ze świadków zdarzenia.

Inny ze świadków opowiada, że rozległa się pogłoska o strzelaninie, o ludziach którzy biegną z bronią. Widział kierowców, którzy w popłochu zawracali auta, by jak najszybciej odjechać.

Policja dostała około 100 zgłoszeń o ataku terrorystycznym i strzelaninie. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano kilka jednostek policji i karetki pogotowia. Na szczęście, okazało się, że alarm był fałszywy.

Podczas panicznej ucieczki jedenaście osób odniosło obrażenia. Do szpitala zabrano także mężczyznę, który doznał ataku serca.

Policja szybko zlokalizowała autorki tego zamieszania. Pięć młodych Niemieckich turystek, w wieku od 20 do 25 lat zostało zatrzymanych. Zostały oskarżone o zakłócanie porządku publicznego i spędziły noc w areszcie.

La gent comença a sortir al carrer, el centre ple de policía, sembla que tot torna a la normalitat a Platja d'Aro. pic.twitter.com/5PreU2DwBv

— Nil Garcia (@NilGarcia10) 2 sierpnia 2016

W środę rano sędzia wypuścił je za kaucją. Kobiety czeka proces. Grozi im nawet po 5 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie
Nawet minut 50 stopni Celsjusza. Alert pogodowy w Kanadzie
Nawet minut 50 stopni Celsjusza. Alert pogodowy w Kanadzie
Lodowy deszcz i fatalne warunki pogodowe w Polsce. Weekendowy armagedon
Lodowy deszcz i fatalne warunki pogodowe w Polsce. Weekendowy armagedon
Działo się w nocy. Nawrocki w końcu odniósł się do słów Trumpa
Działo się w nocy. Nawrocki w końcu odniósł się do słów Trumpa
Rosja zakazuje zdjęć w Dumie. Kuriozalny powód
Rosja zakazuje zdjęć w Dumie. Kuriozalny powód
FBI zatrzymano byłego olimpijczyka. "To współczesny Pablo Escobar"
FBI zatrzymano byłego olimpijczyka. "To współczesny Pablo Escobar"
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Przygotowania do burzy śnieżnej
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Przygotowania do burzy śnieżnej
Trump z pingwinem w Grenlandii. Zaskakująca grafika Białego Domu
Trump z pingwinem w Grenlandii. Zaskakująca grafika Białego Domu
Nocny alarm w Kijowie. Zmasowany atak dronów i rakiet na Ukrainę
Nocny alarm w Kijowie. Zmasowany atak dronów i rakiet na Ukrainę
Policja apeluje przed protestem w Sobolewie. "Zachowajmy spokój"
Policja apeluje przed protestem w Sobolewie. "Zachowajmy spokój"
Ostrożna odpowiedź Nawrockiego. Lawina rozczarowań
Ostrożna odpowiedź Nawrockiego. Lawina rozczarowań
Nawrocki o "bohaterstwie żołnierzy". Trumpa jednak nie upomniał
Nawrocki o "bohaterstwie żołnierzy". Trumpa jednak nie upomniał
Apel opozycjonistów w PRL do Żurka. Chodzi o Adama Borowskiego
Apel opozycjonistów w PRL do Żurka. Chodzi o Adama Borowskiego