Trwa ładowanie...
d3cs875
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Niemiecka prasa pisze o wyborach w Austrii. "Handelsblatt" apeluje do CDU i SPD by przeanalizowały sytuację

• Niemieckie media komentują wybory prezydenckie w Austrii
• W I turze zwyciężył tam kandydat skrajnej prawicy Norbert Hofer
• "Die Welt": Merkel jest coraz bardziej osamotniona
• "Sueddeutsche Zeitung": prezydentem chce zostać człowiek, który "grozi puczem"
• "Handelsblatt": to jest sygnał wysłany z Wiednia Niemcom i Europie
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kanclerz Niemiec Angela Merkel
Kanclerz Niemiec Angela Merkel (AFP, Fot: Bernd von Jutrczenka / dpa)
d3cs875

W niedzielnym głosowaniu Norbert Hofer, kandydat skrajnie prawicowej Austriackiej Partii Wolności (FPOe), uzyskał 36,4 proc. głosów, zostawiając daleko w tyle kandydatów Socjaldemokratycznej Partii Austrii (SPOe) i Austriackiej Partii Ludowej (OeVP). Z Hoferem w drugiej turze zmierzy się kandydat Zielonych Alexander Van der Bellen, który otrzymał 20,4 proc. głosów.

"Angela Merkel jest coraz bardziej osamotniona" - pisze "Die Welt". "W Polsce, na Węgrzech, w Danii i Szwajcarii prawicowi populiści tworzą już teraz największe partie rządzące. W Czechach i Słowacji nawet socjaliści podzielają twarde stanowisko AfD (niemiecka antyislamska i antymigrancka partia). Anglia odwraca się właśnie ze zgrozą od Europy. We Francji po strasznych aktach terroru, które zostały przygotowane przez uchodźców ze szlaku bałkańskiego, panuje stan wyjątkowy" - wymienia Dirk Schuemer na łamach "Die Welt".

"Teraz, gdy Austria dołączyła tym wyborem do twardej linii krajów należących dawniej do korony habsburskiej, coraz wyraźniej widać, że Niemcy znalazły się na odrębnej ścieżce. Największe państwo demokratyczne w Europie jako jedyne nadal zacięcie wyklucza korzystających z dobrej koniunktury prawicowych populistów i trzyma ich z dala od władzy. Jednak fala szoku wywołana trzęsieniem ziemi w Wiedniu dotarła do Berlina" - pisze komentator.

d3cs875

"Handelsblatt" apeluje do strategów niemieckich partii CDU i SPD, by dokładnie przeanalizowali wynik wyborów w Austrii.

"Radykalny zwrot w polityce uchodźczej dokonany przez austriacki rząd nie opłacił się" - stwierdza komentator największej niemieckiej gazety kół biznesowych. "Budowę płotów granicznych i zaostrzenie prawa azylowego nie udało się zamienić na głosy wyborców" - zaznacza. "Wyborcy wybrali prawicowo-populistyczny oryginał, a nie przesuniętych na prawo socjaldemokratów czy konserwatystów. To jest sygnał wysłany z Wiednia Niemcom i Europie" - czytamy w "Handelsblatt".

"Austria mogłaby być wzorową demokracją w sercu Europy" - pisze "Sueddeutsche Zeitung". Zdaniem autora komentarza Stefana Korneliusa Austria jest "syta, uporządkowana i zadowolona". Wynik wyborów wskazuje jednak na to, że Republika znalazła się w "mentalnym stanie wyjątkowym". Tradycyjne partie polityczne "zostały zgniecione", a prezydentem chce zostać człowiek, który "grozi puczem".

Syte i politycznie zdemotywowane społeczeństwa są podatne na populistyczne hasła. "Skomplikowany świat koliduje z tęsknotą za prostymi wyjaśnieniami. Przeciwko presji świata i globalizacji może jakoby pomóc tylko silny mur, nawet jeśli zbuduje się go tylko w głowach" - pisze Kornelius.

Austriackie partie za bardzo ułatwiały sobie życie i zapomniały o najważniejszym - "demokracja nie jest lukrowanym cukiereczkiem, lecz trzeba o nią twardo walczyć". Największe austriackie partie zostały "zjedzone przez uproszczaczy i awanturników. Pozostały cztery tygodnie, by zdać sobie sprawę z konsekwencji" - podsumowuje "SZ".

d3cs875

Podziel się opinią

Share

d3cs875

d3cs875
Więcej tematów