Nie dojechali do szkoły, bo PKP zmieniły rozkład jazdy
PKP zmieniły rozkład jazdy i uczniowie,
dojeżdżający autobusem na stację w Krzywinie (pow. gryfiński), nie
mogą teraz zdążyć na pociąg. Zamiast do szkoły, musieli wczoraj
pieszo wracać do domu... - pisze "Głos Szczeciński".
12.12.2006 | aktual.: 12.12.2006 03:46
Problem z dojazdem do szkoły ma młodzież z Kłodowa i Żarczyna - obie miejscowości leżą w gminie Widuchowa. W dni powszednie uczniowie dojeżdżają do Krzywina autobusem, skąd dalej do Chojny podróżują pociągiem. Do tej pory pociąg odjeżdżał o godzinie 7.07. Od wczoraj, według nowego rozkładu jazdy, rusza już o 6.50.
Uczniów na stację w Krzywinie mogą dowozić dwa autobusy: jeden prywatny, a drugi z PKS Szczecin. Jeden odjeżdża z Żarczyna o 6.40, a drugi pięć minut później. Żaden z nich nie może jednak teraz zdążyć na pociąg. Zmienienie kursów autobusów wymaga uruchomienia odpowiednich procedur i... czasu.
Problem jest duży. Córka kupiła już bilet miesięczny, a autobus od poniedziałku nie jest w stanie na czas dowieźć ją na pociąg. Zgłoszę ten problem do sołtysa i niech myśli jak go rozwiązać- mówi Mirosław Stępień, ojciec uczennicy z Żarczyna. Sołtysem Żarczyna jest Beata Białek. O problemie młodzieży dowiedziała się kilka dni wcześniej.
Sprawa dotyczy kilkunastu osób i dwóch miejscowości: Żarczyna i Kłodowa. Prywatna linia zabiera też dzieci do gimnazjum do Widuchowej. Nie wiadomo co teraz robić... Aby dzieciaki zdążyły na pociąg, autobus powinien odjeżdżać o 6.20 - uważa Beata Białek. (PAP)