Niania znęcała się nad dzieckiem. Jest nagranie, a prokuratura umarza sprawę

Rodzice malutkiej Ani nagrali nianię, która znęca się nad ich córeczką. "K...a, no co Ty chcesz? Picie chcesz?", "ty mongole", "głupia krowo", "ja ci strzelę w dupę, ale ja ci zaraz dam" – wykrzykuje Małgorzata S. do dziewczynki. Na nagraniach słychać także odgłosy uderzeń, a po nich płacz dziecka. Rodzice zgłosili sprawę znęcania się nad dzieckiem na policję. Sprawą zajęła się też prokuratura, ale... umorzyła sprawę z powodu niewystarczających dowodów.

Niania bez zarzutów, mimo że znęcała się nad dzieckiem
Źródło zdjęć: © Policja | Policja.pl
Magda Mieśnik

64-letnia niania Małgorzata S. została zatrudniona z agencji opiekunek. Anią zaczęła się zajmować w połowie marca. Na początku maja rodzice zauważyli, że ich córeczka, która była wcześniej wyjątkowo pogodna, bez powodu wpada w histerię i budzi się w nocy z płaczem. Mama Ani zdecydowała, że zostawi w domu włączony dyktafon, by sprawdzić, jak pod jej nieobecność zachowuje się niania.

- Co Ty robisz?! Tak nie wolno! - słychać odgłos uderzenia. - Nie można tak robić głupia krowo! - denerwuje się opiekunka. - Nie, trzymaj! - słychać krzyk i uderzenie. - Tak nie wolno. Nie będzie picia, prosta sprawa. O Jezu, co za bachor - mówi pod nosem kobieta.

Posłuchaj, jak niania wyzywała dziewczynkę:

W porze deseru słychać śpiew niani. Nagle dziecko piszczy. - K...a, no co Ty chcesz? Picie chcesz. Proszę - złości się Małgorzata S. Ania Pije. - Co chcesz? Co ty chcesz. K...a, k...a - podnosi głos kobieta. Po chwili mówi słodkim tonem.

- Otwórz tę buzię zaraz, bo jak strzelę ci zaraz w pysk! Nie mam siły do takiego dziecka! - mówi ostro. - Jak nie chcesz jeść, to nie będę się z tobą użerać, głupi bachorze - rzuca niania. Krótko potem przez telefon referuje mamie Ani, że córeczka ładnie zjadła obiad, ale gorzej jej szło z deserem.

"Ja ci zapierdzielę zaraz"

Jest wieczór. Opiekunka przygotowuje kaszkę, a Ania wchodzi do kuchni i zaczyna rozpinać śpioszki. - Co ty zrobiłaś, co ty zrobiłaś? Ale ja ci strzelę w dupę, ale ja ci zaraz dam! To już naprawdę przeginasz! - denerwuje się niania. - Ja ci zapierdzielę zaraz. Choć tutaj do mnie! Choć tutaj! - krzyczy. Słychać dwa odgłosy uderzeń i płacz dziewczynki. - K...a mać, co to za rozbieranie. Dopiero cię ubrałam. Idziesz spać. Kto to słyszał się tak bez przerwy k...a rozbierać - wścieka się kobieta. W tle słychać, jak dziecko zanosi się coraz głośniejszym płaczem. - Boże, nienawidzę tych bachorów małych - mówi do siebie.

Rodzice natychmiast wypowiadają Małgorzacie S. pracę i zgłaszają sprawę na policję. Zanoszą nagrania i dane opiekunki wraz z jej adresem. Po trzech tygodniach funkcjonariusze nadal nie przesłuchują niani, która w tym czasie może się już zajmować kolejnymi dziećmi. Funkcjonariuszka przyjmująca zeznania mamy Ani zapowiada, że opiekunka zostanie wezwana na przesłuchanie nie wcześniej niż za kilka tygodni. Tłumaczy, że ma dużo spraw, a ta dotyczy niani, która przecież już u krzywdzonego dziecka nie pracuje.

Za krótko się znęcała

Po tym jak Wirtualna Polska po raz pierwszy opisuje historię Ani, sprawa wreszcie trafia do prokuratury. Małgorzata S. jest podejrzana o to, że znęcała się psychicznie i fizycznie nad niespełna półtoraroczną dziewczynką i kierowała wobec niej groźby karalne (na nagraniach słychać, jak niania straszy dziewczynkę, że ją uderzy) oraz o bicie dziecka.

Śledczy uznają jednak, że dowody na to, że opiekunka znęcała się nad dzieckiem nie są wystarczające i umarzają sprawę. "Materiał dowodowy zebrany w ramach prowadzonego postępowania nie dał dostatecznych podstaw do skierowania wobec Małgorzaty S. aktu oskarżenia" – pisze w uzasadnieniu prokurator Ewa Olech z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Szokujące jest to, co policjantka zajmująca się sprawą Ani powiedziała tacie dziewczynki. – Jej rada dla nas: załóż kamerę w domu i pozwól, by bito twoje dziecko dłużej niż jeden dzień. Wtedy będzie więcej dowodów i większa szansa na zarzuty dla niani – mówi ojciec dziecka.

Ania nie budzi się już w nocy z płaczem. Nadal jednak pamięta, jak krzywdziła ją niania. W czasie karmienia uderza się ręką w głowę i krzyczy "bam!".

Imię dziewczynki zostało zmienione

Wybrane dla Ciebie
Wiceszef MON uderza w Cenckiewicza. "Prywatna wendetta"
Wiceszef MON uderza w Cenckiewicza. "Prywatna wendetta"
Zaatakowali parę Ukraińców w tramwaju. Jest przełom w sprawie
Zaatakowali parę Ukraińców w tramwaju. Jest przełom w sprawie
Dziennikarz WP Michał Janczura z nagrodą Grand Press w kategorii "Reportaż i dokument audio"
Dziennikarz WP Michał Janczura z nagrodą Grand Press w kategorii "Reportaż i dokument audio"
Biedroń dosadnie o decyzji Nawrockiego. "Lech Kaczyński się w grobie przewraca"
Biedroń dosadnie o decyzji Nawrockiego. "Lech Kaczyński się w grobie przewraca"
Obcokrajowiec wjechał na tory tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi
Obcokrajowiec wjechał na tory tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi
Rozdanie nagród Grand Press 2025. Dziennikarz WP wyróżniony
Rozdanie nagród Grand Press 2025. Dziennikarz WP wyróżniony
Skandal w Estonii. Upili się przed spotkaniem z Dalajlamą
Skandal w Estonii. Upili się przed spotkaniem z Dalajlamą
Rosja uznaje Deutsche Welle za "niepożądaną organizację". Jest reakcja
Rosja uznaje Deutsche Welle za "niepożądaną organizację". Jest reakcja
Kobieta zmarła po cesarce. Prokuratura stawia kolejne zarzuty
Kobieta zmarła po cesarce. Prokuratura stawia kolejne zarzuty
Stres w pracy. Częste nieobecności przez wypalenie zawodowe
Stres w pracy. Częste nieobecności przez wypalenie zawodowe
Nowy gatunek pasożyta w Polsce. Przywędrował z Ameryki Północnej
Nowy gatunek pasożyta w Polsce. Przywędrował z Ameryki Północnej
"Najcenniejsze zamrożone aktywo". Ukraiński minister kpi z Orbana
"Najcenniejsze zamrożone aktywo". Ukraiński minister kpi z Orbana