Natura przyspieszyła. Jesień też przyjdzie szybciej?

Wiosna rozkręciła się w 2024 roku w Polsce szybciej niż zwykle
Wiosna rozkręciła się w 2024 roku w Polsce szybciej niż zwykle
Źródło zdjęć: © East News | Witold Jaroslaw Szulecki
Żaneta Gotowalska-Wróblewska

21.04.2024 17:00, aktual.: 21.04.2024 17:43

Kwitnący bez, rzepak, magnolie i kasztanowce - taki widok na początku kwietnia mógł u wielu wzbudzić konsternację. W tym roku natura, za sprawą wysokich temperatur już od końca marca, przyspieszyła. Czy przyspieszą też kolejne miesiące, a jesień przyjdzie do nas szybciej?

Czy jeśli już teraz kwitną rośliny, które zazwyczaj budziły się do życia dopiero w maju, istnieje możliwość, że wszystkie kwestie związane z rozkwitem natury będą przesunięte w czasie?

Dr inż. Joanna Chmist-Sikorska z Zakładu Prognoz Specjalistycznych IMGW-PIB w rozmowie z Wirtualną Polską mówi, że "na tę chwilę obserwujemy tylko tendencję do przyspieszenia poszczególnych faz rozwoju roślin". - Ale czy obejmie ona przyspieszenie terminu prac polowych lub szybsze rozpoczęcie jesieni - bardzo trudno na to jednoznacznie odpowiedzieć - wskazuje.

- Cieplejsze warunki sprzyjają szybszemu wzrostowi i rozwojowi roślin, co może skutkować wcześniejszym kwitnieniem i dojrzewaniem. To oczywiście przyspiesza cały cykl wegetacyjny. Już teraz m.in. w Wielkopolsce obserwujemy zakwitanie rzepaku - zwraca uwagę.

Jednocześnie ekspertka z IMGW podkreśla, że mogą się z tym wiązać liczne problemy. -  Kolejne dni z wysokimi temperaturami stymulują do rozwoju nie tylko rośliny uprawne, ale też zagrażające im szkodniki (jak np. chowacz czy słodyczek w rzepaku), grzyby chorobotwórcze, wirusy atakujące zboża. Dlatego warto śledzić sumy temperatur efektywnych, na podstawie których można z dużą dokładnością planować optymalny czas przeprowadzania kolejnych zabiegów agrotechnicznych - radzi synoptyk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przymrozki mogą mocno namieszać

Jak dodaje Chmist-Sikorska, "należy też pamiętać, że rośliny potrzebują wystarczającej ilości wody do prawidłowego wzrostu". - Zarówno jej niedobór, jak i nadmiar mogą wpłynąć negatywnie na ich rozwój. Ponadto rośliny, które rozwinęły się wcześniej z powodu ciepłej wiosny, mogą być bardziej narażone na szkody spowodowane późnymi przymrozkami - podkreśla. A niskie temperatury w ostatnich dniach wróciły do Polski. Miejscami temperatura spada nawet poniżej zera.

Ekspertka zaznacza, że dla sadownictwa nawet krótkotrwałe przymrozki mogą być negatywne w skutkach. - Wystąpienie niskich temperatur może spowodować uszkodzeniem delikatnych kwiatów i pąków, co może prowadzić do zmniejszenia plonów owoców lub nawet ich całkowitego braku - ostrzega.

- Inną sprawą jest jeszcze wpływ przymrozku na aktywność owadów zapylających. Minimalna temperatura, jaką pszczoły potrzebują do lotu, to ok. siedem stopni Celsjusza - dodaje Chmist-Sikorska.

Jak zaznacza ekspertka, w przypadku wystąpienia przymrozków, należy podjąć działania mające na celu minimalizację szkód: nawadnianie roślin przed spodziewanymi przymrozkami lub stosowanie metod ogrzewania.

Czy jesień przyjdzie szybciej?

W opinii rozmówczyni Wirtualnej Polski "sytuacja, która ma miejsce w tym roku, jest wyjątkowa, ale nie oznacza to, że nie będzie się powtarzać". - Dlatego takie nietypowe sytuacje, wynikające ze zmiany klimatu, wymuszają bardziej elastyczne podejście, zwłaszcza w kwestii rolnictwa - dodaje.

- Natomiast w kwestii szybszego nastąpienia jesieni, nie jest to tak proste do przewidzenia - zaznacza. W jej opinii, choć cieplejsza wiosna może przyspieszyć początek cykli wegetacyjnych, to inne czynniki, takie jak warunki letnie (temperatura, opady), a także występowanie wiatrów w okolicy września i października, mają również istotny wpływ na długość i charakter późniejszych faz rozwojowych roślin.

Eksperymentalna prognoza pogody

IMGW-PIB przygotował eksperymentalną długoterminową prognozę temperatury i opadu na okres od maja do sierpnia. Jak przekazują synoptycy, w maju w całej Polsce zarówno średnia miesięczna temperatura powietrza, jak i miesięczna suma opadów atmosferycznych powinna zawierać się w zakresie normy wieloletniej z lat 1991-2020.

Zupełnie inaczej sytuacja będzie wyglądać w czerwcu. W całym kraju średnia miesięczna temperatura powietrza najprawdopodobniej będzie się kształtować powyżej normy wieloletniej. Podobnie ma być w lipcu i sierpniu.

Żaneta Gotowalska-Wróblewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (57)
Zobacz także