Trwa ładowanie...

Najpierw powrót do Sejmu, później PE. Prezydent otwiera pole Wąsikowi i Kamińskiemu

Stronnicy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika są przekonani, że szereg publikacji medialnych uderzających w byłych ministrów zainspirowali stronnicy Mateusza Morawieckiego. Dowodów jednak nie przedstawiają. Jak słyszymy, byłemu premierowi ma być nie w smak ciągłe skupianie się na sprawie skazanych polityków. Złudzeń w tej sprawie nie pozostawił jednak prezydent. Jaki politycy PiS mają teraz plan?

Mariusz Kamiński, Mateusz Morawiecki i Maciej Wąsik w SejmieMariusz Kamiński, Mateusz Morawiecki i Maciej Wąsik w SejmieŹródło: EAST_NEWS, fot: Wojciech Olkusnik
d31ueu4
d31ueu4

Jak pisaliśmy w Wirtualnej Polsce, opierając się na nieoficjalnych informacjach od polityków PiS, po decyzji Andrzeja Dudy o skierowaniu ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński będą domagali się dopuszczenia do obrad Sejmu w przyszłym tygodniu.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził, że Wąsik i Kamiński "mają nie tylko prawo, ale i obowiązek wziąć udział w pracach parlamentu", bo są "pełnoprawnymi posłami".

Jeśli zatem PiS - razem z prezydentem - uznaje, że byli szefowie CBA są parlamentarzystami (zdaniem większości prawników - nie są), to obaj po prostu muszą pracować i głosować na sali plenarnej.

Chyba że przedstawią zaakceptowane przez Sejm zwolnienie lekarskie.

d31ueu4

Szkopuł w tym, że Kancelaria Sejmu takiego zwolnienia nie mogłaby przyjąć - marszałek Szymon Hołownia uznaje bowiem, powołując się na prawomocny wyrok sądu, że skazani na więzienie politycy PiS nie są posłami.

PiS utrzymuje, że są. Dlatego - wedle obecnego stanu wiedzy - mają przybyć na przyszłotygodniowe posiedzenie Sejmu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Duda przed Trybunałem Stanu? "Obiecane"

Nowa agenda

Może się to oczywiście zmienić. Zwłaszcza że przeciwnikiem fokusowania się na temacie skazanych polityków ma być - nieoficjalnie - sam Mateusz Morawiecki. Tak przynajmniej twierdzą ludzie z "zakonu CBA".

d31ueu4

Oficjalnie, rzecz jasna, były premier wyraża wsparcie dla ułaskawionych przez prezydenta Wąsika i Kamińskiego, za każdym razem podkreślając, jak brutalnie i bezprawnie zachowała się wobec nich obecna władza, która przejęła kontrolę nad służbami i prokuraturą.

- Marszałek Szymon Hołownia powinien wpuścić Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do Sejmu i umożliwić im sprawowanie mandatu - stwierdził były premier w wywiadzie dla Business Insider. Zaznaczył jednak, że jego partia nie zamierza się "bić czy używać siły fizycznej" w obronie polityków, gdy ci pojawią się przed Sejmem.

Współpracownicy byłych szefów CBA twierdzą nieoficjalnie, że Morawiecki i jego stronnicy próbują "wygasić" problem obu panów (sam były premier zapewne by to zdementował).

d31ueu4

Jak? Politycznie. W ostatnich dniach na łamach kilku redakcji pojawiały się teksty o tym, jak wielkim problemem wizerunkowym jest dla PiS sprawa Wąsika i Kamińskiego, że niechęć do nich w PiS jest "olbrzymia", a "nie znosić" ich ma sam Jarosław Kaczyński.

Dziennikarze pisali też m.in. o tym, że skupianie się na byłych nadzorcach służb z ramienia PiS "wpycha partię w radykalizm", "zamyka w bańce betonowego elektoratu" i nie otwiera jej na nowe środowiska.

Ofensywę w tej sprawie - twierdzą stronnicy Wąsika i Kamińskiego - przeprowadzili m.in. zwolennicy premiera. - To oni uruchomili dziennikarzy, oni narzucili tę narrację, że schodzimy z tematu i skupiamy się na "merytoryce" - twierdzi jeden z rozmówców WP.

d31ueu4

Stąd też m.in. powołanie "zespołu pracy państwowej" pod kierunkiem Morawieckiego i próba narzucenia nowych tematów.

Wojna z rządem

Sprawa Wąsika i Kamińskiego jednak nie zniknie szybko z agendy. Bo nawet jeśli w ostatnich dniach było o obu panach ciszej, to stan rzeczy zmienił komunikat Kancelarii Prezydenta.

"Z uwagi na wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia ww. ustaw tj. brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, prezydent zdecydował o skierowaniu powyższych ustaw, w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, celem zbadania ich zgodności z Konstytucją" - poinformowała Kancelaria Andrzeja Dudy.

d31ueu4

Jak dodał Pałac Prezydencki, "analogiczne działania będą podejmowane przez Prezydenta RP każdorazowo w przypadku uniemożliwienia posłom wykonywania ich mandatu, pochodzącego z wyborów powszechnych".

Co to w praktyce oznacza? Że Andrzej Duda będzie kierował każdą ustawę uchwaloną przez Sejm bez obecności Wąsika i Kamińskiego. A to wprost wypowiedzenie politycznej wojny rządowi Donalda Tuska.

d31ueu4

Sprawa obu skazanych polityków będzie zatem przez kolejne miesiące ciągnąć się za PiS. Zwłaszcza że obaj mogą wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: michal.wroblewski@grupawp.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d31ueu4
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d31ueu4
Więcej tematów