Na tropie sekty

Temat sekt "podnosi temperaturę". Choć nieraz zarzuty wobec nich okazały się uzasadnione, niekiedy autorzy materiałów o sektach, zamierzając ostrzec społeczeństwo i/lub w pogoni za sensacją, gubią podstawowe zasady dziennikarstwa i próbują każdą opisywaną przez siebie alternatywną grupę religijną napiętnować jako destrukcyjny, totalitarny psycho-kult - pisze Piotr Szarszewski w "Tygodniku Powszechnym".

Dziennik “Rzeczpospolita” 10 czerwca opublikował dwa artykuły pod wspólnym tytułem “Podziemny krąg”. Ich autorzy - Jarosław Jabrzyk z TVN i Bertold Kittel z “Rz” - ujawniali kulisy działania w Polsce tajnej, niezwykle wpływowej i niebezpiecznej sekty, którą kieruje ponoć Małgorzata Pawlisz: grupy, która przez zakamuflowaną działalność, tworzenie organizacji fasadowych (np. Stowarzyszenia Polskiej Rady Azji i Pacyfiku) i organizowanie konferencji poświęconych ważnym problemom współczesnego świata zdołała omamić i wykorzystać do swoich celów polityków z pierwszych stron gazet, w tym premierów Marka Belkę i Józefa Oleksego. Dopełnieniem wiedzy o sekcie, poza artykułami zamieszczonymi w kolejnych dwóch wydaniach “Rz”, był wyemitowany 12 czerwca program “Superwizjer” TVN-u. Tytuł: “Sekta idzie do władzy”.

Po czym zapadła cisza. Jedynie portale internetowe, tygodnik “Polityka” oraz lokalne gazety i stacje radiowe poświęciły sprawie nieco uwagi, na ogół jednak ograniczając się do cytowania artykułów z “Rz”. Organizacje “antykultowe”, np. Ruch Obrony Jednostki i Rodziny, Ogólnopolski Komitet Obrony Przed Sektami czy Dominikańskie Ośrodki Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach, których podstawowym celem jest ostrzeganie społeczeństwa przed niebezpieczeństwami działalności grup psycho-manipulacyjnych o charakterze religijnym, ekonomicznym i politycznym oraz pomoc osobom przez te grupy poszkodowanym (niekiedy jednak ich skądinąd słuszna działalność nabiera wyraźnego charakteru strukturalnej walki z mniejszościami wyznaniowymi) - rzadko w podobnych sytuacjach zachowujące umiar, wykazały daleko idącą wstrzemięźliwość w ferowaniu ocen.

Warto ową ciszę przerwać, by zastanowić się nie tyle nad tym, czy sekta istnieje i którzy z polityków weszli w jej szeregi (tego dowiemy się z procesu, jaki Pawlisz wytoczyła dziennikarzom i ich pracodawcom), ale w jaki sposób i w oparciu o jaki materiał dowodowy dziennikarze stworzyli wizerunek groźnej sekty.

Od ducha do misji "pieniądz"

Opis sekty opieram na tym, co ustalili dziennikarze “Rz” i TVN. Założył ją w latach 80. Romuald Danilewicz, alias “Kundalini”, charyzmatyczny guru, który zgromadził wokół siebie rzeszę oddanych młodych wyznawców. Celem grupy, wpisującej się charakterem w tradycję New Age, była przemiana ludzkości pozbawionej aspektu duchowego i przez to skazanej na zagładę.

Organizacja przedstawiała się jako Studencka Grupa Aktywności, pozyskiwanie zaś przez nią wyznawców podczas festiwalu w Jarocinie zarejestrował w filmie “Fala” Piotr Łazarkiewicz. Po 1989 r. sekta skupiła się na zarabianiu pieniędzy i utajnieniu działalności. Jej członkowie zakładali firmy, które stały się zapleczem finansowym grupy. Co kilka miesięcy musiały zmieniać adresy i telefony, uciekając przed właścicielami wynajmowanych lokali, którym nie płacili czynszu. Najskuteczniejszą w realizacji misji “pieniądz” miała być Małgorzata Pawlisz, w przeszłości prawa ręka Danilewicza, a obecnie niekwestionowana przywódczyni ruchu. Na początku lat 90. została wiceprezesem ZUS, później szefowała towarzystwu emerytalnemu “Diament”.

W obu firmach zatrudniała członków sekty, często płacąc za ich pracę więcej, niż powinna. Jak twierdzą dziennikarze, niedługo później, zakładając fundacje i stowarzyszenia, we władzach których zasiadali prominentni politycy, grupa rozpoczęła infiltrację sektora państwowego. Tylko dzięki przychylności polityków miała otrzymać dofinansowanie z Ministerstwa Gospodarki, oficjalnie przeznaczone na pokrycie kosztów konferencji “Dialog między cywilizacjami” w 2003 r.

W ten sposób organizacja, a właściwie jej “elita” i przywódczyni, niezmiernie się wzbogaciła. Szeregowi członkowie mieli im oddawać majątki, nierzadko popadając w ubóstwo zmuszające ich do żebractwa. Aby uczynić wyznawców jeszcze bardziej bezwolnymi i zapobiec ich ewentualnemu odejściu, “elita” miała uciekać się do nieetycznych metod kontroli umysłu, “prania mózgu” i hipnozy. Dzieci urodzone z par kojarzonych przez Danilewicza poddawano tzw. ograniczaniu - głodzono i bito.

Sekta wzorcowa

Grupa, jak opisują ją dziennikarze śledczy “Rz” i TVN, jest nieomal modelowym przykładem sekty destrukcyjnej. Zbieżność jej wizerunku medialnego z modelem naukowym, paradoksalnie, zamiast budzić podziw nad dociekliwością śledczych, rodzi wątpliwości co do prawdziwości opisu. Rzeczywistość bowiem rzadko idealnie pokrywa się z wzorcem, zwłaszcza gdy jest tak skomplikowana, jak to się z reguły zdarza w małych, alternatywnych grupach wyznaniowych.

Wiedza o sekcie Pawlisz przedstawiona przez dziennikarzy - pomijając film “Fala” Łazarkiewicza, artykuł z tygodnika “Wprost” z 1987 r., wyznania Rafała - obecnego członka sekty, oraz bliżej nieokreślonej grupy wciąż zniewolonych - pochodzi de facto z jednego źródła. Tym źródłem są eksczłonkowie ruchu, którzy porzuciwszy sektę zdecydowali się ujawnić prawdę o jej działalności. Łączy ich, jak się wydaje, poczucie bycia ofiarą i chęć odwetu.

Ale, jak pisze Eileen Barker w studium “Nowe ruchy religijne”, wiedza pochodząca od takich osób jest często niepełna, zdeformowana i naznaczona piętnem subiektywności. Niekiedy też eksczłonkowie przekazują mediom informacje nieprawdziwe, chcąc zemścić się za realne lub wyimaginowane krzywdy, które z ręki członków organizacji ich spotkały, albo chcąc zainteresować sobą media - pisze Piotr Szarszewski w "Tygodniku Powszechnym".

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Opublikowano manifest zamachowca, wstrząsy w Japonii
Działo się w nocy. Opublikowano manifest zamachowca, wstrząsy w Japonii
Padł rekord świata. Łatwogang zebrał 251 mln zł dla Cancer Fighters
Padł rekord świata. Łatwogang zebrał 251 mln zł dla Cancer Fighters
Trump strofuje reporterkę. "Powinnaś się wstydzić, że to czytasz"
Trump strofuje reporterkę. "Powinnaś się wstydzić, że to czytasz"
Manifest napastnika z hotelu Hilton. Media opublikowały jego treść
Manifest napastnika z hotelu Hilton. Media opublikowały jego treść
"Wybuchnie od środka". Trump mówi, że Iranowi zostało kilka dni
"Wybuchnie od środka". Trump mówi, że Iranowi zostało kilka dni
Silne wstrząsy w Japonii. Elektrownia jądrowa pracuje bez zakłóceń
Silne wstrząsy w Japonii. Elektrownia jądrowa pracuje bez zakłóceń
Zamach w Kolumbii. Liczba ofiar wciąż rośnie
Zamach w Kolumbii. Liczba ofiar wciąż rośnie
Izraelskie ataki w Libanie. Zginęło 14 osób
Izraelskie ataki w Libanie. Zginęło 14 osób
Gen. Polko: Secret Service działał profesjonalnie
Gen. Polko: Secret Service działał profesjonalnie
"My się musimy od was uczyć". Owsiak o zbiórce Łatwoganga
"My się musimy od was uczyć". Owsiak o zbiórce Łatwoganga
Ciało na brzegu jeziora. To zaginiony w styczniu mężczyzna?
Ciało na brzegu jeziora. To zaginiony w styczniu mężczyzna?
Wyniki Lotto 26.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 26.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto