"Musi pan trafić na śmietnik historii". Gorąco w Sejmie. Poszło o Macierewicza

- Pan przez osobistą zemstę, zastraszenie polskich oficerów i bohaterów, niszczenie polskiej armii honoru się pozbawił. Taka jest prawda o ministrze Macierewiczu. Na śmietnik historii - tam pan musi trafić - grzmiał w Sejmie poseł PO Cezary Tomczyk. To reakcja na zatrzymanie przez Żandarmerię Wojskową gen. Piotra Pytla.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szef MON Antoni Macierewicz
Szef MON Antoni Macierewicz (Agencja Gazeta, Fot: Sławomir Kamiński)

Zatrzymanie ma związek z zarzutami ws. kontaktów generała z rosyjskimi służbami. Jego bezpośrednim powodem było nieuznanie otrzymanego zwolnienia lekarskiego. Generał miał się wczoraj stawić na przesłuchanie w sprawie stawianych mu zarzutów. Jak podaje PAP, mają one zostać zmienione po przewiezieniu go do prokuratury.

Szybko pojawiły się komentarze, że zatrzymanie ma podtekst polityczny. Na celowniku jest m.in. szef MON. Według posła PO Cezarego Tomczyka, Żandarmeria Wojskowa zatrzymała "człowieka, który powiedział prawdę o Macierewiczu, który powiedział, co Macierewicz myśli o Smoleńsku".

- Pan przez osobistą zemstę, zastraszenie polskich oficerów i bohaterów, niszczenie polskiej armii honoru się pozbawił. Taka jest prawda o ministrze Macierewiczu. Na śmietnik historii - tam pan musi trafić - mówił w Sejmie.

PO wnioskuje o natychmiastowe zwołanie komisji ds. służb specjalnych i Komisji Obrony Narodowej ws. zatrzymania generała. Domaga się również dymisji Macierewicza.

"Sprawa ociera się o zdradę stanu"

Co na to PiS? Szef sejmowej komisji obrony narodowej Michał Jach pytany, dlaczego doszło do zatrzymania gen. Pytla, powiedział: "O tym powie tylko prokurator, o ile będzie chciała. Ja nie mam pojęcia". - W moim przekonaniu to są jakieś nowe dowody, które pozwoliły prokuraturze wystąpić z tym najbardziej drastycznym zabezpieczeniem - dodał.

Zaznaczył równocześnie, że od początku sprawa generała była dla niego "trudna do pojęcia w ogóle". - Oficer, generał podpisuje niezgodnie z prawem, niezgodnie z obowiązującą ustawą, podpisuje współpracę z FSB. Przecież złamał przepisy, nawet bez zgody ówczesnego premiera Donalda Tuska (...) Dla mnie to jest albo skończona głupota, albo sprawa ociera się już nawet o zdradę stanu - mówił Jach. Jego wypowiedź cytuje pap.pl.

- Nie sądzę, żebyśmy mieli do czynienia z jakimiś działaniami, które wykraczają poza prowadzenie postępowania, związane ze stawianiem zarzutów - komentował wcześniej Macierewicz.

W ocenie gen. Pytla, zarzuty prokuratury dotyczące współpracy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa mają na celu "zdyskredytowanie Donalda Tuska".

Polub WP Wiadomości