Od śmierci prezydenta Gdańska Jarosław Kaczyński ani razu nie zabrał publicznie głosu. Sprawę komentował w programie "Tłit" poseł PiS Tadeusz Cymański. - Milczenie to skarb wszelkiej polityki. Milczeniem zbędziesz, milczeniem dokażesz, milczeniem wyrozumiesz… Powściągliwość w słowach czy nieobecność jest lepsza, gdy mamy robioną taką jazdę, jak w tej chwili. Pożar jest w rozkwicie, jeszcze nie ma pożogi, ale możemy go stłumić, choć nie zgasić (...) Zakładam dobrą wolę Jarosława Kaczyńskiego - mówił. - Siebie traktuj jak prokurator, a innych jak adwokat. A jest odwrotnie: siebie tłumaczymy, ale on? To jest piekło - dodał Cymański.