Trwa ładowanie...

Miażdżąca ocena z Finlandii. "Zęby smoka" Putina to dekoracje ogrodowe

Finowie śmieją się w mediach społecznościowych z nowego wojennego wynalazku armii Władimira Putina. Fortyfikację, którą Rosjanie budują przy swojej granicy z granicy z napadniętym sąsiadem w okolicach Biełgorodu, eksperci uznają za bezużyteczną i ośmieszającą wojenne strategie.

Armia Władimira Putina zadziwia specjalistów Armia Władimira Putina zadziwia specjalistów Źródło: East News, fot: YURI KADOBNOV
d1voe99
d1voe99

Biełgorod, położony zaledwie 40 kilometrów od granicy, stanowi strategiczne miejsce. Na tutejszym lotnisku stacjonują samoloty, które służą do ataków na Ukrainę. By miejsce wyglądało na pilnie strzeżone i obwarowane zabezpieczeniami przed wrogiem, Rosjanie wybudowali wokół spektakularne fortyfikacje.

Betonowe piramidki pokazał z dumą na Telegramie gubernator obwodu Wiaczesław Gładkow. Obserwatorzy nazwali je natychmiast drwiąco "zębami smoka" lub przyznawali się do skojarzeń z kształtem kawałka charakterystycznej czekolady.

d1voe99

Fiński ekspert wojskowy, generał Pekka Toveri, były szef wywiadu sztabu generalnego fińskich sił zbrojnych miażdży ten absurdalny element strategii Rosjan: to dekoracje ogrodowe, które nie odstraszą przeciwnika i w żaden sposób nie pokrzyżują mu wojennych planów, uważa wojskowy.

Miażdżąca ocena z Finlandii. "Zęby smoka" Putina to dekoracje ogrodowe

Jak wyjaśnia fińska gazeta "Iltalehti", rosyjska linia przeciwpancerna składa się z lekkich betonowych stożków, rozmieszczonych w dwóch rzędach. To chybiony pomysł. - Nie zatrzymają przeciwnika, nie uniemożliwią przejazdu czołgów ani nawet samochodów. Bariery pancerne muszą być zbudowane w taki sposób, aby nie można ich było odsunąć na bok, przewrócić, zmiażdżyć lub zniszczyć ostrzałem - zauważa Toveri.

Dodaje też, że przy takim samym wysiłku można było wykonać przyzwoitą pracę. Teraz praca poszła na marne, bo ta konstrukcja nie spowoduje spowolnienia szturmu piechoty nawet na minutę. - Przeszkoda powinna zmienić działania napastnika lub spowodować godziny albo nawet dni postoju, podczas których napastnik jest pod ostrzałem obrony - ocenia ekspert. I komentuje, że nie chodziło o ochronę, tylko o efekt propagandowy.

Przy okazji internauci, komentujący tę kuriozalną konstrukcję, zwracają uwagę na jeszcze jeden szczegół tym razem geograficzny. "Rosyjskie kanały z dumą pokazują skalę nowych linii defensywnych, które przygotował Wagner na okupowanym Donbasie. Wydaje się, że nie zauważyli, że wszystko wskazuje na to, że chodzi o obronę głównie pozycji sprzed 24 lutego. To sprawia wrażenie, że nie spodziewają się, że utrzymają Północny Ługańsk" - komentuje użytkownik Twittera.

Pokaz siły armii Kijowa. Ukraińscy piloci mają nerwy ze stali

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1voe99
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d1voe99
Więcej tematów