Malta. Przełom ws. tajemniczego zabójstwa dziennikarki

Jak wynika z informacji "The Sunday Times of Malta", służby ustaliły tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy zorganizowali zabójstwo Daphne Caruany Galizji. Dziennikarka zginęła rok temu. Pisała o korupcji w najwyższych kręgach maltańskich władz.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Śmierć Daphne Caruany Galizji wstrząsnęło Maltą
Śmierć Daphne Caruany Galizji wstrząsnęło Maltą (PAP)
WP

"The Sunday Times of Malta" powołuje się na słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo. Funkcjonariusz miał powiedzieć, że dochodzenie "osiągnęło bardzo delikatny etap". Na razie gazeta nie zdradza szczegółów. Sama rodzina zamordowanej utrzymuje, że nie została poinformowana o wynikach śledztwa.

Przypomnijmy: Daphne Caruana Galizia zginęła 16 października 2017 roku. Samochód dziennikarki został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu. Kobieta zginęła na miejscu.

O zabójstwo są podejrzane trzy osoby. Od roku przebywają w areszcie, nie przyznają się do zarzucanych im czynów. "The Sunday Times of Malta" podaje, że powód morderstwa pozostaje nieznany. Z kolei śledczy uważają, że organizatorzy zamachu kierowali się różnymi motywami.

WP

Maltańska dziennikarka zajmowała się tropieniem korupcji od dwóch dekad. Zasłynęła ujawnieniem afery Panama Papers. Był to gigantyczny przecieku dokumentów na temat podejrzanych firm i kont w latynoamerykańskim raju podatkowym przez biznesmenów, polityków i celebrytów z całego świata.

Za sprawą Caruany Galizii wyszło na jaw, że dwaj najbliżsi sojusznicy premiera Josepha Muscata, jego szef kancelarii Keith Schembri i minister energii Konrad Mizzi, posiadali na Panamie konta, które aby być utrzymywane musiały być zasilane kwotą co najmniej miliona dolarów rocznie. Pieniądze miały pochodzić z Azerbejdżanu, z którym rząd Partii Pracy utrzymywał nadzwyczaj bliskie stosunki.

WP

Z kolei w kwietniu 2017 dziennikarka poinformowała, że na Panamie zarejestrowana jest jeszcze jedna podejrzana spółka, której właścicielem była Michele Muscat, żona premiera. W domyśle, prawdziwym beneficjentem firmy był zaś sam szef rządu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP