Trwa ładowanie...
d471iny
Leszek Miller: Jarosław Kaczyński nie przegra, bo opozycja pomoże PiS

Leszek Miller: Jarosław Kaczyński nie przegra, bo opozycja pomoże PiS

Zbliża się głosowanie nad ratyfikacją Europejskiego Funduszu Odbudowy. Czy Prawo i Sprawiedliwość, jak w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" mówił Jarosław Kaczyński, mogłoby przegrać to głosowanie? - W tej sprawie Kaczyński nie przegra, bo poprze go opozycja. To jest oczywiste - stwierdził w programie WP "Newsroom" były premier Leszek Miller. Jak podkreślił europoseł, przegrana Kaczyńskiego niosłaby za sobą katastrofalne skutki. - Nasza reputacja przez całe lata byłaby nie do odbudowania. Jeżeli jeden parlament, w tym przypadku Polski, by tej umowy nie przyjął, to ten program jest wrzucany do kosza. Wtedy nie tylko Polska, ale też pozostałe kraje unijne nie dostałyby pieniędzy - zaznaczył Leszek Miller.

Bardzo ciekawy wywiad przeczytałemRozwiń

Transkrypcja:

Bardzo ciekawy wywiad przeczytałem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim w Gazecie Polskiej. Pan premier nie kryje w tej rozmowie, że mówi wprost: mamy napięcia w koalicji. Kompletnie nie akceptuję daleko idących żądań mniejszych koalicjantów. Pak pan czyta te słowa skierowane do Zbigniewa Ziobry, do Jarosława Gowina? Trudno powiedzieć jaka jest prawda, dlatego że pan Jarosław Kaczyński, jak zresztą każdy niemalże lider obozu pełniącego władzę, musi mówić to, co uważa za skuteczne, ale niekoniecznie to, co uważa za prawdziwe. Zatem jeśli grozi palcem pod adresem swoich koalicjantów, to na pewno z taką oto intencją, żeby się przestraszyli. A czy się przestraszą, to się dopiero okaże oczywiście. Mam wrażenie, że wdrożenie - pan to wie, panie premierze - w kolejnym wywiadzie, mam wrażenie, Jarosław Kaczyński coraz bardziej się posuwa w tym grożeniu i coraz mocniej macha tym palcem i coraz bardziej, no chyba w stronę Zbigniewa Ziobry, mówi, że właściwie odwrotu nie ma. Tutaj już bardzo konkretnie mówi tak, że: "Nie prognozuję wcześniejszych wyborów, ale ich nie wykluczam". I mówi tak Kaczyński: "Jeśli Solidarna Polska doprowadzi do tego, że Zjednoczona Prawica przegra sejmowe głosowanie w sprawie Europejskiego Funduszu Odbudowy, to koalicja się po prostu skończy". Nie no w sprawie Europejskiego Funduszu Odbudowy nie przegra, dlatego że opozycja poprze, to jest oczywiste. Przecież nie sądzę, żeby proeuropejska opozycja mogła głosować przeciwko projektowi firmowanemu przez Unię Europejską, przez Komisję Europejską. To się raczej nie zdarzy, więc jeśli pan Kaczyński ma na myśli Europejski Plan Odbudowy, tak zwany "recovery fund", to oczywiście, że nie przegra. Ale może, panie premierze. Mam dla pana taką propozycję. Nie, nie może. Nie może przegrać dlatego, że będzie większość w sejmie, która ten projekt poprze. Ale mam dla pana propozycję - spróbujmy troszeczkę popuść wodze fantazji, wyobrazić sobie taki scenariusz "political fiction", żeby nie powiedzieć "science fiction", że opozycja wpada na taki pomysł. Skoro Kaczyński tak jednoznacznie mówi, że papierkiem lakmusowym i takim testem dla koalicji, dla Zjednoczonej Prawicy, dla koalicji rządzącej jest to głosowanie, to może, tłumacząc jednoznacznie elektoratowi, swoim wyborcom, koalicja powinna, opozycja powinna wyjść i powiedzieć: zagłosujmy przeciwko, po to żeby rząd to głosowanie przegrał, tak żebyśmy mogli przejąć władzę w wyniku tego konkretnego głosowania, tak żeby po prostu Kaczyński na tym polu walki został, mówiąc krótko, sam. Król będzie nagi. Może to jest możliwe, może to jest scenariusz na przejęcie władzy w Polsce? Ale w wyniku takiego głosowania opozycja nie przejmuje władzy. Opozycja by musiała zgłosić wniosek o konstruktywne wotum nieufności, wyznaczyć w tym głosowaniu kandydata na premiera i dopiero wtedy, gdyby uzyskała dla tego wniosku większość parlamentarną, to wtedy można byłoby o czymś myśleć. Ale zapewniam pana, że przegranie głosowania w tej konkretnej sprawie, oprócz ewidentnych szkód na arenie narodowej, konkretnie unijnej, dlatego że jeżeliby ratyfikacja Europejskiego Programu Odbudowy nie nastąpiła z winy Polski, to nasza reputacja przez całe lata byłaby już nieodbudowana. Bo ja chcę wyraźnie podkreślić, że jeśli mówimy o Europejskim Programie Odbudowy, to 27 parlamentów członków krajów unijnych musi je zatwierdzić. Jeżeli jeden parlament, w tym przypadku polski, by nie zatwierdził, to ten program jest wrzucony do kosza. I wtedy nie tylko chodzi, że Polacy nie dostaną pieniędzy, ale także wszystkie inne kraje unijne. Więc wyobraża pan sobie skalę skandalu i niechęci do Polski, gdyby coś takiego nastąpiło.
d471iny
d471iny
Więcej tematów