Kwaśniewscy mają kłopoty. Tym razem nie wyjdą z nich cało?

Sprawa willi w Kazimierzu Dolnym to wciąż temat otwarty. Okazuje się, że śledczy intensywnie nad nią pracują. Analizują transakcje na kontach współpracowników i znajomych rodziny byłej pierwszej damy Jolanty Kwaśniewskiej i byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Aleksander Kwaśniewski był prezydentem od 23 grudnia 1995 do 23 grudnia 2005 roku
Aleksander Kwaśniewski był prezydentem od 23 grudnia 1995 do 23 grudnia 2005 roku (PAP, Fot: bartlomiej zborowski)
WP

W 2010 roku umorzono śledztwo CBA w sprawie "willi Kwaśniewskich". Wznowiono je w grudniu 2016 roku. I jak donosi "Do Rzeczy", sprawa nabiera tempa. Prokuratura ma bowiem prowadzić "kluczowe czynności śledcze, które będą miały wpływ na dalsze decyzje procesowe".

Od początku sprawy przesłuchano wielu świadków i przestudiowano obszerną dokumentację. Teraz jednak śledczy skupiają się na analizie przepływu środków finansowych na rachunkach bankowych. Zamieszani w sprawę to: była pierwsza dama, były prezydent, ich przyjaciele - Maria J., jej syn Jan J., którzy opiekowali się willą, oraz Marek M., formalnie właściciel nieruchomości, a także współpracownicy byłej pary prezydenckiej powiązani z fundacjami kierowanymi przez Kwaśniewskich.

Osoba z kręgów organów ścigania w rozmowie z tygodnikiem przyznała, że dochodzenie dotyczy "szerszej grupy niż osób, które do tej pory pojawiały się w medialnych informacjach dot. śledztwa i całej tej sprawy".

WP

Banki podobno nie chcą współpracować z prokuraturą i przekazały tylko szczątkowe informacje o transakcjach. Dlatego mają być kierowane "kolejne wnioski do sądu z prośbą o pozyskanie informacji bankowej w szerszym niż dotychczas zakresie".

Zobacz także: Włodzimierz Cimoszewicz o Macierewiczu. „Co to za autorytet?"

Zmieniły się przepisy dotyczące zbierania i wykorzystywania materiałów niejawnych. Dlatego materiały, które wcześniej potraktowano jako zdobyte nielegalnie, teraz można ponownie przeanalizować.

WP

Szczegóły sprawy

Wśród świadków w sprawie wymieniani są pracownicy byłej pary prezydenckiej, sprzątaczka willi czy taksówkarz. Podobno w rozmowie ze śledczymi powiedzieli, że decyzje o nieruchomości podejmowała Jolanta Kwaśniewska.

Jak dowiedziało się "Do Rzeczy", willi znajdowały się też przedmioty osobiste Kwaśniewskich - obraz byłego prezydenta, notatki oraz projekt pisma byłej pierwszej damy do Pawła Lisickiego, ówczesnego redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej".

Inne dochodzenie - Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie - wykazało że nie ma szans, by Aleksander lub Jolanta Kwaśniewscy dysponowali pieniędzmi z legalnych źródeł które mogłyby pozwolić im na zakup budynku.

WP

Tygodnik opisuje też "sprytne" działanie osób związanych z willą. Podobno Maria J. kontaktowała się z Jolantą Kwaśniewską, a jej syn jechał do fundacji Kwaśniewskich, gdzie otrzymywał gotówkę. Potem na placu Bankowym przelewał środki na konto swojej mamy i dzwonił do niej informując, że "paniusia wpłaciła".

Co na to Kwaśniewscy? Twierdzą, że padli ofiarą prowokacji politycznej.

Źródło: "Do Rzeczy"

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP