Trwa ładowanie...
d4is72o

"Krzyczeli, by ogolić posłankę na łyso". Dla prokuratury sprawy nie ma

Zarówno policja, jak i prokuratura uznały, że słowny atak w gdańskim sądzie na posłankę Agnieszkę Pomaską nie jest wystarczającym powodem, by zajmować się sprawą. Chodzi o skandowanie pod adresem parlamentarzystki m.in. słów ”Na łyso”. Wirtualna Polska poznała stanowisko Prokuratury Krajowej w tej sprawie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na drodze sądowej, posłanka Agnieszka Pomaska wygrała z radną Anną Kołakowską
Na drodze sądowej, posłanka Agnieszka Pomaska wygrała z radną Anną Kołakowską (East News, Fot: Wojciech Stróżyk)
d4is72o

- Do Prokuratury Rejonowej Gdańsk – Wrzeszcz i do komisariatów policji nie wpłynęły zawiadomienia o ewentualnym przestępstwie w związku ze wskazanym w zapytaniu zdarzeniem – poinformował prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, w odpowiedzi na pismo posłów Platformy.

Chodzi o sprawę, która ma swój początek w 2016 roku. Wtedy to ówczesna radna PiS z Gdańska Anna Kołakowska skierowała do posłanki Pomaskiej słowa, które wywołały prawdziwą burzę i stały się podłożem do hejterskiego ataku. "Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso" – powiedziała radna.

Sejm.gov.pl
Podziel się

Kiedy sprawa trafiła na wokandę, w sądzie pojawili się zwolennicy radnej Kołakowskiej. W styczniu 2017 roku w budynku sądu grupa ok. 20 osób starała się utrudnić wejście posłanki Agnieszki Pomaskiej na salę. Skandowano słowa "Na łyso! Na łyso!” Posłanka na miejscu zjawiła się z osobami prywatnymi, które poprosiła o ochronę.

Według grupy polityków Platformy, która interweniowała w tej sprawie u prokuratora Bogdana Święczkowskiego, agresorzy wykrzykiwali pod adresem Pomaskiej wulgaryzmy, a nie bez znaczenia był fakt, iż całe wydarzenie miało miejsce w budynku sądu.

d4is72o

Zobacz także: Róża Thun oburzona materiałem TVP

Śledczy tematu jednak nie podjęli. A wcześniej dwukrotnie odmówili wszczęcia postępowania w tej sprawie, uznając że radna nie popełniła przestępstwa.

- Prokuratura wszczyna postępowania w takich sytuacjach z urzędu, ale gdy dotyczy to, osób związanych z PiS. A w przypadku posłów opozycji nawet złożenie zawiadomienia nie daje efektu i trzeba na własną rękę domagać się sprawiedliwości w sądzie - komentuje dla WP Agnieszka Pomaska.

Posłanka skierowała więc akt oskarżenia na drodze sądowej. Pod koniec 2018 roku Sąd Apelacyjny skazał Kołakowską na 1 tys. zł grzywny. Wyrok jest prawomocny.

d4is72o

W tej samej sprawie toczył się proces cywilny. W lipcu 2018 r. gdański Sąd Apelacyjny przyznał rację sądowi pierwszej instancji i nakazał radnej Annie Kołakowskiej przeprosić posłankę Agnieszkę Pomaską na facebookowym profilu.

Dla porównania – w marcu 2016 roku doszło do incydentu, kiedy członkowie Komitetu Obrony Demokracji protestowali w czasie spotkania z Anną Marią Anders w Archiwum Państwowym w Suwałkach. Spotkanie zorganizowano w czasie kampanii wyborczej Anders, a na wystawie poświęconej jej ojcu pojawili się m.in. ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak i jego zastępca Jarosław Zieliński. Po wydarzeniach, policja zarzuciła pięciu osobom zakłócenie porządku w miejscu publicznym. Sprawa trafiła na wokandę. Trzy osoby zostały winne zakłócania porządku, dwóch działaczy uniewinniono.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d4is72o

Podziel się opinią

Share

d4is72o

d4is72o
Więcej tematów